"To jest PiS-bis?". Lewicka odpytuje wiceministra z wyborczych konkretów Tuska
Nową prezeską Zakładów Zbrojeniowych Mesko została Renata Gruszczyńska, radna Koalicji Obywatelskiej z Kielc. Jak przypomniała Karolina Lewicka, Juliusz Ćwieluch pisał w 'Polityce', że zarówno ona, jak i jej poprzedniczka 'miały zerowe doświadczenie w branży zbrojeniowej w momencie obejmowania stanowiska'.
- Przypomnę, że 68. konkret wyborczy Koalicji Obywatelskiej brzmiał, że 'w profesjonalnych i transparentnych konkursach wyłaniani będą apolityczni fachowcy'. Tymczasem komisja konkursowa nie chciała rozmawiać z dziennikarzem o tym, jakie cechy, kompetencje, zdolności, doświadczenie Gruszczyńskiej skłoniły komisję, żeby powierzyć jej tak odpowiedzialną funkcję. Pan to wie? - pytała prowadząca 'Poranek TOK FM'.
- Nie wiem, bo nie byłem w komisji konkursowej ani nie jestem w radzie nadzorczej - opowiedział Robert Kropiwnicki, wiceminister aktywów państwowych.
- Myślę, że pani prezes ma doświadczenie w zarządzaniu i to jest najważniejsze w takiej firmie. Trzeba rozróżnić przestrzeń zarządzania i ściśle produkcyjną. Pani prezes ma się zajmować zarządzaniem firmą, a nie mieszaniem prochu. Nie można zamykać ludziom drogi tylko dlatego, że są radnymi - dodawał.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Potem wychodzi na to, że tylko z legitymacją partyjną można obsadzić jakiś stołek. Wracamy do polityki kadrowej, to jest PiS-bis? - dopytywała Karolina Lewicka.
'Krajowy Zasób Nieruchomości został przejęty przez Polskę 2050'
Dziennikarka podała kolejny przykład, opisany przez 'Rzeczpospolitą': prezesem Krajowego Zasobu Nieruchomości został były wiceburmistrz Gorlic z Polski 2050, jego doradcą były kandydat tej partii na posła, w radzie nadzorczej również znaleźli się ludzie związani z ugrupowaniem Szymona Hołowni.
- Można powiedzieć, że Krajowy Zasób Nieruchomości został przejęty przez Polskę 2050 - zastanawiała się prowadząca 'Poranek Radia TOK FM'.
- Nie śledzę losów wszystkich podmiotów w Polsce - ripostował Kropiwnicki. - To kwestia ministra, jak podejmuje decyzje. Mieli do nich zaufanie.
- Oczywiście, zaufanie ma się do swoich - ironizowała Lewicka.
- To większy kłopot: braku kapitału społecznego - ocenił jej gość. - Przydałaby się jeszcze wyższa kultura polityczna - odparła dziennikarka.
Padło też pytanie o politykę kadrową ministry zdrowia Izabeli Leszczyny. Zatrudniła dyrektorkę swojego biura, męża przyjaciółki, szefa swojego gabinetu politycznego. - Trudno się dziwić, że minister do bliskiej współpracy bierze ludzi, których zna i którym musi ufać. Na tysiące ludzi pracujących w spółkach Skarbu Państwa możemy mówić o jednostkowych sprawach. Przede wszystkim chodzi o kompetencje - podkreślał Kropiwnicki.
- Próbuje pani postawić tezę, że jest tak samo [jak za PiS - red.]. Nie jest tak samo, są konkursy. To nadużycie, absolutne nieuzasadnione porównanie - skwitował gość TOK FM.