Chleb droższy o kilkadziesiąt procent? "To niepokojące"
Ile płacimy za zakupy? Niestety, coraz więcej. Jak wynika z najnowszego indeksu cen w sklepach detalicznych, w czerwcu ceny wzrosły średnio o 3 proc. Najbardziej podrożały słodycze i chemia gospodarcza, bo o około 10 proc. w skali roku.
W niewiele wolniejszym tempie drożeją dodatki do żywności, czyli takie produkty, jak keczupy, musztardy, majonezy.
Drogo, coraz drożej. I taniej nie będzie
Jak komentował w TOK FM Sławomir Jankiewicz z Uniwersytetu WSB Merito, podwyżki nie powinny być zaskoczeniem. - Wszyscy ekonomiści zapowiadali, że od drugiej połowy 2024 roku ceny będą wzrastały. Tendencja wzrostowa będzie coraz większa, w tym roku prawdopodobnie nie 'zobaczy' spadku cen - mówił wprost gość "Raportu gospodarczego" Radia TOK FM.
Rozmówca Wojciecha Kowalika wyjaśnił, że rosnące ceny słodyczy wynikają z globalnych zmian klimatu.
- Uprawa kakao jest bardzo ciężka i to powoduje, że ceny rosną. Tu nie ma żadnej dobrej informacji, może być coraz gorzej - ostrzegał. Z kolei wzrost cen produktów chemii gospodarczej tłumaczył nie tylko tym, że producenci więcej muszą płacić za prąd czy gaz. Do tego trzeba dodać rosnące pensje dla pracowników. - To się odbija w cenach - podkreślił.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Chleb droższy o kilkadziesiąt procent?
Sławomir Jankiewicz zwrócił uwagę na wzrost cen pieczywa. - Tendencja wzrostu jest coraz większa: w czerwcu to było 5.3 proc., w maju około 5. Dlaczego mówię, że to niepokojące. Nakłada się tu kilka elementów oczywiście wzrost VAT-u (na żywność), wzrost kosztów produkcji - wyliczał. Gość TOK FM przypomniał też o sprawie ukraińskiego zboża, którego dużo było w polskich magazynach.
- Pan Mateusz Morawiecki zachęcił do ściągnięcia tego zboża. I to zboże spowodowało, że rynek zwariował i podstawowy surowiec, jakim jest mąka, staniał. Jeśli zatrzymamy taki import, to koszty będą rosły. Możemy się spodziewać, że ceny chleba także będą dalej bardzo szybko rosły. To niepokojące, bo Polacy dużo konsumują chleba. Czeka nas bardzo zła sytuacja, kiedy pieczywo może zdrożeć o kilkadziesiąt procent - alarmował ekspert z Uniwersytetu WSB Merito.