,
Obserwuj
Gospodarka

Krach na giełdach całego świata. Ekspert nie ma wątpliwości: To była panika

2 min. czytania
06.08.2024 13:51
- Dość kuriozalny jest wygląd indeksu, który jednego dnia traci dwucyfrowo, a drugiego dnia dwucyfrowo zyskuje. Między tymi dwoma dniami absolutnie nic się nie wydarzyło - tak Piotr Kuczyński skomentował poniedziałkowe spadki na giełdach całego świata.
|
|
fot. Albert Zawada/Agencja Wyborcza.pl

Głębokie spadki odnotowały w poniedziałek rynki akcji na całym świecie. Kospi (indeks koreański) stracił ok. 9,6 proc., a japoński Nikkei zanotował ok. 12,4 proc. przeceny. Warszawski WIG20 stracił 3,2 proc., osiągając poziom 2266 pkt., mWIG40 zniżkował o 3,79 proc., a sWIG80 o 4,48 proc. Kolejnego dnia nastąpiły odbicia, choć o mniejszej skali - WIG20 rano rósł w tempie 0,8 proc., ale ok. godz. 10 znowu zaczął tracić.

- Można powiedzieć, że to było szaleństwo - komentował w TOK FM Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych. - Mówiłem, że to panika, w czasie której nie należy sprzedawać, raczej należy kupować. Na razie się to sprawdza - dodał.

- Dość kuriozalny jest wygląd indeksu, który jednego dnia traci dwucyfrowo, a drugiego dnia dwucyfrowo zyskuje. Między tymi dwoma dniami absolutnie nic się nie wydarzyło - podkreślał gość Macieja Głogowskiego. - Na rynkach finansowych bywają takie szaleństwa - dodał.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gospodarz "EKG - Ekonomii, Kapitału, Gospodarki" stwierdził, że sprzedaż wędrowała przez kolejne parkiety na całym świecie. - Jeżeli ktoś widzi ponad 13 procent straty, zaczyna się zastanawiać, jaki jest powód, a takiego nie znajduje. Przewaliło się tsunami sprzedaży w Azji, dosięgnęło też Europy - skomentował Kuczyński.

Recesji w USA nie ma

- Był krach na Nikkei. Najważniejszy był tu proces carry trade - pożyczam w słabej walucie, inwestuję, zwracam, kiedy waluta osłabła. To przede wszystkim stało za wyprzedażą - oceniał analityk. - To był prawdziwy powód, a nie żadna słabość gospodarki amerykańskiej, to kompletne nieporozumienie. Nie ma recesji w USA. To niewątpliwie uspokoi rynki - prognozował.

Maciej Głogowski podsumował, że za spadkami stały spekulacje o recesji w USA, "zmniejszona euforia, która towarzyszy spółkom powiązanym ze sztuczną inteligencją i transakcje specyficzne na rynkach finansowych, które wygasały". - Mogły spowodować wyprzedaż - stwierdził.

W kolejnej części audycji Anna Czarczyńska mówiła, że w całej sytuacji dobre jest to, że mamy kilka centrów światowej gospodarki. A także, że tym razem to chińska gospodarka była stabilizatorem. Ważna jest również odmienność europejskiego rynku pracy od amerykańskiego.