Szpital we Wrocławiu już szuka farmaceutów do punktu szczepień. Bo brakuje rąk do pracy przy szczepieniach masowych

Chodzi o szczepienia na bardziej masową skalę niż do tej pory. Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. J. Mikulicza-Radeckiego we Wrocławiu czeka zarówno na osoby już po zakończonym kursie, jak i te, które są w trakcie.
Zobacz wideo

O tym, że farmaceuci będą mogli pomóc przy szczepieniach, tak jak fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni - wiadomo już od kilku tygodni. Parlament przyjął odpowiednie przepisy. Teraz potrzebne jest jeszcze tylko rozporządzenie i można będzie włączyć te grupy zawodowe w akcję szczepień.

Farmaceuci są chętni. W całej Polsce za pośrednictwem samorządu aptekarskiego do pracy przy szczepieniach zgłosiło się kilka tysięcy osób. Część z nich już jest po szkoleniu, składającym się z części teoretycznej i praktycznej.

- Szkolenie, w którym uczestniczyłem, miało miejsce w Centrum Symulacji Medycznej w Poznaniu - mówi farmaceuta, Mariusz Politowicz. Jak dodaje, część praktyczna była dwuetapowa. - W pierwszej części uczyłem się razem z innymi farmaceutami, diagnostami, fizjoterapeutami, jak przygotowywać i podawać domięśniowo szczepionkę przeciw COVID-19. Dla farmaceuty to nic trudnego. Druga część szkolenia dotyczyła resuscytacji krążeniowo-oddechowej, czyli potocznie mówiąc masażu serca, sztucznego oddychania, korzystania z defibrylatora - mówi Mariusz Politowicz.

Pan Mariusz, tak jak wielu innych farmaceutów w Polsce na razie nie wie, w którym z punktów szczepień będzie mógł wspomóc lekarzy i pielęgniarki. - Jest olbrzymia armia farmaceutów. To, jak zostaną teraz wykorzystani zależy od samorządów i szpitali węzłowych. Ja, moi koledzy, moje koleżanki jesteśmy gotowi do pomocy. Co będzie dalej? Na razie nie wiemy. Bardzo chętnie już teraz zatrudniłbym się w takim miejscu. Można by powiedzieć, że oczekuję propozycji - najlepiej bliżej swojego miejsca zamieszkania niż dalej - mówi Mariusz Politowicz.

We Wrocławiu już mają ofertę dla aptekarzy

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu jest jednym z nielicznych, które już szukają wsparcia. W ogłoszeniu czytamy, że szpital zaprasza do współpracy z jednej strony osoby, które ukończyły kurs CMKP i przeszły szkolenie praktyczne – do wykonywania szczepień. Z drugiej zaś strony już teraz czeka też na osoby, które ukończyły dopiero część teoretyczną kursu – do czynności administracyjnych przy szczepieniach (m.in. kwalifikacja do szczepień). "Wykonywane czynności będą rozliczane na zasadach umowy zlecenia" - napisano w ogłoszeniu.

- W mojej ocenie zapotrzebowanie na osoby, posiadające uprawnienia do szczepień przeciwko COVID-19 jest bardzo duże, a będzie tylko większe. Nie jest tajemnicą, że w systemie ochrony zdrowia brakuje rąk do pracy, zwłaszcza teraz w dobie pandemii - mówi Marcin Repelewicz, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej we Wrocławiu.

Marcin Repelewicz też jest już po kursie teoretycznym, czeka na część praktyczną. - W najbliższym czasie ruszają szczepienia populacyjne na dużą skalę, więc każde ręce na pokładzie się przydadzą. Cieszy mnie, że - po raz kolejny - odkryliśmy Amerykę, gdzie szczepienia populacyjne są prowadzone m.in. przez farmaceutów i głównie w aptekach. Dlatego z niecierpliwością czekamy na szczegółowe wytyczne umożliwiające wykonywanie szczepień również w aptekach - mówi Marcin Repelewicz.

DOSTĘP PREMIUM