16-latek Maciej Rauhut wygrał w sądzie z o. Rydzykiem. Teraz bierze się za państwowe spółki

Maciej Rauhut z Krapkowic ma dopiero 16 lat, a już pokonał w sądzie fundację ojca Rydzyka. Nie wierzy jednak, że ten zastosuje się do wyroku sądu i zapowiada dalsze działania. "Sorry wielki redemptorysto, sorry wielki premierze, czarnki, moskwy czy inne obajtki, ale gówniarz się tak szybko nie podda".

Maciej Rauhut. Było już o nim głośno w 2020 roku

O Macieju Rauhucie ze śląskich Krapkowic pierwszy raz zrobiło się głośno w 2020 roku, kiedy miał 14 lat – po tym, jak udostępnił w serwisie społecznościowym post o Strajku Kobiet i protestach, jakie miały miejsce w jego mieście. Następnego dnia jego dom odwiedzili funkcjonariusze policji. 

Po tych wydarzeniach Rauhut na około rok związał się z Lewicą, jednak wycofał się, krytykując "partyjniaków" za dbanie wyłącznie o swoje interesy. "Bez względu na to, czy są z Wiosny, SLD, Razem, Zielonych, czy Platformy" - powiedział wtedy. 

16-latek podaje fundację Lux Veritatis do sądu. O Rydzyku pisze: "prosty ksiądz, ojczulek, a ma takie układy polityczne i zarabia miliony"

Działalnością ojca Tadeusza Rydzyka Maciej Rauhut zainteresował się już kilka lat temu. 

– Dla mnie to był fenomen i dalej jest. Że wydawać by się mogło, prosty ksiądz, ojczulek, a ma takie układy polityczne i zarabia miliony. I nikt z obozu władzy zbytnio się tym nie interesuje, a nawet jeszcze bardziej go wspiera – mówił w rozmowie z naTemat. 

W 2022 roku podał do sądu fundację Lux Veritatis, w której zarządzie jest o. Rydzyk, ponieważ ta nie chciała udostępnić mu pełnych informacji dot. wpływów  z państwowych spółek. I sprawę wygrał

O sukcesie poinformował m.in. na swoim koncie na Instagramie:

- Sprawa dotyczy nieudostępnienia informacji publicznej o tym, jakie instytucje i w jaki sposób przekazywały fundacji Rydzyka ogromne pieniądze, które mogły przecież pójść na psychiatrię, która jest w OPŁAKANYM stanie – leży i kwiczy, ratując w ten sposób SETKI, JAK NIE TYSIĄCE LUDZKICH ISTNIEŃ. Ale Rydzyk tej informacji nie udostępnił, chociaż miał taki obowiązek. Miał na to 14 dni. Minął prawie rok. Więc jest wyrok, gówniarz miał rację.

Maciej Rauhut nie wierzy władzom fundacji i zapowiada kolejne działania

To nie koniec. Ponieważ Maciej Rauhut nie wierzy, że fundacja o. Rydzyka dostarczy mu żądanych informacji, zwrócił się oficjalnie do Kancelarii Premiera Morawieckiego i podległych mu jednostek (ministerstw i państwowych spółek) z prośbą o wgląd w dane dotyczące fundacji Lux Veritatis.

- Pomimo tego, że wygrałem z Rydzykiem pierwszy etap batalii sądowej i pomimo tego, że jest o tym dosyć głośno, zupełnie nie oczekuję tego, że udostępni mi informacje, o które wnioskowałem, więc składam wnioski o udostępnienie informacji do instytucji państwowych takich jak KPRM czy podległe mu ministerstwa i spółek skarbu państwa – napisał 16-latek na swoim Facebooku. "sorry wielki redemptorysto, sorry wielki premierze, czarnki, moskwy czy inne obajtki, ale gówniarz się tak szybko nie podda" - dodał.

Jak powiedział Maciej Rauhut, sprawa jest dla niego ważna, bo chodzi o "nasze pieniądze, a my mamy prawo domagać się dofinansowania szpitali psychiatrycznych, pomocy psychologicznej, a nie wspierania ojczulka, który ma już na koncie (i za uszami) wystarczająco dużo".

- Ratujcie życia nas – młodych, was – starszych. Dofinansowujcie szpitale, które nas i was ratują, a nie zbędne inwestycje milionera w sukience.

DOSTĘP PREMIUM