advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Hałdy mebli, sprzętu AGD, wietrzące się domy. "Żaden ekran tv nie pokaże tego, co jest tam na miejscu"

3 min. czytania
25.09.2024 19:53
- Nie jestem w stanie gotówkowo pomóc, bo sama mam małe dzieci z niepełnosprawnością, więc stwierdziłam, że dam swój czas i ręce do pracy. Będę pakować do godziny 21 - zapewnia w rozmowie z tokfm.pl jedna z wolontariuszek.
|
|
fot. Agnieszka Wynarska

Mieszkańcy Bydgoszczy okazują ogromną solidarność z poszkodowanymi podczas powodzi. Cały czas trwają zbiórki darów dla potrzebujących, w które zaangażowane są bydgoskie stowarzyszenia, fundacje, szkoły, przedszkola i wolontariusze.

"Czujemy radość, że możemy pomóc"

W ostatni weekend do Kotliny Kłodzkiej wyjechało m.in.17 busów z pomocą zorganizowaną i skoordynowaną przez Bazylikę wspólnie ze Stowarzyszeniem 'Dzięki Wam'. - Żaden największy ekran telewizora nie pokaże tego, co jest tam na miejscu i tragedii tych ludzi. Hałdy mebli, sprzętu AGD, wietrzące się domy, to naprawdę chwyta za serce - nie ukrywa Adam Jaworski, który uczestniczył w konwoju z pomocą. - Ta kropla pomocy, którą niesiemy, jest dla ludzi bardzo ważna, bo poczują że nie zostali z tym wszystkim sami - uważa.

Nasz rozmówca podkreśla, że kataklizm na południu Polski zjednoczył w Bydgoszczy bardzo wiele osób. - Powiem, że nam - paradoksalnie - towarzyszyła radość, bo jechało nas 17 samochodów. W większości się nie znaliśmy, ale stworzyliśmy bardzo sympatyczną ekipę, która naprawdę chce pomagać. To, że dołożyliśmy swoją małą cegiełkę, buduje w nas radość - dodaje Jaworski. 

Wolontariusze zwracają uwagę, że teraz potrzebne są przede wszystkim rzeczy do sprzątania. - Czekamy na wszelki sprzęt osuszający i ogrzewający, myjki ciśnieniowe do sprzątania, kuchenki gazowe z kartuszami, łopaty, wiadra, kalosze, wszelki sprzęt do remontów, jak wiertarki, wkrętarki - wylicza Jaworski. - To wszystko jest teraz bardzo, bardzo potrzebne. Za chwilę pewnie będą potrzebne meble, wyposażenia kuchni, choć - z uwagi na dużą odległość - my już pewnie się tego nie podejmiemy - dodaje nasz rozmówca.

"Dam swój czas i ręce do pracy"

W siedzibie Stowarzyszenia Dzięki Wam przy ulicy Grunwaldzkiej trwa dalsze segregowanie i pakowanie darów. Na apel o pomoc w pakowaniu kartonów z chemią, żywnością i środkami do sprzątania, odpowiedziała pani Agnieszka. - Nie jestem w stanie gotówkowo pomóc, bo sama mam małe dzieci z niepełnosprawnością, więc stwierdziłam, że dam swój czas i ręce do pracy. Będę pakować do godziny 21 - zapewnia w rozmowie z tokfm.pl - Gdy oglądamy z mężem w telewizji te obrazy, nie chcemy uwierzyć w to, co się stało. Płakać się chce, gdy widzi się tragedie tych ludzi - mówi łamiącym się głosem.

Agnieszka Wynarska TOK FM
Agnieszka Wynarska TOK FM
Agnieszka Wynarska TOK FM

Wolontariusze co chwilę odrywają się od pracy, bo pod magazyn podjeżdżają kolejne, zapakowane darami samochody. - Na dole jest chemia i żywność. Tu są łopaty, agregat, dalej rękawice, gąbki i ścierki do sprzątania. A tam z boku, jak się otworzy drzwi, jest karma dla zwierząt - pokazuje pan Wiesław. - Proszę spojrzeć, tu są kołdry, poduszki… No dużo tego jest - dodaje.

Kilka minut później, pod magazyn podjeżdża osobówka z darami z przedszkola integracyjnego przy ulicy Kąkolowej. - Udało nam się zebrać trochę rzeczy. Pomogli pracownicy oraz rodzice - mówi pani Justyna. - Bardzo współczuję tym ludziom. Całe życie dorabiali się, a w jednej chwili wszystko stracili. W takie sytuacji człowiek docenia, co sam ma - swoje łóżko, to że wraca do suchego i ciepłego domu - podsumowuje nasza rozmówczyni.