Napięta sytuacja w szpitalach. Trwa walka z czasem. "Ciągle wyskakuje coś nowego"
Na pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy liczy między innymi Centrum Onkologii w Bydgoszczy, które chce od podstaw - w nowym budynku - stworzyć Centrum Innowacyjnych Terapii Onkologicznych. - Będzie to centrum przeznaczone dla nowoczesnego leczenie osób, które wymagają tak zwanej terapii uogólnionej, systemowej, czyli chemioterapii oraz immunoterapii - zapowiada dyrektor Centrum Onkologii Janusz Kowalewski. - Poza tym pragniemy rozbudować budynek centralny o nowy blok operacyjny, nowy oddział intensywnej terapii, a także zmodernizować zakład patomorfologii i aptekę oraz całą logistyczną stronę, bez której nowoczesna placówka nie może funkcjonować - dodaje w rozmowie z nami.
Największym wrogiem będzie czas
Dla szpitali ogromnym wyzwaniem będzie czas, bo inwestycje trzeba skończyć do połowy 2026 roku i - jak mówią urzędnicy z Ministerstwa Zdrowia - termin ten jest nienegocjowany.
Dyrektor Centrum Onkologii wie, że jego plany są bardzo ambitne i mogą być trudne do zrealizowania w tak krótkim czasie. - Liczymy się z tym, że wykonawcy mogą podbijać ceny i to może generować kolejne kłopoty. Mamy jednak nadzieję, że wszystko zdołamy zrealizować zgodnie z naszym planem - przyznaje.
Takiego ryzyka nie chce z kolei podjąć Szpital MSWiA w Bydgoszczy, który także stara się o środki na poprawę warunków leczenie w onkologii. - Nie chcemy stawić nowych budynków, bo realizacja byłaby bardzo trudna. Zawsze mogą wyjść jakieś niespodziewane rzeczy, więc jest to zbyt duże ryzyko - ocenia w rozmowie z tokfm.pl dyrektor placówki Marek Lewandowski.
- To, co chcielibyśmy zrobić, to są remonty i zakup sprzętu. Maksymalna kwota we wniosku to 60 milionów złotych. Zakładając, że wnioski zostaną rozpatrzone do końca lutego-marca, a podpisanie umowy będzie w kwietniu, to mamy rok plus miesiąc-dwa. Na zakup sprzętu to na pewno wystarczy, a co do remontu, to raczej też powinno być dobrze. Robiliśmy już takie inwestycje w kilka miesięcy - dodaje.
'Dziś wjeżdżają szczepionki' na nowy wariant COVID-19. Kiedy będzie można się zaszczepić?
Czy urzędnicy zdążą?
Nabór projektów dotyczących onkologii oraz opieki długoterminowej potrwa do 5 listopada. Ministerstwo Zdrowia liczy, że jeszcze w tym roku uda się podpisać pierwsze umowy, bo procedury mają być ułatwione.
Takiego optymizmu nie podzielają jednak dyrektorzy szpitali. - Z żalem stwierdzam, że ja tych ułatwień nie widzę - nie ukrywa prezes Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim Mariusz Trojanowski. - My jesteśmy gotowi. Pytanie, czy urzędnicy też są? Co chwilę wyskakuje coś nowego. Miał być uproszczony wniosek, to po dwóch tygodniach dowiadujemy się, że jednak nie będzie. Wytyczne też się zmieniają, a czas leci - rozkłada ręce członek Zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.
Szpital w Aleksandrowie Kujawskim chciałby pozyskać pieniądze na opiekę długoterminową. Dziś ma 32 łóżka, a dzięki środkom z KPO bazę łóżkową udałoby się powiększyć do 64.
Ministerstwo Zdrowia odpowiada, że placówki, które znają procedury, powinny sobie poradzić. - Te wnioski nie są inne od tych, które są w środkach unijnych. Podmioty mają ogromne doświadczenie w pozyskiwaniu i wydatkowaniu środków unijnych, więc tutaj wielkiej komplikacji nie ma - uważa wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, która spotkała się z przedstawicielami szpitali w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy. - Wprowadziliśmy też szereg ułatwień, żeby proces aplikowania i pisania wniosków podmiotom ułatwić - dodaje.
Ministerstwo Zdrowia uruchomiło specjalną infolinię, stronę internetową oraz organizuje webinaria, by placówki medyczne wiedziały, jak skutecznie starać się o pieniądze.