Ciało mężczyzny znalezione w Bielsku-Białej. "Próbował przejść przez potok. Do domu nie dotarł"
Południe Polski zmaga się z potężnymi opadami deszczu oraz występującymi z koryt rzekami i potokami. Najgorsza sytuacja jest na Dolnym Śląsku, ale z wielką wodą zmaga się również Opolszczyzna, Małopolska, a także Śląsk.
W Bielsku-Białej w rejonie jednego z przepływających przez miasto potoków znaleziono zwłoki 42-letniego mężczyzny. Śledczy badają przyczynę jego śmierci, jednak rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej Paweł Nikiel powiedział PAP, że było to prawdopodobnie utonięcie.
'Zbliża się kolejna fala, większa o około 1 metra'. Dramatyczne ostrzeżenia w gminie Kłodzko
Rzecznik powiedział, że mężczyzna w nocy wyszedł z imprezy towarzyskiej i poszedł do domu. Prawdopodobnie próbował przejść przez potok. Do domu nie dotarł. Jego ciało zostało znalezione w niedzielę. Prokurator poinformował, że wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Zlecona została sekcja zwłok.
W niedzielę rano premier Donald Tusk w czasie konferencji prasowej w Kłodzku poinformował, że na terenie powiatu kłodzkiego zanotowano pierwszą ofiarę śmiertelną powodzi.