Radni z Kocka nie chcieli unieważnić uchwały anty-LGBT, zrobił to za nich sąd
Uchwała gminy Kock z 5 czerwca 2019 roku 'w sprawie wprowadzenia do wspólnot samorządowych ideologii LGBT' była jedną z ostatnich, które wciąż obowiązywały. Samorząd się z niej nie wycofał, nawet pod presją utraty unijnego dofinansowania. Teraz dokument unieważnił sąd, uznając go za niezgodny z prawem.
- Uchwała ta niewątpliwie dyskryminuje osoby ze społeczności LGBT ze względu na orientację seksualną czy tożsamość płciową. Wpływa też negatywnie na postrzeganie osób, które identyfikują się właśnie jako osoby LGBT - uzasadniała sędzia Iwona Tchórzewska.
- Treść tej uchwały powoduje, iż wkracza ona w kompetencje zastrzeżone dla dyrektorów szkół. Ponadto, zgodnie z przepisami, to rodzice mają prawo wpływania na sposób kształcenia swoich dzieci i te wszystkie prawa i kompetencje zaskarżona uchwała narusza. Dodatkowo, treść tej uchwały może zniechęcać obywateli Unii Europejskiej do swobodnego przemieszczania się. Osoby, które identyfikują się jako LGBT mogą nie chcieć przebywać na terenie, na którym ta uchwała została podjęta - wskazała sędzia.
Nie tylko Kock
Sąd w Lublinie unieważnił też dwie inne uchwały, uchylone już wcześniej przez radnych - chodzi o gminę Zakrzówek i powiat świdnicki. Wniosek w tej sprawie złożył Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak tłumaczyła nam Justyna Jezierska z Zespołu do spraw Równego Traktowania w Biurze RPO, chodziło o to, by trwale zlikwidować je z obiegu prawnego. - A jeżeli sąd stwierdzi nieważność danej uchwały, wtedy wygląda to tak, jakby ona nigdy nie obowiązywała - mówiła.
Powiat świdnicki był pierwszym samorządem w Polsce, który w 2019 roku przyjął stanowisko anty-LGBT. Stał za tym m.in. radny Radosław Brzózka, od wielu lat jeden z najbliższych współpracowników Przemysława Czarnka. W dokumencie pisano m.in.: 'Radykałowie dążący do rewolucji kulturowej w Polsce atakują wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobodę przedsiębiorców. Dlatego będziemy konsekwentnie bronić naszej wspólnoty samorządowej'.
Przy pierwszej próbie uchylenia dokumentu - w kwietniu 2023 roku - to się nie udało. Radni uchylili go ostatecznie w październiku. W zamian przyjęli przygotowane przez PiS Stanowisko przed objawami dyskryminacji, określonymi w art. 21. Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, o czym pisaliśmy więcej na naszym portalu.
Jak przekazał nam Jakub Gawron z Atlasu Nienawiści, w obiegu prawnym pozostaje jeszcze jedna uchwała 'przeciwko ideologii LGBT' w miejscowości Mordy na Mazowszu, uchwała w gminie wiejskiej Skierniewice oraz 10 - również dyskryminujących - Samorządowych Kart Praw Rodzin. Chodzi m.in. o powiaty dębicki, tatrzański i łańcucki.
Podręcznik stygmatyzujący osoby LGBT+. 'W trybie natychmiastowym wstrzymujemy'
Natomiast zdecydowana większość samorządów wycofała się z uchwał anty-LGBT, by nie stracić pieniędzy z Unii Europejskiej. Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej pieniądze mogą trafić tylko do tych gmin, powiatów czy województw, które przestrzegają Karty Praw Podstawowych, w tym zasady niedyskryminacji.
W sprawie uchwał anty-LGBT wielokrotnie interweniował też Rzecznik Praw Obywatelskich. Podnosił, że dokumenty te przekraczają granice debaty publicznej, naruszają Konstytucję i prawo unijne. 'Jest to jednoznacznie potwierdzone orzecznictwem sądów administracyjnych, a także stanowiskami organów Unii Europejskiej i Rady Europy. Wynika to z faktu, że zawarte w tych uchwałach sformułowania prowadzą do stygmatyzacji i tworzą atmosferę wykluczenia osób LGBT ze społeczności lokalnych' - pisał w swoich stanowiskach RPO.