Prokurator od akt w garażu wróci do prowadzenia śledztw? "Będzie się innym śmiał w twarz"
Zawieszony przez Adama Bodnara prokurator Jerzy Ziarkiewicz, jeden z najbliższych współpracowników ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, po świętach wróci do pracy. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, orzeczenie sądu dyscyplinarnego przy Prokuraturze Krajowej zapadło niejednogłośnie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy prok. Ziarkiewicz wróci do pracy?
- Na jakim etapie jest postępowanie karne przeciwko prokuratorowi?
Prokurator Jerzy Ziarkiewicz za ''dobrej zmiany'' był jednym z najbliższych współpracowników ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i jego ekipy. Pełnił funkcję Prokuratora Regionalnego w Lublinie - trafił tu z prokuratury w Zamościu. Było o nim głośno za sprawą afery związanej z przechowywaniem prokuratorskich akt w jednym z garaży. Chodziło o akta spraw niewygodnych dla PiS, jak choćby tzw. kilometrówek Ryszarda Czarneckiego, czyli delegacji za rzekome dojazdy autem na posiedzenia Parlamentu Europejskiego.
Ziarkiewicz ma postępowanie dyscyplinarne, ale również karne. Ówczesny prokurator generalny Adam Bodnar na początku października 2024 roku - o czym pisaliśmy na naszym portalu - podpisał decyzję o zawieszeniu prokuratora w obowiązkach służbowych na pół roku. Było ono przedłużane i trwało do teraz, ale sąd dyscyplinarny przy Prokuraturze Krajowej - mimo wniosku rzecznika dyscyplinarnego o dalsze zawieszenie Jerzego Ziarkiewicza - kilka dni temu zdecydował inaczej. W składzie byli prokuratorzy Stanisław Bończak, Krzysztof Urgacz i Jacek Winiarski. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że orzeczenie zapadło niejednogłośnie - jedna z osób miała zdanie odrębne.
- Nie ma jeszcze pisemnego uzasadnienia. Ma być sporządzone w ciągu siedmiu dni. Tam de facto będzie argumentacja tej decyzji. Wstępnie rzecznik dyscyplinarny ocenia to postanowienie jako niezasadne. Ale ostateczna ocena zapadnie po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem. Wtedy też będzie podjęta decyzja co do zażalenia - przekazał TOK FM rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak. Czy Ziarkiewicz wróci do pracy? Wszystko wskazuje na to, że po Wielkanocy. Nie będzie ku temu przeciwwskazań, bo nie będzie już zawieszony. Jest prokuratorem Prokuratury Krajowej - delegatura w Lublinie.
- Jesteśmy zbulwersowani, że to się tak odbywa. Wróci i będzie się innym śmiał w twarz. Już samo to, że od tylu miesięcy to trwa, że był zawieszony, a cały czas pobierał całą wypłatę, ponad 40 tysięcy zł, że nic się w jego sprawie nie dzieje - to jest nie do pomyślenia. Oczywiście wiemy z czego to wynika i to jest właśnie najbardziej smutne - że doczekaliśmy takich czasów, że prokuratura ma związane ręce. Zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Mam nadzieję, że żadnych poważnych śledztw nie dostanie - mówi nam jeden z prokuratorów z Lublina, zastrzegając anonimowość.
Sprawa karna
Zawieszenie prokuratora odbywa się w postępowaniu dyscyplinarnym. Z kolei w trybie karnym cały czas toczy się też śledztwo, które prowadzi Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Chodzi o trzy czyny polegające na niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień przez byłego Prokuratora Regionalnego w Lublinie. W tle całej sprawy jest szereg nieprawidłowości, do których miało dojść w funkcjonowaniu prokuratury w Lublinie za czasów Ziarkiewicza. Potwierdził je przeprowadzony w tej instytucji audyt - chodzi o akta w garażu, ale nie tylko.
W tej sprawie śledczy ponad rok temu wystąpili do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego o uchylenie Ziarkiewiczowi immunitetu. Chcą mu postawić zarzuty związane z niedopełnieniem obowiązków służbowych, przekroczeniem uprawnień i ukrywaniem akt. Do dziś to się jednak nie wydarzyło. Dlaczego? Bo Izba złożona jest głównie z neosędziów i pracuje "na pół gwizdka", o czym pisaliśmy na naszym portalu.
Jak wskazywaliśmy, w Prokuraturze Krajowej na rozpoznanie oczekuje 40 wniosków o uchylenie immunitetów sędziom i prokuratorom - m.in. za działania prokuratora Ziarkiewicza, ale też za aferę hejterską czy jazdę po alkoholu. - Tyle że system praktycznie nie działa, a terminy nie są wyznaczane - mówił w TOK FM Jarosław Onyszczuk z Prokuratury Krajowej.
- W związku z brakiem rozstrzygnięć w przedmiocie wniosków o uchylenie immunitetu zawieszone pozostają łącznie 24 postępowania przygotowawcze prowadzone przez Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej - podkreślił w rozmowie z nami rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Przemysław Nowak. Jak dodał, nie da się kontynuować śledztwa w sprawie sędziego czy prokuratora bez uchylenia mu immunitetu. Nie da się też takiej osoby przesłuchać, nawet gdyby chciała w danej sprawie złożyć swoje wyjaśnienia. To wszystko - według Nowaka - blokuje prowadzenie śledztw, a w efekcie uniemożliwia kierowanie do sądów ewentualnych aktów oskarżenia.
Prokuratura wystąpiła też do sądu dyscyplinarnego o obniżenie Jerzemu Ziarkiewiczowi pensji. Sąd miał się zająć tą sprawą kilkukrotnie, ale na razie - żadna decyzja nie zapadła. Kolejne posiedzenie jest wyznaczone tuż po świętach, na 9 kwietnia.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Kolejny tydzień za nami. Sprawdź, co pamiętasz! [QUIZ]
źródło: TOK FM