Prokuratorzy z Lublina poprosili Bodnara o pracowniczy ''benefit''. "To niezbędne"
Prokurator generalny Adam Bodnar jeździ po Polsce w ramach spotkań z prokuratorami wszystkich szczebli. Kilka dni temu odwiedził Lublin. Na zamkniętym spotkaniu z grupą kilkuset śledczych usłyszał m.in. postulat dotyczący wsparcia psychologicznego. Prokuratorzy mówili, że są sytuacje, w których trudno poradzić sobie z emocjami. Policjanci mogą liczyć na wsparcie policyjnych psychologów, prokuratorzy są pozostawieni sami sobie. Dlatego - jak mówi TOK FM Adam Bodnar - będzie się starał znaleźć możliwość takiego wsparcia.
Obecnie w wielu firmach i instytucjach możliwość skorzystania z pomocy psychologa czy terapeuty to jeden z benefitów pracowniczych. Za darmo, np. w formule rozmowy online. - Nie możemy uznawać, że prokurator jest jakimś robotem czy machiną bez uczuć. Tak nie jest. Jeśli nie uwzględnimy tej potrzeby prokuratorskiej, to zbyt szybko możemy doprowadzić do ich wypalenia zawodowego czy kryzysu. W mojej ocenie wsparcie psychologiczne powinno być czymś naturalnym, tak jak zasady bezpieczeństwa i higieny pracy - podkreśla prokurator generalny.
- Nasza praca to praca na emocjach, niemal każdego dnia. Oczywiście, na zewnątrz wielu z nas pokazuje grubą skórę i te emocje trzymamy na wodzy. Ale niejednokrotnie zdarza nam się, już po zdarzeniu, płakać. Bywa, że musimy emocje wykrzyczeć. I brakuje nam wsparcia - by móc z kimś temat przegadać, przepracować daną sytuację. Każdy z nas ma kolegów - prokuratorów, ale oni zazwyczaj nie mają czasu na rozmowy, każdy tonie w papierach, ciągle jesteśmy w niedoczasie. Psycholog bardzo by się przydał. Myślę, że korzystałyby i kobiety prokuratorki, i mężczyźni prokuratorzy. Na przykład prowadzący sprawę pedofila, który wykorzystywał dzieci. Nie da się wyjść z pracy, zapomnieć czy spokojnie położyć się spać - mówi nam doświadczony śledczy z Prokuratury Okręgowej w Lublinie (prosi o niepodawanie nazwiska).
Tutaj przeraźająca historia ma 'twarz' sympatycznego człowieka. 'Miło się rozmawia'
"Nie da się odjechać i zapomnieć"
Potwierdza to rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Lublinie, prokurator Beata Syk-Jankowska. - Nasza praca jest wielozadaniowa. Prokurator nadzoruje działania policji, ale też prowadzi działania dochodzeniowo-śledcze czy pracuje jako prawnik - sądownik. Część aspektów naszej pracy jest niewątpliwie obarczona bardzo dużym stresem. Weźmy pod uwagę choćby tzw. prokuratorskie dyżury, gdy jedziemy na zdarzenie ze skutkiem śmiertelnym, np. wypadek, zabójstwo czy nieumyślne spowodowanie śmierci. Po takim zdarzeniu nie da się odjechać i zapomnieć - mówi Syk-Jankowska.
'Podnosi ciśnienie'. Po pracy w Biedronce idą na kozetki do 'zetek'. Wiemy, co słyszę
Jak dodaje, do dziś pamięta zdarzenie sprzed wielu lat, gdy doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mały chłopczyk założył na głowę foliową reklamówkę, w pobliżu nikogo nie było, nie mógł złapać oddechu, a on sam - chory na astmę - nie potrafił sobie pomóc. - Do dziś, po dwudziestu latach, mam przed oczami widok tego dziecka - mówi Syk-Jankowska. - W moim przypadku najbardziej emocjonalne sytuacje to te, w których pokrzywdzonymi są dzieci. Wydaje się, że dziś, gdy pomoc psychologa oferowana jest przedstawicielom wielu zawodów, także w przypadku prokuratorów jest ona niezbędna - mówi pani prokurator.
- Uważam, że odpowiedzialność osób, które dziś zarządzają prokuraturą, odnosi się m.in. do tego, by takie programy wprowadzać. Chcemy też postawić na szkolenia dla prokuratorów, bo taki postulat ze strony śledczych też się pojawił na spotkaniu w Lublinie - mówi Adam Bodnar. Chodzi m.in. o szkolenia z tzw. umiejętności miękkich, w tym radzenia sobie ze stresem, właściwego zarządzania czasem czy umiejętności motywowania innych.
W prokuraturze są potrzebni psychologowie, by na co dzień wspierać śledczych - mówi TOK FM prokurator generalny. - Prokurator musi oczywiście umieć zachować zimną krew, musi być zdeterminowany, by doprowadzić śledztwo do końca, by skutecznie przedstawić np. akt oskarżenia. Ale pamiętajmy, że jako społeczeństwo inwestujemy w pracę takiej osoby. Dlatego powinno nam zależeć również na jej dobrej kondycji psychicznej, w sytuacji gdy wybrała trudny, ale jakże ważny zawód prokuratora - dodaje nasz rozmówca.
- Prokuratorzy z Lubelszczyzny, w rozmowach z prokuratorem generalnym, rzeczywiście mówili o potrzebie wsparcia. Oczywiście chodzi o wsparcie na zasadach pełnej dobrowolności. Tak, by mógł z niego korzystać ten, kto czuje, że takiej rozmowy z psychologiem potrzebuje - wskazuje prokurator Beata Syk-Jankowska.
Adam Bodnar ma jednak pomysł na coś jeszcze - program mentoringowy z udziałem najbardziej doświadczonych śledczych, w tym w stanie spoczynku. - Chciałbym, aby był to pomysł dla młodych prokuratorów. Przykładowo - taki prokurator w stanie spoczynku obejmuje opieką konkretnego młodego prokuratora i na co dzień go wzmacnia w tej trudnej, pełnej wyzwań pracy. Na spotkaniu w Lublinie widziałem, że ta propozycja wzbudziła zainteresowanie - dodaje gość TOK FM. Prokurator generalny będzie chciał przygotować odpowiednie regulacje i wytyczne w tej sprawie.