,
Obserwuj
Warmińsko-mazurskie

Ksiądz po kolędzie zaatakował psa. Kuriozalne słowa sołtysa. "Odruch ludzki"

zsz
2 min. czytania
20.01.2025 14:49
Poseł Nowej Lewicy Łukasz Litewka opublikował nagranie, na którym widać, jak chodzący po kolędzie ksiądz kopie i rzuca kamieniami w psa, który szczeka na niego zza ogrodzenia jednej z posesji we wsi Tolkowiec (woj. warmińsko-mazurskie). Ks. Bogdan Okraska dostał już upomnienie od metropolity warmińskiego Józefa Górzyńskiego. Z kolei sołtys wsi Tolkowiec Grzegorz Błądek w rozmowie z WP stwierdził, że "ksiądz prawdopodobnie został sprowokowany".
|
|
fot. www.facebook.com/llitewka

Ksiądz po kolędzie zaatakował psa. Kuriozalne słowa sołtysa. 'Odruch ludzki'

Głośne nagranie opublikował poseł Nowej Lewicy Łukasz Litewka. Widać na nim, jak ksiądz, któremu towarzyszy ministrant, chce odwiedzić po kolędzie jeden z domów. Duchowny czeka poza posesją przy furtce na drodze. Potem przechodzi wzdłuż ogrodzenia i zaczyna kopać najpierw siatkę ogrodzeniową, a potem kilkukrotnie przez siatkę szczekającego psa. Ksiądz wykonuje gest jakby chciał uderzyć psa, potem w kierunku zwierzęcia macha torbą. Gdy pies odchodzi, duchowny podnosi jakiś przedmiot z ziemi i rzuca nim w głąb podwórka.

'Znam księży, którzy są naprawdę ludźmi z powołania, ale tego pana nie tylko bym nie wpuścił do domu, a także w ogóle nie chciał znać' - napisał polityk w mediach społecznościowych.

 

Ksiądz kopał psa przez siatkę i rzucił w niego kamieniem. Jest odpowiedź kurii i sołtysa

Na skandaliczne zachowanie duchownego - którym okazał się ks. Bogdan Okraska z parafii św. Marcina w Tolkowcu - zareagowała już Kuria Metropolitalna w Olsztynie, na której czele stoi Józef Górzyński. 'Żadna agresja wobec zwierząt nie powinna mieć miejsca. Z księdzem, który dopuścił się takiego zachowania odbyła się rozmowa i otrzymał stosowne upomnienie' - przekazał rzecznik kurii ks. Marcin Sawicki.

 

Innego zdania jest sołtys wsi Tolkowiec Grzegorz Błądek. Jak skomentował w rozmowie z portalem Wirtualna Polska, ze sprawy nie powinno robić się 'afery ogólnokrajowej'. W jego ocenie "dochodzi do absurdu, że zwierzęta mają większe prawa od ludzi". "Doszły mnie słuchy, że ten pies jest agresywny i ksiądz prawdopodobnie został sprowokowany. Słyszałem, że ludzie boją się tego psa. Poza tym ksiądz chodził po kolędzie, więc może chodziło o to, że bronił tego chłopca? A może sam się bronił? To mógł być odruch ludzki" - powiedział.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>