Rzeszów. 16-latek zatrzymany w sprawie ataku na dziewczynkę. Nie chce się tłumaczyć
Rzeszowska policja we wtorek wieczorem poinformowała, że zatrzymała młodego mężczyznę, który może mieć związek z atakiem na 12-latkę. W środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie Krzysztof Ciechanowski potwierdził te informacje. Jak dodał, zatrzymany ma 16 lat i jest mieszkańcem Rzeszowa.
Prokurator dodał, że z uwagi na wiek sprawcy, został on przesłuchany przez policję. - Podczas przesłuchania odmówił odpowiedzi na pytanie o to, czy przyznaje się do popełnienia czynów i odmówił składania wyjaśnień - przekazał Ciechanowski. Zapowiedział jednocześnie, że jeszcze w środę prokurator, działając na podstawie przepisów ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich, skieruje wniosek do Sądu Rodzinnego.
- O wszczęcie postępowania przeciwko nieletniemu, o zastosowanie środków tymczasowych, a przede wszystkim o umieszczenie nieletniego w schronisku dla nieletnich oraz o zastosowanie trybu przewidzianego w art. 67 ustawy, tj. o przekazanie sprawy prokuratorowi wobec stwierdzenia okoliczności wskazanych w art. 10 § 2 Kodeksu karnego - przekazał prokurator. Artykuł ten mówi, że jeżeli nieletni po ukończeniu 15 lat dopuszcza się czynu zabronionego może odpowiadać na zasadach określonych w Kodeksie karnym, jeżeli m.in. okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają.
'Nieznany mężczyzna miał ją zająć od tyłu'. Nowe informacje ws. ataku na 12-latkę w Rzeszowie
Atak na 12-latkę
Dziewczynkę przewieziono do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 przy ulicy Lwowskiej, gdzie przeszła operację części szczękowo-twarzowej. Po operacji utrzymywana była w śpiączce farmakologicznej, ale we wtorek późnym popołudniem została wybudzona. - Jej stan jest dobry i rokowania lekarzy także. Dziecko jest kontaktowe i wkrótce zostanie przewiezione do Kliniki Chirurgii Dziecięcej - powiedział PAP w środę rano rzecznik Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie Tomasz Warchoł.
Według ustaleń prokuratury dziewczynka szła sama na zakupy do pobliskiego sklepu i nagle nieznany mężczyzna miał zajść ją od tyłu i zadać kilka ran w szyję i głowę ostrym przedmiotem, najprawdopodobniej nożem. Dziewczynka zachowała przytomność i zdołała zadzwonić do mamy, która po chwili zjawiła się na miejscu zdarzenia i zadzwoniła na numer alarmowy.
Zwoloki trzylatki znalazła ekipa remontowa. Ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa w Szabdzie