Dlaczego w Cisnej tak nie lubią PiS-u? "To wszystko zasługa Lusi"
- "Wygra Trzaskowski" - mówi z przekonaniem jeden z mieszkańców Cisnej. "A to już żeś Romek zapomniał, że masz wyższą emeryturę za PiS-u?" - odpowiada mu sąsiadka;
- Pojechałem do Cisnej - platformeskiej gminy na Podkarpaciu;
- Pierwszą turę wygrał tu Rafał Trzaskowski. Jakie są nastroje przed drugą turą?
Do Cisnej łatwo trafić. Jadąc z Leska w kierunku jeziora Solińskiego wystarczy odbić w Hoczwi w prawo i jechać cały czas "Wielką Bieszczadzką Pętlą". To "mekka" motocyklistów i rowerzystów, którzy chcą obserwować bieszczadzkie krajobrazy, siedząc za kierownicą. W trasie nie widać zbyt wielu plakatów wyborczych. Wyjątkiem jest miejscowość Baligród, gdzie bez problemu można zauważyć jeszcze banery Grzegorza Brauna.
W samej Cisnej też trudno - na pierwszy rzut oka - zorientować się, że jesteśmy w samym środku kampanii wyborczej. Dopiero po jakimś czasie dostrzegam, że w całej wiosce są tylko dwa plakaty. Jeden przy rondzie, tuż przy głównym placu Cisnej - Rafała Trzaskowskiego. Nieco dalej, naprzeciwko urzędu gminy, na płocie jednego z domów, wisi baner Karola Nawrockiego.
Swoją podróż po wiosce zaczynam od sklepu spożywczego niedaleko urzędu gminy. Za ladą stoją dwie sprzedawczynie. Obie mieszkają w Cisnej. - Faktycznie większość sąsiadów głosuje zawsze na kogoś z PO? Rozmawiacie między sobą o wyborach? - pytam.
- Ja i koleżanka akurat za Mentznem byłyśmy - odpowiada młodsza z nich. - Ale tak. Większość tutaj głosowała na Trzaskowskiego, ale za bardzo nikt z nikim o wyborach nie rozmawia - odpowiada.
- A w drugiej turze panie wiedzą, na kogo zagłosują?
- No na Nawrockiego, bo przecież nie na "Prince Polo" - zaśmiała się starsza.
PiS w Cisnej nie wygrywa
Podczas wyborów parlamentarnych w 2023 roku mieszkańcy Cisnej najliczniej poparli Koalicję Obywatelską, która uzyskała tu 39,43 proc. Drugie miejsce przypadło Trzeciej Drodze - 23,03 proc. Na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowało tylko 18,24 proc. wyborców. To bardzo mało, jak na Podkarpacie - zwane przecież bastionem PiS.
Dla porównania, w sąsiadujących Lutowiskach rozkład głosów wyglądał następująco: PiS otrzymało tam 28,63 proc., Trzecia Droga - 25,47 proc., a KO - 26,20 proc. W całym okręgu wyborczym poparcie dla KO wyniosło ledwie 15,85 proc., a dla PiS aż 54,70 proc.
Zaskoczeniem były także wybory prezydenckie w 2020 roku. Podczas gdy w całym województwie Andrzej Duda miał 51,03 proc. głosów, a jego kontrkandydat Rafał Trzaskowski 48,97 proc., to mieszkańcy Cisnej wybrali inaczej. W pierwszej turze Trzaskowski otrzymał tu 37,26 proc., a Duda 26,23 proc. W finałowej turze przewaga Trzaskowskiego była już znacząca - zdobył aż 70,76 proc. głosów. Duda - 29,24 proc.
Podobnie było i w ostatnią niedzielę. Pierwsze miejsce w Cisnej zajął Rafał Trzaskowski - otrzymał 427 głosów, co przełożyło się na wynik 37,55 proc. Drugi w zestawieniu Karol Nawrocki dostał poparcie na poziomie 20,84 proc. (237 głosów).
Zielona wyspa i wioska Gallów
Chociaż sprzedawczyni w sklepie powiedziała mi, że o wyborach raczej z sąsiadami nie rozmawia, to mieszkańcy Cisnej, których spotykam, chętnie się wypowiadają o polityce.
- Wygra Trzaskowski - mówi z przekonaniem jeden ze starszych panów. - U nas ludzie myślą samodzielnie. Zresztą on jest najbardziej kompetentny, żeby mieć to stanowisko - przekonuje.
- Dobry człowiek, młody, a nie co te inne dziady - dopowiada drugi.
- Które dziady? - dopytuję.
- No Kaczyński, Duda…
Rozmowie przysłuchuje się starsza pani, która wyszła ze sklepu. Od razu widać, że zna dwóch mężczyzn, bo zagaja wesoło: "A co wy tu tak politykujecie?". Pytana, na kogo odda swój głos w drugiej turze, odpowiada pewnie: "Na Nawrockiego oczywiście".
Panom ta deklaracja zdecydowanie się nie podoba. Seniorka broni jednak swojego kandydata. - A to już żeś Romek zapomniał, że masz wyższą emeryturę za PiS-u? - pyta.
Wygra Trzaskowski czy Nawrocki? Zacięta walka o prezydenturę [NAJNOWSZY SONDAŻ]
Zostawiam jednak rozpolitykowane towarzystwo i idę dalej. Przy restauracji spotykam pana Wojtka, który sprzedaje obrazy. Gdy pytam go o "wioskę Galów", jak czasem nazywana jest Cisna, uśmiecha się. Jest przekonany, że w gminie wybory wygra Trzaskowski. - Tak tu jest od dawna, że PiS nie wygrywa. Poza tym zdrowy rozsądek chyba lepszy od pompek, nie? - zastanawia się.
Kolejni rozmówcy - małżeństwo w średnim wieku - też jest za Trzaskowskim. - Mam nadzieję, że Cisna pokaże całej Polsce, że nie wszyscy tutaj [na Podkarpaciu] są za PiS - mówią.
Idę dalej.
Bartistka w kawiarni przyznaje, że głosowała na Zandberga, podobnie jak wielu jej znajomych. - Na początku chciałam na Biejat, ale koleżanki przekonały mnie, że Lewica jest w rządzie i w sumie nic nie dowiozła, więc głos stracony. A Zandberg mówi o rzeczach, które rozumiem i które chciałabym, żeby były w Polsce - tłumaczy.
Gdy pytam o Trzaskowskiego, słyszę: "To libek". - Ja go nie lubię i na pewno w drugiej turze na niego nie zagłosuję - kręci głową.
Nie kryje jednak, że Cisna to fenomen i łatwo znaleźć ludzi, którzy są za Trzaskowskim. - Moja rodzina na przykład. I rodzina chłopaka też. Ale to głównie starsi. 20-latkowie wybierają Mentzena albo Zandberga - mówi baristka. - Myślę też, że spora zasługa w tym wszystkim Lusi. Ona tutaj dużo zmieniła. Przyciągnęła ludzi. Zaczęli się budować przyjezdni z wielkich miast, pojawiły się większe firmy. Rozkręciła to wszystko - dodaje.
Elżbieta Łukacijewska: Jestem dumna z tej "wyspy"
"Lusia" to Elżbieta Łukacijewska, obecnie europosłanka KO, która kolejną już kadencję spędza w Brukseli. To była wójt gminy Cisna, która przebojem wdarła się do wielkiego świata z lokalnej polityki. Sąsiedzi mówią o niej właśnie "Lusia".
- Jestem dumna z tego, że Cisna jest traktowana jak taka zielona wyspa. Bardzo bym chciała, aby takich zielonych wysp było jak najwięcej na Podkarpaciu - mówi Łukacijewska.
W kontekście drugiej tury wyborów prezydenckich europosłanka przyznaje, że podchodzi do niej z ostrożnością. - Po pierwszej turze różnica między kandydatami okazała się niewielka. Poza tym jako polityczka zawsze mam wielką pokorę do sondaży i do ludzkich wyborów, dróg, informacji, które biorą pod uwagę, decydując się oddać taki czy inny głos - przyznaje. - Jestem z natury optymistką i wierzę, że druga tura będzie wygrana, ale przed nami bardzo ciężka praca - dodaje.
Trzaskowskiemu radzi przede wszystkim "być blisko ludzi". - Powinien ściągnąć krawat, odpiąć guzik w koszuli i iść rozmawiać z wyborcami. Dodałabym mu takiego dzikiego, bieszczadzkiego sznytu, choć on to naprawdę ma - przekonuje europosłanka KO. I dziwi się: "Nie wiem, dlaczego sztab go tak chowa, to naprawdę otwarty gość".