advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Mazowieckie

Jest życie po Marywilskiej. Kupcy ze spalonej hali stworzyli własne miejsce. "Jest tu wszystko"

2 min. czytania
14.10.2024 13:02
Kupcy z hali Marywilska, która 12 maja spłonęła w pożarze, otworzyli w Warszawie swoje własne centrum handlowe. - Wierzę, że to będzie takie miejsce, gdzie polski kupiec będzie mógł czuć się bezpiecznie i przestaniemy być przeganiani z kąta w kąt. Tutaj wszystko jest transparentne i przejrzyste. Wiążemy wiele nadziei z tym miejscem - mówiła pani Marzena w rozmowie z "Gazetą Wybiorczą".
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Przedpremierowe, nieoficjalne otwarcie Centrum Modlińska 6D na warszawskiej Białołęce odbyło się 12 października. Kupcy przywitali klientów szampanem.

- Oficjalne będzie 26 października. To dlatego część boksów jeszcze nie działa. Kupcy naciskali, żeby startować jak najszybciej, bo chcą wrócić do handlu - mówił w rozmowie z Rafałem Górskim z 'Gazety Wyborczej' Chau Thanh Pha,   jeden z pomysłodawców nowego targowiska.

W Centrum Modlińska 6D swoje stoisko ma również pani Marzena. To prawdziwa weteranka - pracę w handlu zaczynała jeszcze w blaszanych budach na legendarnym bazarze zwanym "Manhattanem" na Placu Defilad u stóp Pałacu Kultury. Z nowym miejscem kobieta wiąże duże nadzieje. 

- Wierzę, że to będzie takie miejsce, gdzie polski kupiec będzie mógł czuć się bezpiecznie i przestaniemy być przeganiani z kąta w kąt. Tutaj wszystko jest transparentne i przejrzyste - oceniła.

Nie Jagielloński, nie Warszawski. Oto najlepszy uniwersytet w Polsce

"Mamy nadzieję, że wrócą stare, dobre czasy"

Wszyscy kupcy z Centrum Modlińska 6D jeszcze w maju tego roku handlowali w centrum Marywilska 44. 12 maja ogromną halę niemal w całości strawił pożar. Po kilku miesiącach w miejscu pogorzeliska stanęły tymczasowe kontenery, z których sprzedawcy mają prowadzić handel do czasu odbudowy obiektu. Nie wszyscy jednak chcieli wrócić, bo - jak napisała 'Wyborcza", nie każdy wierzy w "dobre intencje zarządu CH Marywilska 44". 

Źródło sporu sięga jeszcze czasów sprzed pożaru, a była nim podwyżka czynszów najmu. Na początku tego roku kupcy rozpoczęli protest, który trwał do feralnego poranka 12 maja. 'Kupcy mieli pretensje nie tylko o wysokie stawki. Krytykowali też wynajętych przez Konarską ochroniarzy, którzy mieli pacyfikować strajk. Wszyscy uzbrojeni byli w wyeksponowane przy pasku spodni: gaz pieprzowy, pałki teleskopowe oraz kajdanki' - czytamy.

Na powrót niektórych nie zgodził się zarządca. - Chcieli od nas nawet 9,5 tys. złotych za stoisko, ledwo wiązaliśmy koniec z końcem, a po pożarze nie pozwolili nam wrócić, w zemście za strajk - tłumaczyła "GW" jedna z handlujących kobiet.

Centrum Modlińska 6D oferuje to wszystko, co oferowała Marywilska 44. Nowe targowisko wyróżnia to, że kupcy rządzą sobą sami. 

- Mamy nadzieję, że wrócą stare, dobre czasy. Jest tutaj wszystko, fajna hala, bardzo dobry dojazd i super energia - mówił Chau Thanh Phan.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>