Fałszywe zaproszenia na wiec Trzaskowskiego. "Pisał to ktoś, kto zna rosyjski"
- O fałszywych zaproszeniach 'Ukraiński Dom' dowiedział się bezpośrednio od urzędników z poszczególnych miast;
- "Te pisma wskazują, że pisał je ktoś, kto dobrze zna język rosyjski, bo miejscami widać w nich rosyjską składnię" - podają członkowie fundacji;
- "Ukraiński Dom" zapewnia, że nie angażuje się w wybory w Polsce i nie organizuje żadnych wieców poparcia dla tego czy innego kandydata;
- O sprawie powiadomiono m.in. ABW, PKW i policję.
Fundacja "Ukraiński Dom" działa w Warszawie od wielu lat (wcześniej jako Fundacja "Nasz Wybór"). Pomaga Ukraińcom i Ukrainkom, którzy mieszkają w Polsce. Prowadzi m.in. Klub Kobiet, Centrum Spotkań czy Centrum Wsparcia; współprowadzi też Ukraińską Szkołę w Warszawie. Aktywnie działa na rzecz integracji.
Członkowie fundacji przekonują, że ktoś próbuje ich wciągać w politykę. Do kilku urzędów w Polsce - w Bydgoszczy, Rzeszowie, Częstochowie, Gliwicach i Poznaniu - wpłynęły wnioski o pomoc w organizacji w tych miastach wieców poparcia dla Rafała Trzaskowskiego, rzekomo organizowanych właśnie przez "Ukraiński Dom". - Nie mamy z tym nic wspólnego - mówi prezeska fundacji Myroslava Keryk.
O sprawie zawiadomiono już Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, miejscową policję, Państwową Komisję Wyborczą i sztab Rafała Trzaskowskiego. - Napisaliśmy też maila do koordynatorów strony, która zajmuje się takimi formami dezinformacji, czyli bezpiecznewybory.pl. Była informacja, że NASK i Ministerstwo Cyfryzacji utworzyły taką stronę, gdzie można zgłaszać tego typu incydenty i my to zrobiliśmy - mówi Oleksandr Pestrykov, ekspert z fundacji "Ukraiński Dom".
Co jest w rozsyłanej do urzędów informacji?
W piśmie podano np. imię i nazwisko prezeski organizacji, tyle że z błędem - zamiast Myroslava Keryk napisano "Mirosława Kerik". Dalej czytamy m.in., że w określonym dniu i w ściśle wskazanym miejscu ma być zorganizowany wiec poparcia dla Rafała Trzaskowskiego.
"Zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o rozważenie możliwości udzielenia zgody na zorganizowanie wiecu poparcia dla kandydata na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Rafała Trzaskowskiego. Wydarzenie planujemy przeprowadzić w dniu (...), w celu wyrażenia poparcia dla jego kandydatury oraz zwrócenia uwagi na kwestie istotne dla współpracy polsko-ukraińskiej" - napisano w piśmie, które jest dezinformacją.
Jak mówi TOK FM Oleksandr Pestrykov, fundacja dowiedziała się o sprawie bezpośrednio od urzędników z poszczególnych miast - najpierw z Bydgoszczy, potem z kolejnych. - Te pisma wskazują, że pisał je ktoś, kto dobrze zna język rosyjski, bo miejscami widać w nich rosyjską składnię. Pisma są w języku polskim, ale w jednym z nich pojawiło się też słowo po rosyjsku. Tak jakby ktoś to tłumaczył za pośrednictwem internetowego tłumacza - mówi gość TOK FM.
Autor pisma wskazuje, że wiec ma być zorganizowany zgodnie z przepisami i że ma wziąć w nim udział - rzekomo - od 100 do 300 osób. "Jesteśmy gotowi dostarczyć dodatkowe informacje dotyczące planu мероприятия oraz współpracować z lokalnymi władzami w celu uzgodnienia wszystkich szczegółów" - czytamy w rozsyłanych wiadomościach.
- Nie angażujemy się w wybory w Polsce, nie organizujemy żadnych wieców poparcia dla tego czy innego kandydata. W naszej ocenie to celowa dezinformacja. Nie wiemy, kto za tym stoi, ale liczymy, że służby to ustalą - mówi Oleksandr. Jak dodaje, w Polsce w ostatnim czasie doszło do wzmocnienia antyukraińskich nastrojów i ktoś prawdopodobnie chce to w jakiś sposób wykorzystać, rozpowszechniając fake newsy.
"Stanowczo oświadczamy, że Fundacja 'Ukraiński Dom' nie jest organizatorem żadnych działań związanych z procesem wyborczym w Polsce i nie angażuje się w popieranie kandydatów. Rozpowszechnianie fałszywych informacji na ten temat odbieramy jako próbę dezinformacji oraz ingerencji w demokratyczny proces wyborczy w Polsce" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu fundacji.
Organizacja apeluje też do wszystkich instytucji o weryfikację źródeł takich doniesień i nieuleganie manipulacjom. "Jeśli otrzymali Państwo informacje o tego typu wydarzeniach, których organizatorem jest Fundacja 'Ukraiński Dom', prosimy o kontakt pod adresem: biuro@ukrainskidom.pl" - piszą przedstawiciele organizacji.
- Mamy sygnały z pięciu polskich miast, że takie pisma - rzekomo od naszej fundacji - dostały. Ale nie wykluczamy, że podobne wiadomości trafiły też do innych miast. Dlatego prosimy o kontakt z nami, jeśli macie państwo z tym do czynienia - dodaje Oleksandr Pestrykov w rozmowie z TOK FM. - Obawiamy się, że podobne pisma w naszym imieniu mogły być wysłane do wielu innych miast, ale nie wzbudziły wątpliwości urzędników i zgody na wiece mogły być wydane. Jeszcze raz stanowczo oświadczamy, że nie organizujemy żadnych wieców wyborczych ani żadnych zgromadzeń publicznych - dodaje nasz rozmówca.