Wielka woda zabrała im wszystko. Ta część Dolnego Śląska wygląda jak plac budowy
- Katastrofalna powódź nawiedziła Dolny Śląsk we wrześniu ubiegłego roku; w regionie cały czas trwają pracę związane z odbudową po powodzi;
- Inwestycja, która rusza w Krosnowicach, będzie sfinansowana przez BGK - ten w ramach ogólnopolskiego programu wsparcia dla powodzian przeznaczył 500 milionów złotych;
- Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, powodzianie wprowadzą się do nowych lokali za rok;
- W regionie zniszczonych lub poważnie uszkodzonych zostało ponad 5,2 tysiąca budynków mieszkalnych. Najcięższa sytuacja dotknęła gminy w Kotlinie Kłodzkiej.
Dolny Śląsk podnosi się po katastrofalnej powodzi z września 2024 roku. W regionie trwają intensywne prace nad przywróceniem mieszkańcom normalnych warunków życia. Najnowsza inwestycja, której realizacja właśnie rusza, to kompleksowy remont budynków komunalnych w Krosnowicach koło Kłodzka. Dzięki niej 20 rodzin, które straciły dach nad głową, wprowadzi się do nowych mieszkań.
Dach nad głową dla 20 rodzin
- Remonty zostaną sfinansowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego - podkreśla wojewoda dolnośląska Anna Żabska. - Gmina Kłodzko otrzymała prawie 10 milionów złotych na realizację tego projektu. Całość środków zostanie przeznaczona na przebudowę i pełne wyposażenie 20 mieszkań - dodaje.
Prace w Krosnowicach ruszają jeszcze w tym tygodniu. Jak zapowiada wójt gminy Kłodzko Zbigniew Tur, wykonawcy są już gotowi do wejścia na plac budowy. - Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, powodzianie będą mogli wprowadzić się do nowych lokali za rok - podkreśla.
'Ta woda jest nie do zatrzymania'. Trwa posiedzenie sztabu kryzysowego ws. ulew w Polsce
Dolny Śląsk jak plac budowy
Inwestycja w Krosnowicach to tylko jedna z wielu realizowanych obecnie na Dolnym Śląsku. Wszystkie powstają w ramach ogólnopolskiego programu wsparcia dla powodzian, który Bank Gospodarstwa Krajowego przeznaczył 500 milionów złotych. Celem jest odbudowa zasobów mieszkaniowych dla osób, które straciły swoje domy i mieszkania w wyniku żywiołu.
Na wsparcie mogą liczyć również mieszkańcy innych dolnośląskich gmin: w Kamiennej Górze powstają domy dla 15 rodzin, w Kamieńcu Ząbkowickim zakupionych zostanie 24 mieszkań, w gminie Bardo budowanych jest aż 40 nowych domów, a cała inwestycja pochłonie 19 mln złotych.
Burmistrz Nysy wskazuje zaniedbania po ubiegłorocznej powodzi. Uderza w Wody Polskie
Jedni budują nowe, inni kupują
- Gminy mogą elastycznie korzystać z otrzymanych środków - tłumaczy wojewoda Żabska. - W Bardzie powstają nowe budynki od podstaw, natomiast w Kłodzku zdecydowano się na zakup lokali od prywatnego właściciela. Najważniejsze jest, by jak najszybciej zabezpieczyć mieszkania dla tych, którzy je utracili - kwituje wojewoda.
Skala zniszczeń, jakie przyniosła ubiegłoroczna powódź, jest ogromna. Na Dolnym Śląsku ucierpiało ponad 160 tysięcy osób, a straty materialne oszacowano na co najmniej 5 miliardów złotych. W regionie zniszczonych lub poważnie uszkodzonych zostało ponad 5,2 tysiąca budynków mieszkalnych. Najcięższa sytuacja dotknęła gminy w Kotlinie Kłodzkiej, m.in. Lądek-Zdrój, Stronie Śląskie, Bystrzycę Kłodzką i Kłodzko.