W Lubuskiem przeciekają wały? Fake-newsy utrudniają pracę służb. "Za to grozi więzienie"
Policja walczy z fake newsami dotyczącymi sytuacji powodziowej. W szczególności są to fałszywe informacje o wysadzaniu bądź pękaniu wałów. - Takie wpisy wprowadzają niepokój wśród społeczeństwa. Dodatkowo zmuszają służby do niepotrzebnych działań - powiedział podinsp. Maludy, rzecznik lubuskiej policji.
Służby weryfikują każdą taką informację. - Za każdym razem musimy pojechać ma miejsce i sprawdzić sytuację, co odciąga służby od działań, do których są przypisane - dodał rzecznik lubuskiej straży pożarnej mł. bryg. Arkadiusz Kaniak.
Ważna decyzja Kościoła dla wielu wiernych. 'Dla ich dobra duchowego'
Lubuscy policjanci uważnie przyglądają się pojawiającym się fake newsom. - Wobec ich autorów będą wyciągane konsekwencje prawne, a za to grozi więzienie - podkreślił podinsp. Maludy.
Policja w Lubuskiem przestrzega przed fake-newsami. "Mogą prowadzić do błędnych decyzji"
Policja zwraca uwagę, że fałszywe informacje są poważnym zagrożeniem. - Mogą prowadzić do błędnych decyzji. Podsycają konflikty, prowadzą do poczucia niepewności, lęku i stresu oraz paniki - zauważył Maludy.
Te kłamstwa o powodzi są 'sterowane odgórnie'. Ekspertka wskazuje trop
Na problem z fałszywymi informacjami zwraca uwagę również lubuski urząd wojewódzki. - W przestrzeni publicznej pojawiają się nieprawdziwe informacje dotyczące sytuacji powodziowej, które dementujemy. Nie ma przelewania się wody przez wały, ani nie ma sytuacji przerwania wałów - wskazał Sławomir Pawlak, dyrektor biura wojewody lubuskiego.
Jak wyjaśniono, dochodzi tylko do podsiąków, które są na bieżąco sprawdzane.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>