Unijne pieniądze i inwestycje. Tak zmienił się polski rynek pracy
Gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej w 2004 roku, mieliśmy najwyższy wskaźnik bezrobocia w Unii Europejskiej. Dzisiaj jest on jednym z najniższych we Wspólnocie.
Unia Europejska a bezrobocie w Polsce
Prawie 25 procent - tyle wynosiło bezrobocie w 2004 roku, gdy Polska wchodziła do Unii Europejskiej. Co piąta osoba nie miała wtedy pracy. Obecnie bezrobocie to mniej niż sześć procent. I na tym poziomie utrzymuje się właściwie od 2018 roku - z krótką przerwą na pandemię, gdy nieznacznie wzrosło.
Co do tego doprowadziło? Unia Europejska dała pieniądze, te przełożyły się na inwestycje, a te - na miejsca pracy. Inwestycje przyszły też z zagranicznymi firmami.
Początkowo bezrobocie oczywiście spadało również z powodu tego, że dużo ludzi wyjechało za pracą do innych krajów Wspólnoty. Ale to dla wielu osób też był przecież plus akcesji. Teraz, gdy sytuacja gospodarcza jest znacznie lepsza, coraz więcej ludzi wraca do kraju.
"Tu jest Unia"
Bez Unii Europejskiej Polska byłaby też znacznie biedniejsza i mniej wpływowa. Dzięki UE powstały tysiące kilometrów dróg, odnowiono budynki, łatwiej o pracę, lepiej mają rolnicy. To niezaprzeczalne fakty potwierdzone wielomiliardowymi przelewami. Mimo to coraz więcej osób sądzi, że nasz kraj lepiej radziłby sobie poza Wspólnotą.
Nowa audycja Radia TOK FM - "Tu jest Unia" - przypomina, że postęp Polski to w dużej mierze zasługa Unii Europejskiej, a obecność we Wspólnocie zwiększa nasze bezpieczeństwo. - Dziś jest bardzo dobry, a może i ostatni moment, by rzetelnie opowiedzieć, że Unia Europejska to my, to wspólne wartości i wielkie możliwości - mówi Maciej Głogowski, redaktor naczelny TOK FM.
Posłuchaj innych odcinków:
Źródło: TOK FM