Co z ważną reformą dla milionów Polaków? "Kilka tygodni opóźnienia wchodzi w grę"
Zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy mogą być opóźnione o kilka tygodni. Przyznał to w porannym "EKG" w TOK FM wiceminister pracy Sebastian Gajewski z Nowej Lewicy. Chodzi przede wszystkim o uprawnienie inspektorów do samodzielnej zamiany umów cywilnoprawnych w umowy o pracę - bez udziału sądu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są założenia reformy Państwowej Inspekcji Pracy?
- Na jakim etapie jest ta reforma? Dlaczego projekt ustawy wciąż nie trafił do Sejmu?
- Ile osób w Polsce korzysta z umów cywilnoprawnych, w tym umów zlecenia?
Reforma inspekcji to jeden z kamieni milowych, zapisanych w polskim Krajowym Planie Odbudowy. Rząd zobowiązał się w nim, że odpowiednie przepisy - przyznające inspektorom nowe uprawnienia - będą gotowe do 1 stycznia 2026 roku. Tyle że projekt ustawy w tej sprawie wciąż nie trafił do Sejmu, a jest już końcówka listopada.
Wiceminister pracy Sebastian Gajewski tłumaczył w TOK FM, że terminy zapisane w polskim KPO mają na ogół "orientacyjny" charakter i nie są bezwzględnie wiążące. - W związku z czym plus minus kilka tygodni [opóźnienia - red.] jest dopuszczalne. Mamy głębokie przekonanie i chcielibyśmy, żeby reforma Państwowej Inspekcji Pracy weszła w terminie umożliwiającym wypłatę środków z Krajowego Planu Odbudowy - mówił gość porannego "EKG". - Kilka tygodni opóźnienia wchodzi w grę, natomiast powtarzam: terminy z KPO są terminami orientacyjnymi - podkreślał.
Polityk Nowej Lewicy dodał, że rząd kończy powoli prace nad ostateczną wersją projektu ustawy. - Jesteśmy już po uzgodnieniach międzyresortowych, konsultacjach publicznych, opiniowaniu (…) Mam nadzieję, że w tym lub w przyszłym tygodniu ta reforma stanie na Komitecie Stałym Rady Ministrów - mówił Gajewski.
- Rzeczywiście, mamy jeszcze Sejm i Senat, ale w Sejmie jest bardzo życzliwy prawom pracowniczym marszałek Włodzimierz Czarzasty, więc jestem głęboko przekonany, że uda się ten projekt szybko przeprocedować przez izbę niższą parlamentu - dodawał.
Co zmieni reforma Państwowej Inspekcji Pracy?
Zgodnie z planami rządu inspektorzy będą mieli prawo do samodzielnego przekształcania umów cywilnoprawnych w etat tam, gdzie zatrudnieni są de facto w stosunku pracy (czyli pracują pod czyimś kierownictwem, w określonym miejscu i w określonym czasie).
Według danych ZUS z umów cywilnoprawnych - w tym umów zlecenia - korzysta dziś około 2,5 miliona osób. W całym kraju działa też około 3 milionów jednoosobowych działalności gospodarczych, z czego znaczna część to samozatrudnieni.
Źródło: TOK FM