87 proc. polskich biznesmenów to osoby wierzące. "A ilu wierzących jest wśród więźniów skazanych za przekręty?"
"To nieprawda, że pierwszy milion trzeba ukraść. Zdecydowana większość polskich przedsiębiorców uważa, że można prowadzić konkurencyjny biznes w sposób etyczny, przestrzegając nakazów religii" - informuje "Rzeczpospolita", publikując badania, z których wynika, że 87 proc. polskich biznesmenów to osoby religijne.
Zdaniem dziennikarza i publicysty prawnego z portalu lex.pl Krzysztofa Sobczaka, znacznie ciekawsze od badań są tezy stawiane w "Rz". - Sugeruje się, że przedsiębiorcy wierzący są uczciwsi, bardziej przestrzegają reguł obowiązujących w biznesie od tych niewierzących. A w tej samej gazecie czytamy, że średnio 18 proc. należnego podatku VAT nie jest płacone. Liczby więc się nie zgadzają, bo gdyby tylko niewierzący nie płacili, to zaległości powinno być mniej.
A w więzieniach tylko niewierzący?
Jak zauważył Sobczak, "badania byłyby ciekawsze, gdyby były uzupełnione o informację, ilu wierzących i niewierzących jest wśród biznesmenów siedzących w więzieniach np. za przekręty finansowe". - Gdyby teza stawiana w badaniu i komentarzach, że wiara i przynależność do Kościoła skutkuje dbałością o pracowników, przestrzeganiem prawa, to nie trzeba byłoby rozbudowywać policji fiskalnej. A policja będzie rozbudowana - podsumował gość magazynu "EKG".
Zachwycona badaniami religijności biznesmenów nie jest też Anna Mackiewicz, dziennikarka Polskiej Agencji Prasowej i "Tygodnika Powszechnego". - Nie należy mieszać porządków. Są przecież na świecie banki katolickie, oparte na prawach szariatu, i wiele innych, ale najważniejsze powinno być, żeby działały według jawnych i uczciwych zasad.