Ceny paliw w Polsce jak w Niemczech? "Trend jest jednoznaczny"
Podwyżki cen paliw w hurcie przeniosły się już na rynek detaliczny. Na stacjach drożeją wszystkie rodzaje paliw oprócz autogazu - informuje portal e-petrol.pl. Za paliwo i ropę płacimy już średnio grubo powyżej 6 złotych, a nie zapowiada się, żeby było lepiej. - Ceny rosną od października, systematycznie. Podwyżki nie są duże, to nie szok kosztowy, ale trend jest jednoznaczny i się nie zmieni - prognozował w "Połączeniu" w TOK FM Robert Tomaszewski, analityk Polityki Insight.
'Ceny benzyny dojdą do 7 zł'. Koniec z 'kiełbasą wyborczą' na Orlenie
Dokąd zatem zmierzamy? Ekspert nie miał tutaj żadnych wątpliwości. - Dalej w Polsce jesteśmy pod tym względem poniżej stawek, które są u naszych sąsiadów. Cena benzyny i oleju napędowego w Polsce jest o złotówkę niższa niż w Czechach i płacimy dwa złote mniej niż Niemcy. Proces nadganiania cen zajmie jeszcze przynajmniej miesiąc, jeśli nie więcej - wskazywał gość Jakuba Janiszewskiego.
Wiele zależy od postawy Orlenu. Według eksperta, na razie władze tej paliwowej spółki nie przyspieszą podwyżek cen paliw, ale wszystko może zmienić sytuacja polityczna. - Jeśli prezydent zleci misję powołania rządu PiS-owi i ta się nie uda, być może wtedy ceny skoczą. To może się wydarzyć, bo kierownictwo Orlenu może koordynować swoją politykę cenową z obecną partią rządzącą - mówił Tomaszewski i dodał, że sytuacja na międzynarodowym rynku ropy jest taka, że podwyżki są nieuniknione i będą znaczące.