,
Obserwuj
Gospodarka

Gdzie Glapiński schował złoto? Wątek sensacyjny i scenariusz, którego prezes nie napisał

oprac. Anna Siek tokfm.pl
3 min. czytania
14.01.2024 14:00
Adam Glapiński zwykł podczas swoich wystąpień najwięcej mówić o inflacji, polityce i o sobie. Joanna Solska zwróciła uwagę, że podczas ostatniej przemowy znalazło się też miejsce na "wątek sensacyjny". - Który mnie nie tylko zdziwił, ale i zaintrygował - przyznała dziennikarka "Polityki".
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Adam Glapiński co miesiąc występuje przed kamerami po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. M ówi wtedy nie tylko o stopach procentowych, inflacji i prognozach dla polskiej gospodarki. Podczas jednej z konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej skromnie ocenił, że jest 'właściwym prezesem na trudne czasy'. Innym razem relacjonował swoją wyprawę na zakupy. - Wziąłem notes, długopis, poszedłem do najbliższych sklepów i się bardzo zdziwiłem. Wbrew niektórym stacjom telewizyjnym, nieposiadanych przez kapitał polski, cena chleba jest o wiele niższa, niż tam się cały czas informuje. Cena masła jest o wiele niższa i tak dalej - opowiadał.

Dopłaty do kredytów im nie pomogą. 'Premiera Tuska zapraszam do grup, gdzie polują na mieszkanie'

Glapiński i wątek sensacyjny 

Podczas ostatniego wystąpienia prezesa banku centralnego, po zakończonym 9 stycznia posiedzeniu RPP, zapowiedział m.in., że przed nami czas niskiej inflacji. Uwagę Joanny Solskiej z tygodnika 'Polityka' zwrócił 'wątek sensacyjny', który się pojawił oraz 'zdziwił, ale i zaintrygował' dziennikarkę. Glapiński poinformował, że w 2023 roku zasoby złota powiększono o 130 ton. Obecnie złoto stanowi około 13 proc. rezerw dewizowych.

- Pan prezes tłumaczył, jak dużo zakupiliśmy złota, że będziemy kupować jeszcze więcej i że złoto jest bardzo dobrze schowane. (Mówił, że) nie powie, gdzie ono jest schowane, chyba że będzie jakaś specjalna komisja - nie wiem, śledcza czy jakaś inna. Dziennikarzom też nie pokaże - mówiła w 'Magazynie EKG' w TOK FM.

- Nie wiem, dlaczego nawiązał do złota, które Polska kupowała przed II wojną światową. Że po wojnie władza komunistyczna chciała położyć łapę na tym złocie i on z tego wyciągnął wnioski. Bardzo byłabym zainteresowana, jakie on wnioski z tego wyciągnął, jak się one mają do tego, że (teraz) złoto jest tak dobrze schowane - zastanawiała się rozmówczyni Macieja Głogowskiego.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>


- Pani redaktor, co to za spiskowa teoria jest? - wtrącił dziennikarz TOK FM. - Czy np. jak skończy się jego kadencja (w czerwcu 2028 r. - red.) przyjdzie nowy prezes NBP-u, to jeśli nie będzie z PiS-u, to się nie dowie, gdzie to złoto leży? Mało tego. Pan prezes Glapiński nawet chciał filmy kręcić na ten temat, ale z jakichś powodów się rozmyśli. Bardzo bym chciała ten film obejrzeć - przyznała Solska.

- Ja lubię takie wątki historyczne, więc jak Glapiński zaczął, że jak został prezesem, to zgłębiał, co się działo przed 1939, to pomyślałem: Ok, jest kilka dobrych publikacji na ten temat, jest co poczytać. Będzie ciekawie. Potem dowiedzieliśmy się, że chciał napisać scenariusz, ale mu czasu nie starczyło - wspominał środową konferencję prezesa NBP Głogowski.

Glapiński wspominał, że poza dobrym filmem, który nakręcili Rumuni, 'są cztery, ale słabe filmy'. - Ja bym przeczytał ten scenariusz prezesa Glapińskiego. Natomiast o tym, że złoto jest tak schowane, to ja tego nie wychwyciłem - mówił prowadzący 'Magazyn EKG'.

Jak podkreśliła Joanna Solska, komentując słowa prezesa banku centralnego, trzeba pamiętać o naszej politycznej rzeczywistości. - PiS jakby nie uznał wyników wyborów i ciągle uważa, że to on jest przy władzy. Więc to (co powiedział Glapiński) nabiera podwójnego znaczenia - podsumowała dziennikarka 'Polityki'.

'Między głupawką z rozpaczy, a poczuciem zażenowania'. Prof. Tyrowicz o nastrojach w NBP