Prawie 5 proc. PKB na zbrojenia. "Być może sytuacja jest dużo gorsza, niż nam mówią"
Projekt budżetu na 2025 rok zawiera wyraźny wzrost środków przeznaczonych na obronność, które mają wynieść aż 4,7 proc. PKB. O komentarz w tej sprawie poproszony został w TOK FM Marek Świerczyński, szef działu bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych w ośrodku analitycznym Polityka Insight. Ekspert nie ukrywał swojego zdziwienia aż tak dużym wzrostem wydatków na zbrojenia.
- Rząd Donalda Tuska zapowiadał utrzymanie wysokiego poziomu wydatków obronnych, aczkolwiek nie mówił o ich podwyższaniu. Przynajmniej w oficjalnych wypowiedziach ani w swoim programie wyborczym - stwierdził gość 'Światopodglądu'.
Ogromne wydatki na zbrojenia. Spekulacje i hipotezy
Świerczyński przyznał, że zdarzały się pojedyncze wypowiedzi sugerujące taki rozwój wydarzeń. Wspomniał o ministrze Sikorskim, który powiedział o 5 proc. PKB, czy wicepremierze Kosiniaku-Kamyszu, który zapewniał, że nie ma mowy o cięciach w przyszłym roku, tylko wspomniał o 10 proc. podwyżce wydatków na zbrojenia.
- To jest znacząco więcej niż 10 proc., to jest niemal 20 - przeliczył szybko gość Agnieszki Lichnerowicz. I dodał, że w tej sytuacji może pokusić się jedynie o spekulacje i hipotezy na temat powodów tej podwyżki.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
- Być może sytuacja jest dużo gorsza, niż nam mówią - stwierdził gość TOK FM, precyzując, że chodzi mu o sytuację bezpieczeństwa i skalę zagrożeń. Przypomniał wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacka Siewiery, że pozostały nam trzy lata do konfrontacji. No może cztery, 'ponieważ Ukraińcy bronią się wciąż dzielnie'.
'A w Ukrainie mopa znacie?'. Co słyszą Ukrainki w polskich domach?
Inną jego sugestią było, że może wydatki dotąd planowane na obronę narodową w jej najróżniejszych aspektach były po prostu niedoszacowane. Tym bardziej że wszystkie plany rządu są realizowane.
- Byłem do pewnego stopnia zaskoczony, że jednak kupili 96 Apaczy - przyznał. Dodał, że uważał to za pewnego rodzaju test, który dowodzi, że mamy tu pełną kontynuację.
- Zresztą to niedoszacowanie też nie należy przyjmować na takiej zasadzie, że PiS-owcy coś źle wyliczyli. Tu wszystko jest płynne. Wiemy, jak działa inflacja, wiemy, że ceny tych produktów, usług, tych materiałów obronnych po prostu rosną - tłumaczył.
Tajemnice i niedomówienia
Ekspert Polityki Insinght zauważył kierunek zakupów. - Pakiet koreański został trochę odłożony na półkę, natomiast zakupy ze Stanów Zjednoczonych są realizowane jakby w pełni i bez poślizgów - podkreślił, dodając, że może to być inwestycja pod ewentualną prezydenturę Donalda Trumpa. - Wyobrażam sobie, że może być taka kalkulacja - stwierdził.
Podkreślał przy tym kilkukrotnie, że to dziedzina, w której zawsze będzie sporo tajemnic i niedomówień.
- Mimo tej deklarowanej i realizowanej w pewnym stopniu większej przejrzystości dotyczącej spraw obronnych i finansowania wojska, że nie wszystko wiemy. Niestety, mało się dowiedzieliśmy z konferencji premiera i ministra finansów - podsumował środowe spotkanie z dziennikarzami na temat przyszłorocznego budżetu.
Generał nie krył oburzenia. 'Pokazujemy, że wojsko pracuje od 6 do 15 i tylko przy dobrej pogodzie'
W ocenie gościa TOK FM, jeśli w grę wchodzą tak wielkie sumy, jak 186 mld, zawsze pojawiają się wątpliwości i pytania, czy to nie za dużo? Na co to konkretnie idzie?
- Kwestia zaufania w ogóle w polityce, w sferze finansów publicznych, wydaje się kluczowa. No bo przecież czy my dokładnie wiemy, na co idą jeszcze większe pieniądze na służbę zdrowia? - zastanawiał się Świerczyński. Przyznał, że przy budżecie na obronność przynajmniej wiadomo, że rozkłada on się w miarę równo na trzy części: na zbrojenia, na bieżące funkcjonowanie wojska i na tzw. koszty osobowe, czyli uposażenia oraz renty i emerytury wojskowe.
- Ważne jest jednak przede wszystkim, że nakłady całościowe na obronność rosną, a to wyraźny znak czasów. Priorytet polityki poznaje się po tym, gdzie idą pieniądze - spuentował.