"Schizofrenik" vs "Smerf Maruda", czyli jak minister i europoseł walczą o rolników
Eurodeputowany Janusz Wojciechowski pokazał nam list, który otrzymał od ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Wojciechowski mówi, że gdy przyszła korespondencja, przecierał oczy ze zdumienia. List zaczyna się dość dramatycznie, a minister alarmuje europosłów: "Zwracam się do Pana z apelem o podjęcie pilnych działań w sytuacji, w której zagrożona jest przyszłość polskiego rolnictwa."
- Najpierw sam się zgodził na odejście od stawki jednolitej, a teraz zagrzewa do walki o stawkę jednolitą. To jest jakaś schizofrenia - mówi Wojciechowski i tłumaczy, że chodzi o ważną dla polskich rolników kwestię dopłat. Jeśli Unia zgodzi się na jednolite stawki, to polski rolnik będzie dostawał od każdego hektara tyle samo, co rolnicy w innych krajach. Reszta dopłaty będzie zależała od warunków, które dane gospodarstwo spełnia.
"Ze smerfem marudą się nie dyskutuje"
Minister na zarzuty Wojciechowskiego odpowiada dość niejednoznacznie: - Ze Smerfem Marudą dyskutował nie będę. Sawicki dodaje, że podpisał dokument, który zawierał inne dobre dla Polski postanowienia - Po raz pierwszy pojawił się na przykład zapis o odejściu od historycznych tytułów do płatności, który jest kluczowy dla nas - mówi minister i dodaje, że dokument podpisany w trakcie marcowego posiedzenia Rady Ministrów Rolnictwa krajów Unii to dopiero początek planowania wspólnej polityki rolnej.
Sawicki jest przekonany, że jednolite stawki, o których w dokumencie rzeczywiście nie było mowy, można jeszcze wywalczyć. - Europosłowie powinni się tym zająć, a nie mnie oskarżać - mówi minister.
Może być za późno
Europoseł Janusz Wojciechowski mówi, że na walkę o jednolite stawki dopłat dla rolników może być za późno. - Nawet francuski minister rolnictwa chwali polskiego ministra, że zrezygnował z jednolitych stawek - mówi polityk związany z PiS i dodaje, że Litwa, Łotwa i Estonia, które podobnie jak Polska mogą zyskać na takich rozwiązaniach nie podpisały tego dokumentu.
Wojciechowski uważa, że Unia przyjęła już nasze stanowisko w tej sprawie i zmienić je będzie bardzo trudno. - Może być za późno, bo z tym ministrem nikt już nie będzie chciał rozmawiać - mówi Wojciechowski. Zapowiada, że poskarży się na ministra premierowi.
Unijna komisja do spraw rolnictwa przyjęła już raport europosła Alberta Dess'a, który nie wspomina o jednolitych dopłatach dla rolników.