Niewykorzystana szansa na polsko-ukraiński reset. "Czy się wykluło? Chyba nie"
W lutym 2022 roku Przemyśl i Medyka stały się symbolem bezprecedensowej mobilizacji. Na dworcach, parkingach i w halach namiotowych tysiące ludzi pomagały uciekającym przed rosyjską inwazją. Cztery lata później emocje opadły. Relacje polsko-ukraińskie przy granicy są spokojne, ale bardziej złożone - obok solidarności pojawiło się zmęczenie i poczucie niewykorzystanej szansy na przełom.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak mieszkańcy wspominają pierwsze dni po inwazji Rosji na Ukrainę?
- Na co liczyli i czego ich zdaniem zabrakło?
Pierwsze tygodnie wojny to obrazy, które wielu mieszkańców Podkarpacia pamięta do dziś. Autobusy przyjeżdżające w nocy z przejścia w Medyce, kobiety z dziećmi, niemowlęta wynoszone na rękach, prowizoryczne punkty pomocy. - Jak wyjmowałem z autobusu niemowlaka, praktycznie w becie, to ściskało za gardło, bo wyobraziłem sobie swoje dziecko - wspomina Mirek Majak z Przemyśla. Jego córka urodziła się na początku lutego 2022 roku. Kilka dni później pomagał matkom, które z maleństwami uciekały przed wojną.
Niektóre dzieci miały objawy hipotermii po wielogodzinnym oczekiwaniu w kolejce do granicy. W namiotach Czerwonego Krzyża udzielano natychmiastowej pomocy. - To był zwykły ludzki odruch - mówią dziś wolontariusze. W tamtym czasie historia schodziła na dalszy plan.
Egzamin z człowieczeństwa
W pierwszych miesiącach wojny Podkarpacie zdało - jak mówią sami mieszkańcy - egzamin z solidarności. Prywatne domy otwierano dla nieznajomych, organizowano zbiórki, transportowano pomoc humanitarną na Ukrainę. - Mieszkańcy Przemyśla zdali egzamin wzorowo, zdali egzamin z człowieczeństwa - ocenia Majak. Podkreśla, że mimo trudnej historii regionu nie było i nadal nie ma otwartego konfliktu między Polakami a Ukraińcami. - Nie ma żadnych animozji - dodaje.
Podobnie sytuację widzi Dominik Cichy z Medyki. - Gdyby była taka sytuacja, wszyscy znowu by pomogli. To jest zwykły, ludzki odruch - mówi.
Od nadziei na reset do poczucia niedosytu
Z czasem entuzjazm pierwszych miesięcy ustąpił miejsca codzienności. Pomoc nie ma już charakteru masowej mobilizacji, bo - jak podkreślają rozmówcy - nie ma takiej potrzeby. Granica funkcjonuje stabilnie, ruch odbywa się sprawnie, a wielu uchodźców podjęło pracę lub wyjechało dalej na Zachód.
Jednocześnie w regionie coraz częściej słychać głosy rozczarowania. Część mieszkańców liczyła, że dramat wojny stanie się impulsem do trwałego przełomu także w sprawach historycznych. - Każdy mówił, że to jest wielka nadzieja na nowe otwarcie, na reset. Czy się wykluło? Chyba nie - przyznaje Dominik Cichy.
W regionie wciąż żywe są wspomnienia o zbrodniach z czasów II wojny światowej i działalności UPA. Rozmówcy podkreślają, że bez rozwiązania kwestii ekshumacji i godnego pochówku ofiar, trudno mówić o pełnym pojednaniu. - Jeżeli mówimy o dobrych relacjach sąsiedzkich, obowiązuje zasada wzajemności - zaznacza Majak.
Między przekazem a rzeczywistością
Cichy zwraca uwagę na jeszcze jeden element - obraz relacji w mediach i przestrzeni publicznej. - Częściej widzi się Polaka rozsypującego zboże ukraińskie, niż pomagającego komukolwiek - mówi, odnosząc się do przekazu, jaki jego zdaniem utrwalił się w części ukraińskich mediów.
Jednocześnie podkreśla, że ma nadzieję, iż ci Ukraińcy, którzy doświadczyli w Polsce realnej pomocy, przekażą inny obraz. Taki, który będzie silniejszy niż pojedyncze negatywne symbole. Cztery lata po wybuchu wojny granica nie jest już miejscem emocjonalnej mobilizacji, lecz przestrzenią bardziej dojrzałej normalności. Współpraca trwa - gospodarcza, logistyczna i społeczna - ale towarzyszy jej większy dystans i chłodniejsza ocena wzajemnych relacji.
Nie widać otwartego konfliktu. Nie ma masowych napięć. Jest natomiast świadomość, że solidarność pierwszych miesięcy była czymś wyjątkowym - momentem, który dawał nadzieję na trwały przełom. Dziś ta nadzieja została częściowo zastąpiona realizmem.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Rozłam z Polsce 2050, Rada Pokoju, igrzyska we Włoszech. Sprawdź swoją wiedzę [QUIZ]
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
źródło: TOK FM