Rosyjskie drony nad Ukrainą. "Przy tej intensywności infrastruktura nie wytrzyma"
Rosjanie w ostatnich tygodniach przeprowadzają intensywne ataki na infrastrukturę energetyczną na terytorium Ukrainy. - Ona już jest w bardzo złym stanie. Niestety, ale Ukraińcy muszą się przygotować na poważne problemy z dostawami prądu - oceniał w TOK FM pułkownik rezerwy Piotr Lewandowski z Centrum Szkolenia WOT.
- Rosyjskie wojska ostatniej nocy zaatakowały Ukrainę 405 dronami i 28 rakietami;
- Ukraińskie władze ostrzegają przed nasileniem rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną;
- Ekspert wojskowy w TOK FM przewidywał trudną zimę dla Ukrainy, z problemami w dostawach energii.
Rosyjskie wojska w nocy z wtorku na środę zaatakowały Ukrainę 405 dronami i 28 rakietami. Atak wymierzony był głównie w obiekty infrastruktury krytycznej, a głównym kierunkiem był obwód kijowski. Ucierpiały także obwody: dniepropietrowski, zaporoski, czerkaski, czernihowski i odeski - poinformowały Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Ukrainy. W Charkowie dron uderzył w przedszkole. "Liczba poszkodowanych wzrosła do siedmiu. Wśród nich jest jeden zabity mężczyzna" - przekazał w środę po południu mer miasta Ihor Terechow. Zaznaczył, że "nie potwierdziły się informacje o rannych dzieciach".
Ukraińskie władze podkreślają, że w ostatnich tygodniach nasiliły się rosyjskie ataki również na infrastrukturę energetyczną. W ubiegłym tygodniu w ich wyniku cały obwód doniecki został pozbawiony prądu. Powraca więc pytanie z poprzednich zim, czy Ukraina zdoła utrzymać stabilność swojego systemu energetycznego w obliczu kolejnych uderzeń.
"Bardzo ciężka zima" przed Ukrainą
- Zaczął się sezon grzewczy, więc należało się spodziewać, że infrastruktura gazowa będzie niszczona. Ona już jest w bardzo złym stanie. Niestety, ale Ukraińcy muszą się przygotować na poważne problemy z dostawami prądu - oceniał w TOK FM pułkownik rezerwy Piotr Lewandowski z Centrum Szkolenia WOT.
Według niego, jeżeli tempo ataków się utrzyma, system nie ma szans funkcjonować bez zakłóceń. - Przy tej intensywności ataków ta infrastruktura nie wytrzyma. Z całą pewnością przerwy w dostawach prądu będą dłuższe - stwierdził. - Ukraińcy utracili dużą część zapasów gazu. Co prawda ruszył import z zachodniej Europy, ale z kolei Rosjanie atakują trakcję kolejową, co ma odciąć Ukrainę od tego importu - zaznaczył ekspert. W jego ocenie "to będzie bardzo ciężka zima dla Ukraińców".
"Tam sytuacja jest dramatycznie zła"
Płk. Lewandowski zwrócił również uwagę na trudną sytuację na froncie. - Część dronów spada na bezpośrednie zaplecze frontu, które jest chronione nieco gorzej. (..) Najskuteczniejsze systemy obrony powietrznej bronią ośrodków miejskich, które są bardziej odległe od frontu - wyjaśniał.
- Kramatorsk i Słowiańsk są teraz permanentnie atakowane - powiedział rozmówca Filipa Kekusza i zaznaczył, że to miasta obecnie najbardziej zagrożone rosyjską ofensywą. Określił je jako "ostatnie miasta domykające posiadanie całej kontroli" nad regionem Donbasu przez Rosję. - Rosjanie tkwią jeszcze w centralnym Donbasie pod Pokrowskiem, chociaż tam sytuacja jest dramatycznie zła, więc to miasto wkrótce wpadnie w ręce wojsk rosyjskich - mówił gość TOK FM.
Źródło: TOK FM