Nowotwór trzustki nie daje o sobie znać wcześniej? To mit. Na co uważać?
Ponad tysiąc osób każdego dnia słyszy diagnozę: rak trzustki. Jak pokazują statystyki, ok. 80 proc. z nich umrze, bo trafili do lekarza zbyt późno.
Jak mówił w TOK FM, prof. Stanisław Hać, nowotwór trzustki to jednak nie wyrok. - To nie jest sprawa przesądzona, bo oprócz tego, że nowotworów trzustki jest kilka rodzajów i one różnią się od siebie szansą na wyleczenie, to mamy też teraz niesamowity postęp w leczeniu tej choroby - zapewnił specjalista chirurgii ogólnej i chirurgii onkologicznej z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
Zastrzegł jednak od razu, że postęp ten jest dużo wolniejszy niż w przypadku innych nowotworów. - To powoduje, że nowotwór trzustki zaczyna się wspinać na niechlubne podium - podkreślił w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem.
W ocenie lekarza, przełomu w leczeniu raka trzustki możemy się spodziewać w ciągu najbliżej dekady. Będzie to wynikiem licznie prowadzonych obecnie badań. Niestety, nie ma co liczyć, że nowotwór ten stanie się w pełni wyleczalny. - Nie wyeliminujemy raka trzustki jako choroby. Przez długi czas będzie to nadal jeden z najczęściej występujących nowotworów - podkreślił.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Rak trzustki. 'Ból z promieniowaniem do pleców'
W ocenie gościa TOK FM popularnymi mitem jest ten, który mówi: nowotwór trzustki nie daje o sobie znać wcześniej.
- Nie jest prawdą, że on nie daje żadnych objawów. To my mamy tendencję do tolerowania różnych dolegliwości i małą skłonność do konsultowania ich z lekarzami. A już, jako społeczeństwo, mamy wybitną niechęć do programów profilaktycznych - wskazał ekspert z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
Zapewnił, że jeśli zapytać o dolegliwości pacjentów, którzy przychodzą z - jak się potem okazuje - rakiem trzustki, to są w stanie je wskazać. - To przede wszystkim długotrwające złe samopoczucie z obniżoną tolerancją wysiłku fizycznego, zauważalna niechęć do jedzenia i mierzalna utrata wagi - wyliczył prof. Hać, podkreślając, że to alarmujące, ale jednocześnie uniwersalne objawy choroby nowotworowej.
Wśród innych objawów są także dolegliwości w jamie brzusznej, głównie po jej lewej stronie. Szczególnie istotna w tym kontekście jest żółtaczka mechaniczna, która powinna skłonić chorego do pilnego kontaktu z lekarzem. Jak zastrzegł chirurg, żółtaczka mechaniczna nie zawsze musi oznaczać raka trzustki, ale w grę mogą wchodzić różne poważne choroby, takie jak rak żołądka, rak dróg żółciowych czy też nowotwór jelita grabowego.
Do wizyty u lekarza skłonić nas też powinien ból przewlekły, uporczywy, ale nie o dużym nasileniu. - Cecha, która jest opisywana w starych podręcznikach to ból w nadbrzuszu, który się nasila w pozycji leżącej, często z promieniowaniem do pleców - podkreślił.
W praktyce, jak zastrzegł, kombinacje objawów nie występują jednak u każdego pacjenta. - I może się zdarzyć, że nie będzie żadnego z nich, a pacjent będzie miał bardzo zaawansowaną chorobę - powiedział ekspert.
'Rodzinny rak piersi i rak jajnika'
A jakie są szanse na wyleczenie raka trzustki? Jak mówił prof. Stanisław Hać, jest to ściśle związane z momentem rozpoznania choroby. - Jeśli mamy do czynienia z chorobą we wczesnym stadium zaawansowania, to istnieje możliwość wyleczenia pacjenta, przy czym konieczne będą operacja i chemioterapia - powiedział ekspert. Mowa o 1. i 2. stadium zaawansowania nowotworu, kiedy guz ma nie więcej niż 2 cm.
Każde wyższe stadium oznacza, że szanse na przeżycie spadają. Jest to związane z tym, że nowotwór miał więcej czasu, by się rozprzestrzenić.
Można jednak, jak zapewnił lekarz, spróbować ustrzec się przed tą chorobą - zwrócić uwagę na styl życia i sposób odżywiania się. - W raku trzustki dużą rolę odgrywa palenie, a także dieta bogata w wysoko przetworzone substancje i węglowodany. Dodatkowo niekorzystne jest spożywanie alkoholu, przy czym przyjmuje się, że wartością graniczną jest powyżej 30 gr czystego alkoholu dziennie.
Jak zwrócił uwagę chirurg, należy także uwzględnić czynniki genetyczne. Rak trzustki może być bowiem związany z mutacją genów, które odpowiadają za 'rodzinnego raka piersi i raka jajnika'. Jeśli w rodzinie są pacjentki, ale też pacjenci, bo rak piersi dotyczy też mężczyzn, którzy zapadli na tę chorobę, to warto się przebadać. - Ok. 10 proc. pacjentów z rakiem trzustki ma tło zależne od genów - dodał w TOK FM.