,
Obserwuj
Ludzie

"Wyglądamy na wariatów". Po co nam studium dla księży egzorcystów?

3 min. czytania
06.05.2026 06:28

W Warszawie powstanie studium dla księży egzorcystów. - Stoi za tym konieczność profesjonalizacji w tym obszarze. A to dlatego, że doświadczenia, nie tylko z ostatnich lat, każą zwrócić uwagę na to, że jeśli ta kwestia jest traktowana po macoszemu, to ma wyraźne skłonności do wyradzania się w absurdalne zupełnie postaci - mówił w TOK FM o. Paweł Gużyński.

Ksiądz
Ksiądz
fot. MONKPRESS/East News
  • Powstanie studium dla księży egzorcystów; 
  • Zdaniem o. Pawła Gużyńskiego potrzebny jest rozwój nie tylko kompetencji egzorcystów, lecz także ich nadzoru;
  • "Jeżeli ksiądz egzorcysta, czyli ktoś, kto pełni bardzo specyficzną, delikatną i trudną funkcję, nie podlega żadnej kontroli, to prawdopodobieństwo, że jego aktywność przerodzi się w coś szkodliwego, niestety jest bardzo wysokie - mówił dominikanin.  

Od września tego roku przy Akademii Katolickiej w Warszawie powstanie studium dla księży egzorcystów. Będzie działać poza nadzorem Ministerstwa Nauki.

- Stoi za tym konieczność profesjonalizacji w tym obszarze. A to dlatego, że doświadczenia, nie tylko z ostatnich lat, każą zwrócić każą zwrócić uwagę na to, że jeśli ta kwestia jest traktowana po macoszemu, to ma wyraźne skłonności do wyradzania się w absurdalne zupełnie postaci, które szkodzą ludziom i samemu Kościołowi. Stąd jeśli mamy poważnie mówić o kimś, kto jest egzorcystą, to musimy mieć kogoś, kto jest przygotowany do pełnienia takiej funkcji w bardzo profesjonalny sposób - skomentował w TOK FM dominikanin o. Paweł Gużyński. 

Jak od razu zastrzegł, osoba, która ma zostać egzorcystą, musi być jednak przede wszystkim "bardzo skrzętnie" weryfikowana. - Jeżeli tego się nie zrobi, to otwiera się furtkę dla różnego rodzaju hochsztaplerów - dodał w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem. 

"Wyglądamy na wariatów"

Gość "Przedpołudnia TOK FM" zwrócił przy tym uwagę, że egzorcysta to posługa, która w żaden sposób nie może szkodzić dobru innych osób.

- To jest absolutnie podstawowa sprawa. A jeżeli tak, to oznacza też, że kompetencje osobowościowe, moralne, duchowe, intelektualne osoby, która ma zostać egzorcystą, muszą być na najwyższym poziomie. Inaczej możemy mieć do czynienia z doniesieniami - i tutaj specjalnie przerysuję, żeby pokazać problem - że ksiądz egzorcysta zaproponuje nam leczenie salcesonem. Niestety to kompromituje Kościół i samą ideę zwrócenia uwagi na możliwość wpływu osobowego zła. Stawia go w bardzo złym świetle, wyglądamy na wariatów, oszołomów, hochsztaplerów itd. - podkreślił o. Gużyński. 

Stąd, jak podkreślił, należałoby najpierw ustalić, gdzie są granice kompetencji księdza, a gdzie granice kompetencji psychologa. Wskazał przy tym, że jak popatrzymy w dokumenty Kościoła albo "wszelkiego rodzaju wskazania związane z przestrzenią działania egzorcysty, to będziemy mieli wyraźnie bardzo mocno podkreślone: najpierw musimy ponad wszelką wątpliwość, na ile to możliwe, wykluczyć, że dana osoba nie jest po prostu pacjentem psychiatrycznym czy psychologicznym".

- Jeśli tak, to wtedy podpada wyłącznie pod kompetencje kompetencje psychologa lub psychiatry. A jeżeli mamy powody sądzić, że nie mamy do czynienia z zaburzeniem psychicznym czy też problemami emocjonalnymi i osobowościowymi, to dopiero wtedy możemy mówić o kwestiach, które należałyby do kompetencji duchownego - zastrzegł o. Gużyński. 

"Wszystko leci w pionie"

Dominikanin podkreślił też w "Przedpołudniu TOK FM", że potrzebny jest rozwój nie tylko kompetencji egzorcystów, lecz także ich nadzoru. 

- Kościół ponosi bardzo dużo negatywnych konsekwencji z powodu tego, że nie chce wziąć przykładu z innych instytucji i nie ma poziomego systemu kontroli. Wszystko leci w pionie. Ten brak pośrednich poziomych struktur kontrolnych już sprawił na przykład, że wszelkiej maści przestępcy seksualni odnaleźli w Kościele eldorado... I tutaj jest podobnie: jeżeli ksiądz egzorcysta, czyli ktoś, kto pełni bardzo specyficzną, delikatną i trudną funkcję, nie podlega żadnej kontroli, nie ma żadnej ewaluacji, nie ma żadnych superwizji, to prawdopodobieństwo, że jego aktywność przerodzi się w coś szkodliwego, niestety jest bardzo wysokie - mówił też o. Gużyński. 

To tym bardziej istotne, podkreślił na koniec, że egzorcysta to nie powołanie, a funkcja. - Możemy mówić o powołaniu do stanu duchownego, natomiast w przypadku egzorcysty ten pełni po prostu specyficzną rolę w Kościele - skwitował w TOK FM.  

Źródło: TOK FM 

Redakcja poleca