"Z sercem się spieszymy, z płucem mamy czas." Kulisy pracy transplantologa
Jak lekarz radzi sobie w momencie, gdy organizm biorcy odrzuci przeszczep? - Po chwili upadku staram się podnieść na duchu i powiedzieć: jedziemy dalej. Są następni, których trzeba ratować - opowiedział w TOK FM prof. Mariusz Kuśmierczyk, kardiochirurg i transplantolog kliniczny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zmieniło polską kardiologię?
- Co daje prof. Kuśmierczykowi największą radość?
- Jakie narządy, oprócz serc, przeszczepia jeszcze jego zespół?
W listopadzie obchodziliśmy okrągłą, 40. rocznicę pierwszego przeszczepienia serca, którego dokonał prof. Zbigniew Religa wraz ze swoim zespołem. - To był moment, kiedy postanowiłem, że zostanę kardiochirurgiem. Miałem 14 lat - wspominał w audycji "U TOKtora" prof. Mariusz Kuśmierczyk, kardiochirurg i transplantolog kliniczny. Prof. Kuśmierczyk jest kierownikiem Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii UCK WUM oraz konsultantem krajowym w dziedzinie kardiochirurgii, a także prezesem Polskiego Towarzystwa Transplantacji Serca, Płuc i Mechanicznego Wspomagania Krążenia.
Według prof. Kuśmierczyka był to punkt w historii, który zmienił polską kardiologię. - Każdy chciał dorównać prof. Relidze - stwierdził gość Przemysława Iwańczyka.
Przeszczepy serca. "Ktoś umarł, a ktoś inny dzięki temu żyje"
Opowiadając o wyzwaniach, z jakimi mierzy się w pracy m.in. z młodymi pacjentami, lekarz przyznał, że czasami trzeba sobie radzić z trudnymi emocjami. - Są takie sytuacje, że niestety nie możemy pomóc - powiedział prof. Kuśmierczyk, wskazując, że często to zespół lekarzy nie daje sobie rady pod względem psychicznym. Jak dodał, objął swój zespół opieką psychologiczną.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Myślisz, że jesteś na bieżąco? Sprawdź się w quizie o najważniejszych wydarzeniach z ostatniego tygodnia!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
- Staram się być profesjonalistą. Mój pierwszy szef i nauczyciel, który był również pilotem rajdowym, zawsze mówił: jak kierowca ma wypadek i wjedzie w drzewo, to trzeba go szybko wysadzić z tego samochodu i wsadzić do nowego, żeby jechał dalej. I my musimy też tak do tego podchodzić - opisał prof. Kuśmierczyk. Jednocześnie przyznał, że sam jest osobą bardzo emocjonalną i związuje się z pacjentami. - Po chwili upadku staram się podnieść na duchu i powiedzieć: jedziemy dalej. Są następni, których trzeba ratować - stwierdził gość TOK FM.
W transplantologii bywają też radosne chwile. - Największa radość dla mnie i mojego zespołu jest wtedy, gdy udaje się coś zrobić po raz pierwszy w Polsce. To jest ładunek energii nie do opisania - wyjaśnił.
Prof. Mariusz Kuśmierczyk opowiedział w programie "U TOKtora", że przeszczepienie serca stało się już standardem, ale cały czas - choć transplantolog ma już 20 lat doświadczenia - każda operacja wzbudza emocje. - W szczególności wtedy, kiedy serce zaczyna bić. To jest zawsze moment, gdy łza się w oku kręci, bo ktoś umarł, a ktoś inny dzięki temu żyje - stwierdził lekarz, przyznając, że go to bardzo wzrusza. - Ja też jestem człowiekiem. Wszystkim się wydaje, że kardiochirurg to taki twardziel, ale tak nie jest - dodał gość TOK FM.
Wielki krok transplantologii: urządzenie do transportu bijącego serca
Jak wyjaśnił prof. Kuśmierczyk, transplantologia nieustannie się rozwija. - Od dwóch lat mamy urządzenie do transportu bijącego serca. To wielki krok do przodu - zapewnił lekarz, tłumacząc, że dzięki systemowi OCS (Organ Care System) można wydłużyć czas między pobraniem a wszczepieniem serca z 4 do 12 godzin. Urządzenie to umożliwia również pobieranie serc wcześniej spisanych na straty.
- Pierwszy nasz pacjent z sercem dzięki tej maszynie, otrzymał narząd od dawcy, który spadł z dziewiątego piętra. Dzięki OCS obejrzeliśmy i zregenerowaliśmy serce, którego wcześniej w ogóle nie rozważalibyśmy do pobrania - wyjaśnił prof. Kuśmierczyk.
Transplantologia. Decyzje o życiu i śmierci
Gość Przemysława Iwańczyka, wraz ze swoim zespołem jest również prekursorem przeszczepów płuca. Prof. Kuśmierczyk wskazał, że głównym czynnikiem, który różni transplantacje serca i płuc, jest czas. - Z sercem się spieszymy. Płuca mogą funkcjonować w lodówce ponad 9 godzin - stwierdził lekarz, dodając, że różne są także powikłania.
- Ostatni nasz pacjent, czterdziestoczteroletni chory, dostał niewydolności oddechowej w wyniku stosowania chemioterapii w przypadku raka jądra. Żeby go ratować, wszczepiliśmy mu ECMO - opisał transplantolog. ECMO to pozaustrojowe natlenianie, które pozwala na regenerację płuc. Ale tym razem do regeneracji nie doszło. - Problem był taki, że pacjent siedział i jadł zupę: był przytomny, normalnie rozmawiający, ale nie miał płuc. Trzeba było podjąć decyzję: wyłączamy ECMO i pacjent nie żyje albo ryzykujemy i dajemy mu nowe płuca. Ryzyko było ogromne - opowiedział prof. Kuśmierczyk. Lekarz zdecydował się na przeszczep, a pacjent dzięki temu żyje.
Źródło: TOK FM