"Lodówka staje się kosmetyczką". Jedzenie kolejnym projektem do optymalizacji?
Na znaczeniu zyskuje nowy trend: "eat your skincare". - To postrzeganie jedzenia przez pryzmat funkcjonalności. To znaczy: wszystko to, co jem, musi czemuś służyć. A to powoduje, że odcinam od jedzenia kontekst towarzyski, społeczny, kulturowy. Po co mi np. pizza, skoro ona nic dobrego nie zrobi dla ciała? Mam kontrowersyjną tezę: czasami pizza może być zdrowsza od sałatki - mówiła w TOK FM dziennikarka kulinarna Dominika Zagrodzka z pozywka.pl.
- "Eat your skincare" to nowy trend łączący jedzenie z dbaniem o skórę i zdrowie;
- Dziennikarka kulinarna Dominika Zagrodzka przestrzega przed skrajnościami;
Sałatka retinolowa czy bulion kolagenowy - coraz częściej na pierwszy plan w diecie wysuwa się funkcjonalność. Na znaczeniu zyskują nowe trendy. Jakie? Czym są? I czy jedzenie naprawdę powinno być kolejnym projektem do optymalizacji? O tym w audycji "Otwarta kuchnia" mówiła dziennikarka kulinarna Dominika Zagrodzka z pozywka.pl.
- Okazuje się, że nasza lodówka staje się poniekąd kosmetyczką. Przy czym trend związany z naszą chęcią dbania o zdrowie, bo to zdrowie jest teraz jedną z najważniejszych wartości, przybiera różne formy. Teraz to np. "eat your skincare", czyli dbanie o skórę i jej zdrowy wygląd. Ma ona wyglądać promiennie, nie mieć żadnych zanieczyszczeń i problemów. Ale dermatolodzy mówią wprost: "To wcale tak do końca nie jest, bo żadna dieta nie zastąpi kosmetyków" - mówiła.
Także inni specjaliści - jak wskazała Dominika Zagrodzka - podkreślają, że jeżeli dieta jest zbalansowana,czyli mamy w niej wszystkie potrzebne składniki odżywcze, to np. bulion nie da spektakularnego efektu. - To może być pułapką. Nadal bardzo często dajemy się na to nabrać, choć wiemy, że na kondycję naszej skóry ma wpływ wiele czynników, w tym styl życia, aktywność fizyczna czy choroby - dopowiedziała rozmówczyni Pauliny Nawrockiej.
"Czasami pizza zdrowsza od sałatki"
W ocenie gościni TOK FM "eat your skincare" to trend problematyczny. I to z kilku powodów. - To też postrzeganie jedzenia przez pryzmat jego funkcjonalności. To znaczy: wszystko to, co jem, musi czemuś służyć. A to powoduje, że odcinam od jedzenia kontekst towarzyski, społeczny, kulturowy. Bo po co mi np. pizza, skoro ona nic dobrego nie zrobi dla ciała? Mam kontrowersyjną tezę: czasami pizza może być zdrowsza od sałatki - podkreśliła gościni TOK FM.
Inne niebezpieczeństwo? Zdaniem Dominiki Zagrodzkiej bardzo często influencerki kulinarne mówiąc o produktach, wskazują tylko na składniki odżywcze. Nie mówią: "Jesz banana, awokado" tylko "Jesz polifenole". - Tymczasem podejście: wszystko ma czemuś służyć, każda moja decyzja sprawić, że będę zdrowszy i lepiej wyglądać, sprawia, że czujemy presję, by cały czas optymalizować swój talerz. A kiedy się okazuje, że efekty nie są zadowalające, to zaczynamy się zastanawiać, co robimy źle. Presja rośnie - dopowiedziała.
Quiz: Mamy do Ciebie 10 pytań. Quiz TOK FM z wydarzeń mijającego tygodnia
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Dominika Zagrodzka podkreśliła też w tym kontekście, że choć jedzenie jest ważnym aspektem naszego zdrowia i wyglądu, to nie jest aspektem jedynym. - Żadna skrajność nie jest zdrowa - podsumowała w TOK FM.
"Eat your skincare" to cześć większego zjawiska zwanego healthism, co można przetłumaczyć jako obsesja zdrowia. Innymi słowy: nadmierne myślenie o własnym zdrowiu w kategoriach tego, co jemy i jak jemy. Sam termin został użyty po raz pierwszy w latach 80. XX wieku w Ameryce.
Źródło: TOK FM