,
Obserwuj
Nauka

Burze i wichury nad Polską. On "łowi" je od lat. "To miejska legenda"

3 min. czytania
22.08.2026 11:57
Obserwuj nas na Google

Niż genueński, pod wpływem którego Polska znalazła się w sobotę (22 sierpnia), przyniósł w nocy burze i wichury przekraczające 100 km/h. Od północy w wielu regionach kraju interweniowała straż pożarna, wezwana do zerwanych dachów i podtopień. O tym, co w ogóle wiadomo o burzach mówił w TOK FM Tomasz Machowski ze Stowarzyszenia Polscy Łowcy Burz. 

Burza
Burza
fot. Adam Staskiewicz/East News

Burze i wichury nad Polską. On "łowi" je od lat. "To miejska legenda"

Burze i wichury, które przetoczyły się przez Polskę, doprowadziły do lokalnych podtopień, zerwanych gałęzi blokujących drogi, a także do uszkodzeń dachów. W całej Polsce straż pożarna interweniowała od północy prawie 1,9 tys. razy. 

Jak przyznał w TOK FM Tomasz Machowski ze Stowarzyszenia Polscy Łowcy Burz mimo zaawansowanych modeli numerycznych i zdjęć satelitarnych, burze nadal pozostają zjawiskami nieprzewidywalnymi i... lokalnymi. 

- Burza nie musi być wszędzie, często występuje punktowo. Np. w danym województwie jest gwałtowniejsza, a obszar dalej może w ogóle nie padać - mówił w rozmowie z Michałem Tomasikiem. 

Dopytywały, jak duże i jak małe są burze, odpowiedział: "Różnie". - Może to być pojedyncza komórka burzowa, która będzie miała powierzchnię małej miejscowości lub miasta albo nawet mniej. Na połowie terenu wystąpi bardzo intensywny opad, będą problemy z zalaniami piwnic, a już na skraju nie spadnie ani kropla. Ale są też burze, tzw. mezoskalowe układy konwekcyjne, które mogą zajmować obszary kilkuset kilometrów. Czytaj: front szkwałowy od Katowice aż po Poznań będzie przechodził z zachodu na wschód przez cały kraj - dopowiedział ekspert. 

- A jak szybko przemieszcza się burza? - chciał też wiedzieć prowadzący. 

- To zależy. Tym bardziej, że są burze stacjonarne, które tworzą się na terenie jednego miasta i tam potem zanikają. Mogą trwać godzinę, pół godziny, czasem trzy godziny, powodując olbrzymie zalania. A są też takie, które mogą przejść nawet setki kilometrów - odpowiedział Tomasz Machowski. 

Przyjmuje się, że w Polsce większość burz przemieszcza się z prędkością od 20 do 50 km/h. W przypadku silnych frontów atmosferycznych i ulew może to być 60–80 km/h. 

Burza. Co jest "miejską legendą"? 

A jak się zachować przed i w trakcie burzy? Ekspert Polskich Łowców Burz wskazał, że - szczególnie w górach - powinno się rano sprawdzić prognozę pogody. Jeśli spodziewane są burze, wyjście na szlak lepiej przełożyć na inny dzień. 

- Natomiast jeśli chodzi o miasto, to jest na tyle bezpiecznie, że - co do zasady - mamy się gdzie schować. Zawsze jest miejsce, do którego możemy wejść - czy blok, czy np. sklep. Jeśli z kolei pod czas burzy przemieszczamy się samochodem, i silnie wieje, to warto stanąć na chwilę w bezpiecznym miejscu. A to dlatego, że zdarza się czasami i tak, że na jadący samochód spadnie drzewo - radził Tomasz Machowski. 

Zastrzegł przy tym, że "miejską legendą jest np. to, że nie wolno używać telefonu komórkowego". 

- Jeśli jesteśmy poza domem, to trzeba go używać, bo jeśli komuś coś się stanie, to mamy kontakt, możemy szybko zadzwonić po pomoc. Inaczej było w przypadku telefonów stacjonarnych, bo faktycznie po drucie ładunek elektryczny mógł się przemieszczać i mógł nas porazić - dodał. 

A należy wyłączać sprzęty w domu? Zdaniem Tomasza Machowskiego, jak "najbardziej warto". - Komputer stacjonarny, telewizor, lodówka, pralka - wszystko to najlepiej odłączyć od prądu, bo wtedy nie ma niebezpieczeństwa, że coś się z tym stanie - podsumował w TOK FM. 

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca