Koniec "małpek" z alkoholem? "Taki fantastyczny pomysł może zaszkodzić"
Czy "małpki" znikną z półek sklepowych? Posłowie koalicji rządowej i opozycji porozumieli się w sprawie wprowadzenia tego rozwiązania. Jest jednak poważne "ale". - Boję się, że kwestia wprowadzenia zakazu sprzedaży "małpek" może opóźnić dotychczasowe prace Podkomisji ds. wychowania w trzeźwości i Komisji zdrowia - mówił w TOK FM Krzysztof Brzózka. Wybory już za rok i - jak podkreślił b. dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych - może zabraknąć czasu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto popiera pomysł zakazu sprzedaży "małpek", czyli małych butelek z wysokoprocentowym alkoholem?
- Jaki wygląda sprzedaż alkoholu w małych butelkach w Polsce?
- Czemu b. dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych nie jest do końca zadowolony z tego, że pomysł ws. "małpek" pojawił się teraz?
Posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i opozycyjnego PiS-u chcą całkowitego wycofania ze sprzedaży alkoholu w małych buteleczkach. O porozumieniu poinformowała "Rzeczpospolita". W Polsce rocznie kupowanych jest nawet 3 mln "małpek" dziennie.
Krzysztof Brzózka ocenił w TOK FM, że oczywiście zakaz to dobry pomysł. Ale były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych od razu zwrócił uwagę na problem, z jakim wiąże się to, że pomysł pojawił się dopiero teraz.
- Istnieje coś takiego, jak notyfikacja polskich przepisów w Komisji Europejskiej i boję się, że kwestia wprowadzenia zakazu sprzedaży "małpek" może opóźnić dotychczasowe prace Podkomisji ds. wychowania w trzeźwości i Komisji zdrowia (...). Nawet jeśli ta poprawka zostanie wprowadzona, nasze zapisy pójdą do notyfikacji do UE i - powiedzmy, że wrócą za trzy miesiące, to wtedy może zabraknąć czasu na przyjęcie całej ustawy, łącznie z podpisem prezydenta. Ja nie jestem optymistą... Oczywiście to bardzo poniekąd słuszny pomysł panów z PiS, chociaż mieli osiem lat i wtedy nie zrobili nic - powiedział gość "TOK 360".
Brzózka dodał ze smutkiem, że "niestety czasem okazuje się, że taki fantastyczny pomysł może na pewnym etapie tworzenia prawa zaszkodzić". - Bo jest zasada dyskontynuacji, jeśli więc proces nie skończy się w tej kadencji Sejmu, to w następnej będzie trzeba zacząć od początku. I będą te same awantury - stwierdził rozmówca Wojciecha Muzala.
"Małpki", czyli "największy sukces polskiego przemysłu spirytusowego"
Jak poważnym problemem jest w Polsce sprzedaż "małpek" doskonale pokazują dane dotyczące sprzedaży alkoholu w małych opakowaniach. - "Małpki" to jest największy sukces polskiego przemysłu spirytusowego. Przez bardzo skuteczną promocję - powiedziałbym, że czasem drastyczną - "małpki" w Polsce bardzo się przyjęły i pomogły przemysłowi spirytusowemu - powiedział Krzysztof Brzózka.
Gość TOK FM wyjaśnił, że obecnie "w pewnym sensie istnieje wojna między piwem a wódką, ponieważ "małpki" zajęły sporą część rynku piwa". Sprzyjają temu m.in. opakowania. - "Małpki" są wygodniejsze, lepiej się mieszczą, można je schować. Długi czas można się kamuflować, zanim ktoś wpadnie z "małpką" w kieszeni - podsumował były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Źródło: TOK FM, "Rzeczpospolita"