Hiszpańscy kibice pobici w Polsce. "To hańba naszej ojczyzny"
- Kibolskie wsparcie dla polskiej klubowej piłki - nie boję się użyć mocnego, patetycznego słowa - to jest hańba naszej ojczyzny - mówił w TOK FM Mirosław Żukowski, wieloletni szef działu sport w "Rzeczypospolitej". W ten sposób odniósł się do ataku na kibiców z Hiszpanii.
- Kibice z Hiszpanii zostali zaatakowani w Polsce. Napastnicy byli uzbrojeni w młotki i pałki teleskopowe;
- Jak mówił w TOK FM Mirosław Żukowski, "kibolskie wsparcie dla polskiej klubowej piłki to hańba naszej ojczyzny";
- "Jeżeli ta gangrena się rozszerzy, to wydaje się, że możemy się spodziewać, że poczucie bezkarności będzie ich jeszcze rozzuchwalało" - dodał.
Piłkarze Jagiellonii Białystok grają w czwartek z hiszpańskim Rayo Vallecano w rozgrywkach Ligi Konferencji. Kibice z Hiszpanii, którzy jechali do Białegostoku, zostali w nocy zaatakowani na trasie S8. "Zamaskowani napastnicy najpierw zatrzymali, a potem siłą wtargnęli do autokaru, którym jechali Hiszpanie" - informowało RMF FM.
- Kibolskie wsparcie dla polskiej klubowej piłki - nie boję się użyć mocnego, patetycznego słowa - to jest hańba naszej ojczyzny. Polityczne wykorzystanie grup kibicowskich, ślepa wiara, że to są patrioci, którzy czasem okazują szacunek dla bohaterów Powstania Warszawskiego, to są działania, które mają ich wybielić, pokazać opinii publicznej, że to nie są pospolici przestępcy. Nie kupuję tej narracji - komentował w TOK FM Mirosław Żukowski, wieloletni szef działu sport w "Rzeczypospolitej".
Dziennikarz w rozmowie z Przemysławem Pozowskim przypomniał, że najbardziej radykalni kibice jeżdżą na Jasną Górę, gdzie uznani zostali za tych, którzy "bronią prawdziwej wiary, prawdziwej Polski" i "uzyskiwali wszelakie błogosławieństwa". - Wiadomo, jakie tam są nastroje. To nie są ludzie o liberalnych poglądach. To grupy skrajnie prawicowe z antysemickimi, nacjonalistycznymi hasłami, jak np. "Śmierć garbatym nosom", "Litewski chamie klęknij przed polskim panem" itd. Tego było bardzo dużo - podkreślił.
"Poczucie bezkarności będzie ich rozzuchwalało"
Gość audycji "Jeszcze więcej sportu" przyznał też, że najbardziej niepokojącym zdarzeniem ostatnich tygodni było to, że kibole pokazali, na co ich stać przy okazji spotkań reprezentacji Polski. Przypomnijmy, że m.in. obrażali premiera Donalda Tuska, rzucali race na płytę stadionu.
- To oznacza, że ta cała bieżąca - dość brudna - codzienna polityka została z trybun klubowych wyeksportowana na mecze reprezentacji. Do tej pory tego nie widziałem. Jeżeli ta gangrena się rozszerzy, to wydaje się, że możemy się spodziewać tylko tego, że poczucie bezkarności będzie ich rozzuchwalało - ocenił Mirosław Żukowski, podkreślając, że środowiska kibicowskie "mają bardzo mocne wsparcie i będą miały jeszcze większe". - Biorąc pod uwagę to, z jakiego środowiska wywodzi się obecny prezydent - dodał. Karol Nawrocki nim został prezydentem, uczestniczył nie tylko w kibolskich ustawkach. Odwiedził też Jasną Górę podczas tzw. pielgrzymki kibiców.
Dziennikarz mówił, że w sprawie walki z kibicowskimi radykałami ma sporo żalu do władz klubów piłkarskich i samych piłkarzy, którzy nie reagują. - Oni powinni powiedzieć: "Szanujemy to, że nas dopingujecie i wydajecie swoje pieniądze na bilety, ale powinniście zrozumieć, że nie każdy rodzaj wsparcia nam się podoba". A tego nie słyszę - podsumował Żukowski w TOK FM.
Źródło: TOK FM