,
Obserwuj
Polityka

Nawrocki szuka wymówki, żeby nie wejść do Rady Pokoju? "Sami sobie piwo nawarzyli"

2 min. czytania
10.02.2026 19:16

- Kancelaria pana prezydenta jest po prostu w bardzo trudnej sytuacji. Cały czas opowiadali o tym, jakie mają fantastyczne relacje z Białym Domem, jakie mają tam wpływy, a teraz, gdy przyszła konkretna propozycja, zdają sobie sprawę, że jest to jednak ryzykowne przedsięwzięcie - mówił w TOK FM europoseł PSL Krzysztof Hetman.

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Część polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego stwierdziła, że nie wyklucza powrotu Trzeciej Drogi - koalicji PSL z Polską 2050.

- To jest bardzo duże uproszczenie, jeśli mówimy o powrocie do Trzeciej Drogi, bo do Trzeciej Drogi już raczej powrotu nie ma jako projektu politycznego, który stworzyliśmy - stwierdził w "Wywiadzie politycznym" Krzysztof Hetman, poseł PSL. - Nie można wykluczyć, że w 2027 roku, gdy będziemy startować w wyborach do Sejmu, będziemy tworzyć różnego rodzaju koalicje - także z jakąś częścią, może z całością Polski 2050. Czy to się będzie nazywała Trzecia Droga wątpię, ale nie można wykluczyć współpracy z naszymi koalicjantami - dodał polityk PSL.

Polska wejdzie do Rady Pokoju Trumpa?

Czy Polska wejdzie do Rady Pokoju Donalda Trumpa? Karol Nawrocki zdaniem prowadzącej audycję Karoliny Lewickiej, lawiruje w sprawie decyzji o akcesie. - Kancelaria pana prezydenta jest po prostu w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ z jednej strony cały czas opowiadali o tym, jakie mają fantastyczne relacje z Białym Domem, z drugiej strony mówili, jakie mają tam wpływy, a teraz, gdy przyszła konkretna propozycja, zdają sobie sprawę, że jest to jednak ryzykowne przedsięwzięcie - ocenił polityk.

Zdaniem gościa TOK FM, ludzie prezydenta "prawdopodobnie szukają teraz dobrej wymówki, żeby to w jakiś sposób wytłumaczyć stronie amerykańskiej". Hetman dodał, że gdyby de facto chcieli dołączenia do rady, złożyliby formalny wniosek.

- Prawdopodobnie jest to tylko komunikowanie dla komunikowania, żeby mieć jakąś wymówkę, dlaczego to się nie dzieje. Pan prezydent Trump nie krył się z tym, że dał Nawrockiemu poparcie w trakcie kampanii wyborczej, prawdopodobnie oczekuje teraz spłacenia długów. A że one mogłyby być kosztowne dla Polski, kancelaria pana prezydenta na czele z panem prezydentem znajdują się bardzo trudnej sytuacji. Sami sobie to piwo nawarzyli, teraz muszą je wypić - skwitował Hetman.

Źródło: TOK FM/ Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER