,
Obserwuj
Polityka

Jest decyzja Nawrockiego. Chodzi o Domańskiego i Pełczyńską-Nałęcz

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
27.10.2026 13:03

Prezydent podjął decyzję ws. Domańskiego i Pełczyńskiej-Nałęcz. Ale nadal nie wiadomo, kto zastąpi byłą już polityczkę Polski 2050 na stanowisku ministry funduszy. - Na stół bym położył z pokorą sytuację nie walki bezpośrednio o samego ministra, ale o spokój w ministerstwie, które zostało przez naszą byłą liderkę nagle opuszczone - powiedział wicemarszałek Senatu Maciej Żywno.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Andrzej Domański
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Andrzej Domański
fot. Jacek Szydłowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest decyzja prezydenta ws. powołania Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera?
  • Czy wiadomo, kto zastąpi Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz na stanowisku ministry funduszy?

Rzecznik prezydenta zapowiedział w rozmowie z Polsatem News, że "powołanie Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera oraz powołanie nowego ministra funduszy i polityki regionalnej, następcy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz odbędzie się podczas jednej uroczystości".

Rafał Leśkiewicz zapewnił, że "wątpliwości co do samego trybu (powołania Andrzeja Domańskiego na nową funkcję) nie ma i nigdy nie było". Choć - przypomnijmy - pojawiały się w mediach spekulacje na ten temat.

Nadal jednak nie wiadomo, kto zajmie rządowe stanowisko, jakie zwolniła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która w miniony czwartek podała się do dymisji. Po odejściu ministry znowu zaiskrzyło w koalicji, bo jak przypomniał w "TOK360" Wawrzyniec Zakrzewski, "swoje kandydatki na nową ministrę ma zarówno premier Donald Tusk, jak i założyciel i nieoficjalny lider Polski 2050 Szymon Hołownia".

Redakcja poleca

Hołownia kontra Tusk

Dziennikarz przypomniał - przywołując słowa wicemarszałka Senatu z Polski 2050, że głównym rozgrywającym w sprawie obsady stanowiska w rządzie jest Donald Tusk, "zwłaszcza po fikołku, jaki wykonała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz". 

- Na stół bym położył z pokorą sytuację nie walki bezpośrednio o samego ministra, ale o spokój w ministerstwie, które zostało przez naszą byłą liderkę nagle opuszczone. Tak się nie robi i trzeba zrozumieć tego konsekwencje. Ale jednocześnie liczymy na poważne potraktowanie nas jako koalicjantów, bo niezależnie od sondaży cały czas 15 szabli w Sejmie jest gwarantem większości na ten ostatni rok kadencji. Mam nadzieję, że premier Tusk to doskonale rozumie - powiedział Maciej Żywno.

Polityk Polski 2050 z dystansem podchodzi także do gróźb Szymona Hołowni. Były marszałek Sejmu stwierdził, że jeśli Polska 2050 nie będzie mogła wskazać nowego ministra czy ministry funduszy to wyjdzie z rządu.

- Tak jak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz jednoosobowo nie mogła wyjść z koalicji, a tak mówiła, tak marszałek Hołownia jednoosobowo o tym nie zdecyduje - uważa Żywno.

Zdaniem Magdaleny Bejat, rozmowy ws. tego, kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz nie powinny się toczyć za pośrednictwem mediów.

- Panowie powinni dojść do porozumienia, a następnie zakomunikować wspólną decyzję. To po prostu nikomu nie służy ani poczuciu Polaków, że rząd jest stabilny. A o stabilności rządu dzisiaj dużo osób mówi, dużo osób się martwi. Nie ma powodu, żeby dodatkowo te niepokoje wzmagać. Być może niektórzy politycy w ten sposób widzą budowanie swojej pozycji medialnej - robiąc szum wokół siebie, ale w dłuższej perspektywie to nikomu nie służy - oceniła wicemarszałkini Senatu z Lewicy. 

Jak dodał Zakrzewski, polityczka liczy, że Donald Tusk szybko zamknie temat albo z samym Szymonem Hołownią, albo w gronie wszystkich liderów koalicji.

Źródło: TOK FM, PAP