"Petru nie do końca zrozumiał". Egzotyczna koalicja namieszała w Sejmie
Senat ma pomóc rządowi w odkręceniu zmian w przepisach podatkowych, które Sejm przyjął za sprawą posłów Janusza Kowalskiego i Ryszarda Petru. Zapewnił o tym w TOK FM senator Kazimierz Kleina. - Myślę, że poseł Petru nie do końca zrozumiał istoty tych zmian, jakie proponuje rząd - ocenił szef senackiej Komisji budżetu i finansów publicznych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zapisy pojawiły się w przepisach podatkowych za sprawą posłów Janusza Kowalskiego i Ryszarda Petru?
- Jak zachowanie Petru ocenił w TOK Fm senator KO Kazimierz Kleina?
- Czy jest szansa, żeby przyjęte zostały regulacje zaproponowane przez rząd?
Senat bierze się za odkręcanie zaskakujących zmian w podatkach, jakie przegłosował Sejm. Chodzi o propozycję rządu, czyli ustawę, która podwyższa progi podatkowe i wprowadza nową stawkę podatku. Według rządu dzięki takim zmianom mniej Polek i Polaków będzie wpadać w 32-procentowy próg. Ulgi dla obywateli - zgodnie z pierwotnym pomysłem rządu - miałyby być sfinansowane z wyższego CIT-u dla największych firm.
Ale w Sejmie zebrała się większość, żeby przyjąć poprawki posła koalicji rządowej Ryszarda Petru i Janusza Kowalskiego, który przez lata był posłem Solidarnej Polski i PiS-u, które m.in. skasowały kluczowy pomysł rządu.
- Zawiedziony pan jest stanowiskiem Sejmu? - od takiego pytania Maciej Głogowski zaczął w "EKG" rozmowę z szefem senackiej Komisji budżetu i finansów publicznych.
- Zawsze jest lepiej, jak w Sejmie, już te podstawowe zapisy są takie, które są oczekiwane przez rząd, także przez nas. Ale jesteśmy od tego w Senacie, żeby pewne pomyłki czy błędy, jakie tam się pojawiają, żeby je sprostować. Będziemy to robili - odpowiedział Kazimierz Kleina.
- Ryszard Petru właściwie w koalicji z posłem Kowalskim, kiedyś ze środowiska Ziobry i PiS, popełnili błąd, wprowadzając dwie zmiany w ustawach podatkowych? (...) Podwyżkę CIT-u pan Ryszard Petru chciał skasować i udało mu się. A jeszcze dołożył coroczną, waloryzację progów podatkowych od 2028 roku. Błąd? Pomyłka? - dopytywał Głogowski.
- Myślę, że poseł Petru nie do końca zrozumiał istoty tych zmian, jakie proponuje rząd (...). Ponieważ zakładano, że zmiany podatkowe będą w zasadzie neutralne z punktu widzenia budżetu (...). Ta zmiana, która ma ulżyć podatnikowi, osobom fizycznym musi być w jakiś sposób zrekompensowana. I uznaliśmy, że największe przedsiębiorstwa, mające obroty powyżej 50 mln powinny płacić wyższą stawkę podatkową. Jestem przekonany, że takie rozwiązanie zaproponujemy i wyjdzie ono z Senatu - zapowiedział gość magazynu "EKG".
Posłowie namieszali w pomysłach rządu. Petru "się pogubił"
Zdaniem Kleiny zmiana dla dużych firm jest konieczna także z punktu widzenia "budżetu na rok przyszły".
Senator ocenił, że "znajdzie się w Sejmie" większość, która zagłosowałaby za takimi zapisami. - Że także ci, którzy głosowali za tą poprawką pana posła Petru i pana posła Kowalskiego przemyślą jeszcze raz swoją decyzję, którą podjęli w ubiegłym tygodniu, przeanalizują to (...). Oczywiście nigdy w parlamencie głosowanie nie jest do końca przewidywalne, ale myślę, że tu jest kwestia odpowiedzialności i przemyślenie raz jeszcze zmian, które rząd proponuje, a one według mnie są racjonalne - stwierdził Kleina.
Senator uważa, że w sprawie poprawek dwóch posłów "chodziło raczej tylko o grę doraźną". - Pokazanie siebie, że jestem bohaterem. Jestem zadziwiony trochę postawą pana Petru. Wydawało się, że to człowiek, który jakby rozumie istoty ekonomii (...). A okazało się, że się pogubił - powiedział gość Macieja Głogowskiego.
Nie zapominajmy też, że poza Senatem i Sejmem w rozgrywce o nowe przepisy podatkowe jest też prezydent Karol Nawrocki.
Proponowane przez rząd zmiany w podatkach miałyby wejść w życie od przyszłego roku.
Źródło: TOK FM