,
Obserwuj
Świat

Rozejm między Rosją i Ukrainą wszedł w życie. Jak doszło do kryzysu w Ołeszkach?

4 min. czytania
27.10.2026 11:44

Mieszkańcy Ołeszek w obwodzie chersońskim czekali na ten dzień od miesięcy - we wtorek o świcie doszło do lokalnego zawieszenia broni między Rosją i Ukrainą. Co doprowadziło do kryzysu humanitarnego w tym mieście, jaką rolę w zawarciu rozejmu odegrała amerykańska pierwsza dama i co może wydarzyć się dalej? Wyjaśniamy wszystko po kolei.

Ołeszki na zdjęciach satelitarnych, maj 2023 r.
Ołeszki na zdjęciach satelitarnych, maj 2023 r.
fot. - / SATELLITE IMAGE ©2023 MAXAR TECHNOLOGIES / AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • jak wygląda sytuacja humanitarna mieszkańców Ołeszek;
  • co doprowadziło do kryzysu;
  • jak przebiegały starania o zawieszenie broni;
  • na czym polega rozejm.

Zawieszenie broni w Ołeszkach weszło w życie

W nocy z poniedziałku na wtorek (27 października) o godz. 3 nad ranem (2 czasu polskiego) w okupowanych przez Rosję Ołeszkach w obwodzie chersońskim Ukraina wprowadzono zawieszenie broni. Rosyjskie ministerstwo obrony potwierdziło we wtorek rano, że ataki na Chersoń zostały wstrzymane.

W doprowadzeniu do porozumienia uczestniczyła pierwsza dama USA Melania Trump. Wcześniej o potrzebie pomocy dla mieszkańców miasta alarmowały ukraińskie władze.

Jak ma przebiegać zawieszenie broni?

Celem zawieszenia broni jest przeprowadzenie w Ołeszkach operacji humanitarnej. Plan zakłada dostarczenie mieszkańcom żywności, wody pitnej oraz lekarstw oraz ich ewakuację.

Ukraiński rzecznik praw człowieka Dmytro Lubinets podkreślał, że operacja będzie trudna i musi być przeprowadzana etapami. Jednym z warunków jest przygotowanie bezpiecznej drogi dojazdowej, w tym rozpoznanie i usunięcie min.

"Cywilni przedstawiciele obu krajów będą współpracować, odwiedzając mieszkańców Ołeszek w ich domach i ustalać, jakiego rodzaju pomocy oni potrzebują. Ci, którzy zdecydują się na ewakuację, otrzymają właściwe wsparcie i transport w wybranym kierunku. Spodziewam się, że niektórzy wybiorą Rosję, a inni Ukrainę" - przekazała Melania Trump w komunikacie dostępnym na stronie Białego Domu.

Kryzys humanitarny w Ołeszkach. "Dziesiątki ciał leżą na ulicach"

Według danych z 2001 roku Ołeszki liczyły około 24 tys. mieszkańców. Obecnie - według szacunków - ma tam pozostawać od 1,7 tys. do 2 tys. osób, wśród nich osoby starsze i około 50 dzieci.

Sytuacja mieszkańców jest katastrofalna. Warunki, w których są zmuszeni przebywać, opisał minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha:

"Rosjanie próbują zmienić ukraińskie miasto Ołeszki w pułapkę śmierci. Około 1700 osób wciąż pozostaje uwięzionych w zniszczonym mieście. Jedyna droga wyjazdowa jest zaminowana i znajduje się pod obserwacją dronów uderzeniowych. Osobom próbującym uciec grozi śmierć. Pobliska rzeka również jest zaminowana. Mieszkańcy wątpią, czy uda im się przetrwać zimę" - przekazał Sybiha we wpisie opublikowanych 17 października na platformie X.

Według szefa MSZ w szpitalu skończyły się leki, a dziesiątki ciał leżą na ulicach lub w domach, ponieważ Rosjanie zabraniają mieszkańcom ich grzebania. "Rodziny głodują, utrzymując się z resztek warzyw z przydomowych ogródków, przetworów, a nawet ślimaków. Mieszkańcy twierdzą, że rosyjscy żołnierze grozili im bronią, aby odebrać im żywność" - poinformował szef MSZ.

Co doprowadziło do kryzysu humanitarnego w Ołeszkach?

Ołeszki (dawniej Ciurupińsk) leżą na lewym, wschodnim brzegu Dniepru, w obwodzie chersońskim, naprzeciwko Chersonia kontrolowanego przez Ukrainę. Rosyjskie wojska zajęły miasto już w 2022 roku.

Sytuacja pogorszyła się w 2023 r. po zniszczeniu zapory w Nowej Kachowsce. Doszło do powodzi, która zalała część miasta. Pod koniec 2025 r. - jak relacjonowała szefowa administracji wojskowej Ołeszek Tatiana Hasanenko, z powodu min i ataków dronów dostawy żywności stawały się coraz rzadsze. Według mieszkańców, cytowanych przez Reutersa, ostatnie regularne dostawy żywności miały miejsce w maju br., czyli pięć miesięcy temu.

2 października 2026 r. Komisja Europejska oficjalnie alarmowała, że mieszkańcy są uwięzieni w mieście bez dostępu do żywności, leków, czystej wody i podstawowej opieki zdrowotnej.

Droga do rozejmu w Ołeszkach. Zaangażowali się Melania Trump i Leon XIV

16 października papież Leon XIV rozmawiał telefonicznie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Ojciec Święty przebywał wówczas w rzymskim szpitalu Gemelli, gdzie dochodził do siebie po operacji płuca. Jak poinformował Watykan, papież wyraził głębokie zaniepokojenie sytuacją humanitarną w Ołeszkach i zaapelował o zawieszenie broni i pomoc mieszkańcom. Trzy dni później, 19 października doszło do rozmowy Leona XIV prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

23 października Biały Dom ogłosił porozumienie o lokalnym zawieszeniu broni. Według komunikatu amerykańskiej administracji rozmowy z władzami obu państw prowadzili pierwsza dama Melania Trump oraz jej przedstawiciel.

Melania Trump wyjaśniała, że o kryzysie w Ołeszkach dowiedziała się podczas prywatnej rozmowy w Nowym Jorku, w trakcie wydarzenia towarzyszącego 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Według jej relacji wykorzystała kanał komunikacji z Rosją i Ukrainą, który powstał wcześniej przy okazji działań na rzecz łączenia ukraińskich dzieci z ich rodzinami.

Tego samego dnia (23 października) ukraiński negocjator Dmytro Lubinets potwierdził uzgodnienie rozejmu.

Początkowo Biały Dom zapowiadał, że zawieszenie broni zacznie obowiązywać 29 października. 23 października rosyjski szef Sztabu Generalnego Walerij Gierasimow ogłosił jednak, że rosyjskie wojska wstrzymają ogień w rejonie Ołeszek dwa dni wcześniej.

Redakcja poleca

Rozejm w Ołeszkach. Co dalej?

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że rozejm w Ołeszkach może stać się precedensem dla kolejnych podobnych decyzji, dotyczących innych regionów Ukrainy – przekazała w poniedziałek agencja Reutera.

Według ukraińskiego rzecznika praw człowieka Dmytr Łubineca Kijów pracuje nad rozszerzeniem misji humanitarnej na inne miejscowości.

Posłuchaj:

Wiktoria Bieliaszyn w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem w "Niedzielnym Magazynie TOK FM" powiedziała, że zawieszenie broni w Ołeszkach to "gest dobrej woli" Władmira Putina wykonany po apelu USA. Jak jednak powinniśmy traktować taki gest? Czy to jedynie gra polityczna Putina, czy zapowiedź zbliżającego się pokoju? To pytanie stawiamy również ze względu na środowe spotkanie Steva Witkoffa z Władimirem Putinem. USA z jednej strony dogaduje się z Putinem, z drugiej strony zwraca Ukrainie dostęp do danych wywiadowczych zbieranych przez Starlinki. Bieliaszyn, która w swojej dziennikarskiej pracy pozostaje w kontakcie z ukraińskimi politykami, wyjaśnia jaka jest percepcja gry Donalda Trumpa po stronie naszych wschodnich sąsiadów.

O budowaniu i wspieraniu skrajnych ruchów w Polsce i na świecie przez Rosjan Karolina Lewicka rozmawiała z Grzegorzem Rzeczkowskim z Uniwersytetu Civitas, autorem książki "Ameryka Kremla. Jak Rosja zatruła nasz kraj trumpizmem". W "Wywiadzie politycznym" była mowa o budowaniu się ruchów radykalnych na terenie Polski oraz w Stanach Zjednoczonych i ich współpracy przy zaangażowaniu się w te działania Rosji. Nasz gość ujawnił także jak działają polskie służby, jeżeli chodzi o czynności wobec polityków.

Źródło: PAP, x.com, Reuters, AP