,
Obserwuj
Polityka

Nazywają go "wiceTuskiem", został sędzią TK. Kim jest Maciej Berek?

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
5 min. czytania
04.09.2026 09:38
Obserwuj nas na Google

Maciej Berek, były minister do spraw wdrażania polityki rządu - głosami większości sejmowej - został powołany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej szerzej nieznany polityk - jak wynika z doniesień mediów - był szarą eminencją w rządzie. Kim jest Maciej Berek i dlaczego jego kandydatura wywołała takie kontrowersje?

Maciej Berek w Sejmie, 4 września 2026 r.
Maciej Berek w Sejmie, 4 września 2026 r.
fot. Andrzej Iwańczuk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • kim jest Maciej Berek;
  • jak zagłosował Sejm ws. powołania Macieja Berka na sędziego TK;
  • dlaczego decyzja Berka o kandydowaniu na sędziego TK budzi kontrowersje;
  • jak przebiegała kariera Macieja Berka.

Maciej Berek powołany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego

W czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała kandydaturę Berka na nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a negatywnie kandydaturę Artura Kotowskiego, którego zgłosił PiS. Następnego dnia w Sejmie około godz. 10:30 odbyło się głosowanie. Marcin Berek został powołany na sędziego TK 226 głosami. Artur Kotowski otrzymał 184 głosy.  Berek zastąpi w Trybunale Justyna Piskorskiego.

Głosowanie poprzedziła burzliwa dyskusja. Posłowie prawicy zarzucali Berkowi, że nie ma na swoim koncie wymaganego co najmniej 10-letniego stażu w zawodzie prawniczym. Na mówicy stanął m.in. szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. - Należy postawić pytanie o to, czy pan minister Berek spełnia wymagania formalne, czyli zasadnicze, aby w ogóle procedować tę kandydaturę. Dzisiaj są tak daleko idące wątpliwości co do wykonywania zawodu radcy prawnego przez 10 lat rzeczywistego, a nie wpisania na listę, że ta kandydatura z powodu formalnych nie powinna być po prostu procedowana - podnosił.

Berek dzień wcześniej opublikował oświadczenie.  "W związku z publicznie stawianymi zarzutami o niespełnianiu przeze mnie wymogów formalnych jako kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, przedstawiam zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, potwierdzające mój status radcy prawnego wykonującego zawód, co wypełnia wymagania ustawowe" - czytamy. Do oświadczenia dołączono dokument, zgofnie z którym Berek zgłosił w ewidencji radców prawnych wykonywanie zawodu w dwóch okresach: od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia "do chwili obecnej".

Jak zwrócił uwagę Bogucki pismo zostało opublikowane dopiero po posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która zdążyła już zarekomendować Sejmowi jego kandydaturę na sędziego TK. - Nad czym na czym procedowaliście, na jakich dokumentach? - pytał Bogucki, zwracając się do członków komisji. 

W obronie byłego ministra stanął wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. - Zacznę od oceny sytuacji, która miała miejsce przed chwilą, bo ona jednak jest bez precedensu w tej izbie. Przedstawiciel prezydenta, w momencie, gdy to nie prezydent wybiera sędziów Trybunału Konstytucyjnego, próbuje wpłynąć na suwerena, przedstawicieli narodu i zabiera głos w tej izbie, żeby zablokować demokratyczny wybór sędziego TK. To jest niebywały skandal. Żaden przedstawiciel prezydenta w tej historii nie posuwał się do takich zachowań, żeby wpływać na suwerena, na którego się pan dzisiaj powoływał - wskazał Kosiniak-Kamysz.

Politycy w TK. Kontrowersje wokół Macieja Berka

Wiadomość o odejściu Macieja Berka z funkcji ministra ds. wdrażania polityki rządu, którą zajmował od nieco ponad roku, gruchnęła 11 sierpnia. - Nie znamy powodu, dla którego odszedł. (...) Byliśmy tym lekko zaskoczeni - przyznał wówczas w rozmowie TVN24 jeden z posłów Polski 2050. Wyjaśnienie nadeszło szybko. Kilka dni później premier Donald Tusk potwierdził, że Berek ma zamiar kandydować na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. 

Decyzja o kandydaturze Berka (z wykształcenia prawnika) do TK spotkała się z licznymi oskarżeniami o dalsze upolitycznianie Trybunału, wbrew zapowiedzi Donalda Tuska, który obiecywał uwolnienie go od polityków. "To jest kpina z ludzi" - ocenił wprost prof. Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji UW.  Dziewięć organizacji pozarządowych - Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja Panoptykon, Fundacja Batorego, FOR (Forum Obywatelskiego Rozwoju), Sieć Obywatelskia Watchdog Polska, Instytut Spraw Publicznych (ISP), Fundacja Wolności Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy Fundacja Akcja Demokracja podpisały wspólny apel w sprawie wycofania kandydatury Macieja Berka.

Sam premier pytany o tę kwestię powiedział, że w TK nie powinno być "najmniejszych śladów polityki", ale - jak wskazał - nie mógł już dłużej patrzeć na sytuację wokół Trybunału.

Zadaniem Macieja Berka w TK jest więc naprawa sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, na którego czele stoi Bogdan Święczkowski, swojego czasu bliski współpracownik Zbigniewa Ziobry. - My mamy dzisiaj masakrę, bo te instytucje zostały zmasakrowane przez PiS. I ten masakryczny, absolutnie nieakceptowalny stan jest chroniony przez pana prezydenta Nawrockiego i był chroniony przez pana prezydenta Dudę. I jak widzę bandyckie czasami metody z tamtej strony, to nie będę udawał, że jestem taka ciotuleńka, która nie jest w stanie oddać - powiedział szef rządu.

Maciej Berek, choć dotychczas nie był szeroko znaną postacią, jest jednym z najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska (współpracują ze sobą od 1997 roku), a z powodu funkcji, jaką sprawował w rządzie, miał być nazywany "nadpremierem" i "wiceTuskiem". Co jeszcze o nim wiadomo?

Redakcja poleca

Kim jest Maciej Berek?

Maciej Berek urodził się 12 maja 1972 roku i podobnie jak Donald Tusk pochodzi z Gdańska. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, a w 2016 roku uzyskał stopień doktora nauk prawnych na Uniwersytecie Warszawskim. Jest radcą prawnym i adiunktem w Katedrze Prawa Konstytucyjnego UW.

Jego kariera zawodowa od początku związana jest z państwowymi instytucjami prawnymi i kontrolnymi. W latach 1997-2004 pracował w Kancelarii Senatu, m.in. jako legislator, a następnie wicedyrektor Biura Prawno-Organizacyjnego i dyrektor Centrum Informacyjnego Senatu. W 2004 roku przeszedł do Najwyższej Izby Kontroli, gdzie był m.in. doradcą prawnym oraz wicedyrektorem Departamentu Prawnego i Orzecznictwa Kontrolnego i Departamentu Budżetu i Finansów. W 2005 r. starał się o mandat poselski jako bezpartyjny kandydat z listy Platformy Obywatelskiej (dziś Koalicji Obywatelskiej), jednak bez powodzenia.

W 2007 roku został prezesem Rządowego Centrum Legislacji. Rok później objął również funkcję sekretarza Rady Ministrów. Na stanowisku prezesa RCL pozostał do 2015 roku, pracując kolejno w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. 

Redakcja poleca

Po odejściu z RCL Berek nadal pracował w instytucjach publicznych. W latach 2009-2017 był członkiem Głównej Komisji Orzekającej w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych. W 2020 roku został dyrektorem Centrum Informacyjnego Senatu, a później dyrektorem generalnym Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Od grudnia 2022 do grudnia 2023 roku był głównym koordynatorem do spraw rozwoju strategicznego Biura RPO.

Do rządu Donalda Tuska wrócił w grudniu 2023 roku jako minister-członek Rady Ministrów i szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. W lipcu 2025 roku objął stanowisko ministra do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, zachowując funkcję szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. W tej roli odpowiadał za monitorowanie realizacji zadań rządu i rozliczanie ministrów z wdrażania polityki rządu.  Ale nie tylko. "On był autorem całej linii obozu rządzącego wobec Trybunału Konstytucyjnego, on był wyrocznią w sprawach prawnych - nie Adam Bodnar i nie Waldemar Żurek" - czytamy na łamach Onetu.

Berek jest także wykładowcą akademickim i autorem publikacji dotyczących m.in. prawa konstytucyjnego, procedury prawodawczej, techniki legislacyjnej, kontroli państwowej oraz finansów publicznych.

Posłuchaj:

O zgłoszeniu kandydatury Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez Koalicję Obywatelską Karolina Lewicka rozmawiała z posłem i wiceprzewodniczącym Nowej Lewicy, Tomaszem Trelą. Polityk o kandydowaniu Macieja Berka dowiedział się z konferencji premiera Donalda Tuska. Politycy Lewicy zarzucają premierowi, że wyznaczając Berka na kandydata do TK, łamie on zapisy ustawy o TK, którą koalicji rządowej zablokował Andrzej Duda. W ustawie tej był zapis o czteroletniej karencji między życiem politycznym a kandydowaniem do TK. Czy wobec tego posłanki i posłowie Lewicy zagłosują za kandydaturą Maciej Berka?

Źródło: PAP, konstytucja.wpia.uw.edu.pl , bip.brpo.gov.pl, konstytucja.wpia.uw.edu.pl, Wikipedia, Onet, TVN24