,
Obserwuj
Polityka

"PiS przypomina Polaka z dowcipu, który dostał dwie kulki. Jedną zgubił, a drugą zepsuł"

3 min. czytania
27.11.2025 14:02

- Buda nie tyle, że powinien dostać nagrodę, bo w przypadku polityków to po prostu praca, ile to, co chcą mu teraz zrobić, to walka wewnętrzna z ludźmi Morawieckiego i wewnętrzna rozgrywka w łódzkim PiS. Inna rzecz, że sygnał poszedł: PiS-owcy tylko z PiS-owcami - tak zamieszkanie wokół europosła skomentował w TOK FM Leszek Jażdżewski z "Liberte!". 

fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
  • Zamieszanie wokół europosła Waldemara Budy; 
  • Zdaniem Leszka Jażdżewskiego, redaktora naczelnego "Liberte!" i gościa TOK FM "nie wróży to dobrze partii, dlatego że nie wszyscy są w PiS-ie i też nie wszystkich można za udział w Igrzyskach Wolności zawiesić czy wyrzucić". 
  • Michał Danielewski, zastępca redaktor naczelnej polityka.pl, także gość TOK FM, zwrócił z kolei uwagę, że "PiS przypomina Polaka dowcipu, który dostał dwie kulki. Jedną zgubił, a drugą zepsuł". 

Radio Łódź podało, że posłanka PiS Agnieszka Wojciechowska van Heukelom miała złożyć wniosek o zawieszenie europosła Waldemara Budy w strukturach partii. Chodzić miało o udział polityka w Igrzyskach Wolności, na których pojawili się m.in. Radosław Sikorski i Waldemar Żurek. Do sprawy odniósł się rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek. "To oczywista nieprawda. Wniosek, który wpłynął do centrali PiS ze struktur lokalnych partii, dotyczy braku regulowania składek i związanych z tym zaległości - co szczególnie dziwi w przypadku europosła" - napisał na platformie X. 

Podkreślił przy tym, że decyzja o zawieszeniu Budy nie zapadła i nie jest rozważana. "Ta dziwna reakcja dotyczy czegoś, co w ogóle nie miało miejsca - i to jest najbardziej zastanawiające w tej całej sytuacji" -  dodał Bochenek.

Na komunikat rzecznika PiS zareagował też Waldemar Buda. "Decyzja nie zapadła i nie jest rozważana'. krótko i na temat" - napisał na X. 

- W PiS rozmawianie z nie PiS-owcami jest źle widziane, a to nie wróży dobrze tej partii, dlatego że nie wszyscy są w PiS-ie i też nie wszystkich można za udział w Igrzyskach Wolności zawiesić czy wyrzucić - skomentował w TOK FM Leszek Jażdżewski, redaktor naczelny "Liberte!". 

Jak od razu dodał, błędna jest "strategia pod tytułem: Wywalamy ludzi, którzy mają odwagę". - Przecież Buda wystąpił w dyskusji z ludźmi o innych poglądach na temat, który dla PiS jest ważny, bo migracji. Nie tyle, że powinien dostać nagrodę, bo w przypadku polityków to jest po prostu praca, ale to, co chcą mu za to zrobić, to walka wewnętrzna z ludźmi Morawieckiego i wewnętrzna rozgrywka w łódzkim PiS. Inna rzecz, że sygnał poszedł: PiS-owcy tylko z PiS-owcami.  Tyle że w ten sposób władzy w Polsce nie wygracie - dodał w rozmowie z Karoliną Lewicką. 

"PiS przypomina Polaka dowcipu, który dostał dwie kulki"

Michał Danielewski, zastępca redaktor naczelnej polityka.pl, także gość TOK FM, zwrócił z kolei w tym kontekście uwagę na obecny wizerunek Prawa i Sprawiedliwości. 

- PiS przypomina Polaka z dowcipu, który dostał dwie kulki. Jedną zgubił, a drugą zepsuł - mówił. 

Wskazał, że pierwszą kulką było zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, drugą - katastrofalne, choć teraz trochę już poprawione, notowania rządu". - Dla partii opozycyjnej wydawałoby się więc, że to raj. Jej kandydat wygrywa prezydenturę, rząd jest skrajnie niepopularny, a okazuje się, że poparcie spada - dodał w "Poranku Radia TOK FM". 

Dopytywany o walki frakcyjne, wskazał, że to, co się dzieje teraz wokół Waldemara Budy, kieruje uwagę na "całą historię PiS". - Postępowanie Jarosława Kaczyńskiego pokazuje, że bardziej otwarci i bardziej liberalni politycy PiS-u kończą najczęściej źle. Joanna Kluzik-Rostkowska, Marek Migalski, Elżbieta Jakubiak - przykłady można mnożyć. To także np. Ludwik Dorn; w pewnym momencie.  To by nie wróżyło dobrze i frakcji Morawieckiego, i też samemu Waldemarowi Budzie - podsumował w TOK FM. 

Do sprawy odniósł się Błażej Lenkowski, prezes Fundacji Liberté! i dyrektor Igrzysk Wolności. W oświadczeniu przesłanym mediom napisał, że "wyraża głębokie oburzenie" całą sytuacją. 

"Z politykami Prawa i Sprawiedliwości nie zgadzamy się w sposób oczywisty co do światopoglądu i wielu kluczowych spraw dla kraju. Mimo że reprezentujemy inne obozy ideowe, zawsze jednak zapraszaliśmy i będziemy zapraszać ich przedstawicieli do debaty podczas Igrzysk. Próba wyrzucania z partii jej przedstawiciela za udział w Igrzyskach jest trudna do skomentowania i przeczy wszelkim demokratycznym zasadom prowadzenia dialogu. Co więcej, zamyka partię na szansę przekonania do swoich poglądów nieprzekonanych. Nie podzielam poglądów Waldemara Budy, składam jednak wyrazy szacunku za odwagę i pojawianie się na naszym forum. Polska demokracja, polska wspólnota potrzebują cywilizowanego dialogu" - można przeczytać w oświadczeniu. 

Źródło: TOK FM

Redakcja poleca