,
Obserwuj
Polityka

"Polska jest atakowana". Dlaczego sabotażyści uderzyli w kolej?

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
17.11.2025 18:28

Na trasie Warszawa – Lublin doszło do dwóch aktów dywersji. - One się pojawiają i będą się pojawiać niestety częściej. Dlatego, że Polska jest atakowana. W 2024 mieliśmy 100 tys. cyberataków i najwięcej było na kolej: na systemy sterowania ruchem kolejowym, systemy dostarczające energię trakcyjną czy na systemy sprzedaży biletów - mówił w TOK FM Adrian Furgalski.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co oznaczają akty dywersji na kolei?
  • Czy podobnych incydentów jak na trasie Warszawa-Lublin możemy się spodziewać częściej?

Na trasie Warszawa – Lublin doszło do dwóch aktów dywersji. Podczas pierwszego z nich, w miejscowości Mika, eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. Zdaniem premiera Donalda Tuska celem miało być najprawdopodobniej doprowadzenie do wysadzenia pociągu. W innym miejscu w niedzielę pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.

"Polska jest atakowana"

Adriana Furgalskiego takie incydenty nie dziwią. - One się pojawiają i będą się pojawiać niestety częściej. Dlatego, że Polska jest atakowana. Nie wiem, jaki będzie bilans 2025 r., ale w 2024 mieliśmy 100 tys. cyberataków i najwięcej było na kolej - na systemy sterowania ruchem kolejowym, na systemy dostarczające energię trakcyjną czy na systemy sprzedaży biletów - mówił w "TOK 360" prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Jak wskazał, 99 proc. tego typu ataków jest skutecznie odpierana. - Więc widać, że ci, którzy stoją za tą próbą destabilizacji życia społecznego, gospodarczego (bo przecież były podpalenia magazynów, sklepów itd.), idą już teraz w kierunku fizycznych ataków na infrastrukturę kolejową - stwierdził rozmówca Filipa Kekusza.

Redakcja poleca

Furgalski podkreślił także, że zaatakowana linia jest jedną z ważniejszych nie tylko dla ruchu pasażerskiego, ale również towarowego, bo wiedzie do przejścia granicznego w Dorohusku. - 98-99 proc. amunicji i uzbrojenia idzie przez Polskę w kierunku Ukrainy właśnie koleją - mówił. 

Przypomniał przy tym incydent z 2023 roku, kiedy GRU chciało doprowadzić do wykolejenia pociągu, który wiózł broń i zostało to w porę udaremnione przez nasze służby. - Więc to, że niestety będą częściej tego typu informacje, na pewno nie powinno dziwić. Bo jesteśmy na wojnie hybrydowej z Federacją Rosyjską - powiedział prezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Źródło: TOK FM