,
Obserwuj
Polityka

Prezydent Nawrocki weźmie przykład z Dudy? "Działanie nie do końca zgodne z prawem"

oprac. Anna Siek
2 min. czytania
15.12.2025 08:48

Czy prezydent podpisze wszystkie czekające nominacje profesorskie? Na razie wiadomo, że uroczystość wręczania nominacji ma się odbyć 7 stycznia. Wiceministra nauki mówiła w TOK, że nie otrzymała jeszcze zaproszenia. - Jeżeli czekam na jakieś zaproszenie, to właśnie na to - przyznała dr Karolina Zioło-Pużuk. 

Karol Nawrocki podczas wizyty na Łotwie
Karol Nawrocki podczas wizyty na Łotwie
fot. GINTS IVUSKANS/AFP/East News
  • Prezydent Nawrocki do tej pory nie zajął się nominacjami profesorskimi. Z informacji prezydenckiej kancelarii wynika, że nominacje mają być wręczone 7 stycznia; 
  • Czy Karol Nawrocki zaakceptuje wszystkie zgłoszone kandydatury? Prezydent Duda pokazał, że można przez lata ignorować rekomendacje Rady Doskonałości Naukowej. Od lat czeka na prezydencką akceptację m.in. wniosek dotyczący Michała Bilewicza; 
  • "Może to być działanie nie do końca zgodne z prawem, a przynajmniej nieetyczne" - tak wiceministra nauki dr Karolina Zioło-Pużuk oceniła w TOK FM sugestię Dominiki Wielowieyskiej, że w prezydenckiej kancelarii - przed decyzją o podpisaniu nominacji - sprawdzane będzie, czy kandydat "był aktywny politycznie, pisał coś na platformie X". 

Rzecznik prezydent poinformował, że 7 stycznia Karol Nawrocki wręczy nominacje profesorskie. Jeszcze niedawno wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego dr Karolina Zioło-Pużuk krytykowała prezydenta, że zwleka w sprawie tytułów profesorskich. Teraz - jak mówił w "Poranku TOK FM" - czeka na zaproszenie na uroczystość zaplanowaną na 7 stycznia, bo na razie nie dotarło do niej.

- Jeżeli czekam na jakieś zaproszenie, to właśnie na to - powiedziała w rozmowie z Dominiką Wielowieyską, wyjaśniając, że do tej pory na każdą uroczystość wręczania nominacji profesorskich przedstawiciele ministerstwa dostawali zaproszenia. 

Prezydent zablokuje nominacje dla profesorów? 

Prowadząca "Poranek TOK FM" pytała, czy "będą jakieś problemy, bo niektóre osoby budzę silne emocje". - I prezydent Duda też odmawiał tytułu profesorskiego - przypomniała Wielowieyska. 

Wiceministra przypomniała, że od niemal dekady na prezydencką nominację czeka "wybitny naukowiec Michał Bilewicz".

- To do Karola Nawrockiego chyba się nie doczeka, jak znam życie - oceniła Wielowieyska.  

- Chcę myśleć, że powodem jest to, że to jest ciągle nowa kancelaria. Natomiast wolałabym, żeby nie było tak, że teraz każda z tych osób jest sprawdzana - przyznała polityczka Nowej Lewicy. Jak podkreśliła, sprawdzanie, czy kandydacie spełniają kryteria, powinno polegać na prześwietleniu dorobku naukowego z kilkudziesięciu lat pracy.

- Oni będą sprawdzali, czy ktoś był aktywny politycznie i jak np. na platformie X coś napisał, to wtedy zostaną skreśleni - wtrąciła Wielowieyska. 

Redakcja poleca

- W ustawie Prawo o nauce i szkolnictwie wyższym nie ma  kategorii, czy ktoś napisał coś złego prezydencję na Twitterze. Więc może to być działanie nie do końca zgodne z prawem, a przynajmniej nieetyczne - oceniła wiceministra nauki. 

Zdaniem prowadzącej "Poranek TOK FM" blokowanie nominacji profesorskich może wynikać np. z "odwetu" za to, że stojąca na czele Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska "nie może zostać profesorem". 

- Czasami tak bywa, że nie każdy może zostać profesorem, bo nie ma odpowiedniego dorobku albo ten dorobek nie został odpowiednio oceniony. Taka jest prawda. Rada Doskonałości Naukowej działa naprawdę obiektywnie - podkreśliła dr Karolina Zioło-Pużuk. 

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM