Romanowski "jest idealnym obiektem do werbunku". Tomczyk o "paluchach rosyjskich służb"
- Sprawa Romanowskiego jest ultrapoważna - mówił w TOK FM Cezary Tomczyk. Wiceszef MON uważa, że poseł PiS, który ma przebywać w prorosyjskim Nadniestrzu, "jest dziś idealnym obiektem do werbunku" dla rosyjskich służb. - Sprawa jest wyjątkowo obrzydliwa, nie zapominajmy, że to obciąża PiS - powiedział.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co polskie służby i władze wiedzą na temat miejsca pobytu Marcina Romanowskiego?
- Czy jest możliwe, żeby poseł PiS Marcin Romanowski znalazł się w Nadniestrzu bez pomocy obcych służb?
Marcin Romanowski zawnioskował o list żelazny. Były wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS, ma zarzuty ws. afery Funduszu Sprawiedliwości. Sąd poinformował w środę, że pismo ws. listu żelaznego zostało nadane z Nadniestrza, czyli separatystycznej prorosyjskiej republiki na terenie Mołdawii.
Jak komentował w TOK FM wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, sprawa Romanowskiego "to jest duże zaskoczenie, ale też pewne fakty, z którymi trzeba się zmierzyć".
- Zapewniam, że jak polski polityk pojawia się na kontrolowanym przez Rosję Nadniestrzu, to nie jest przypadek. Swoje paluchu już włożyły tam rosyjskie służby, nie ma możliwości, żeby ktoś się tam znalazł bez wiedzy rosyjskich służb i bez ich zaangażowania. Tak jak zobaczyliśmy Tomasza Szmydta w Mińsku, tak zobaczyliśmy Romanowskiego w Nadniestrzu - mówił gość "Poranka TOK FM".
Tomczyk nie ma wątpliwości, że "sprawa będzie miała dalszy ciąg".
- Uważam, że on jest dziś idealnym obiektem do werbunku. Z punktu widzenia rosyjskich służb jest w dramatycznej sytuacji. Jego chyba nawet nie trzeba werbować, bo jest zbiegiem, uciekł z Polski, jest oskarżany o defraudację 150 mln zł - podobnie jak Zbigniew Ziobro. Mam nadzieję, że sprawiedliwość stanie się zadość i ci ludzie staną przed polskim sądem - powiedział rozmówca Karoliny Lewickiej.
Co dalej z Marcinem Romanowskim?
- Rozumiem, że wykluczają państwo, że Romanowski pojechał tam jako turysta i z rosyjskimi służbami nie miał do czynienia? - pytała dziennikarka TOK FM.
- To tak jakby powiedzieć, że ktoś turystycznie pojechał do Moskwy (...). Nie bądźmy dziećmi, nie bądźmy naiwni - odpowiedział Tomczyk, dodając, że służby weryfikują informacje ws. Marcina Romanowskiego.
- Sprawa jest wyjątkowo obrzydliwa, nie zapominajmy, że to obciąża PiS - podkreślił wiceszef MON.
Co polskie służby wiedziały na temat miejsc pobytu byłego wiceministra sprawiedliwości? - Wiemy, że się ukrywa, unikał przekazania swojego adresu. Wiemy, że był na Węgrzech, potem prawdopodobnie ukrywał się w Serbii, a teraz prawdopodobnie jest w Nadniestrzu. Sprawa jest ultrapoważna, obciąża to PiS - powtórzył gość "Poranku TOK FM".
Wiceminister obrony w "Poranku TOK FM" dziękował też za pochwały, jakie padły pod jego adresem ze strony ambasadora USA w Polsce, który stwierdził, że Tomczyk, to "minister Rambo". Całej rozmowy Karoliny Lewickiej z Cezarym Tomczykiem posłuchasz w aplikacji TOK FM.
Źródło: TOK FM