"Niepokojące sygnały" ws. stałych baz USA w Polsce. "Powodem ma być kalendarz wyborczy"
Dochodzą do nas niepokojące sygnały, że prawica wypuszcza emisariuszy, którzy będą chcieli rozmawiać z republikanami o opóźnieniu procesu budowy bazy amerykańskiej w Polsce. Powodem ma być kalendarz wyborczy i to by rząd nie miał sukcesów - mówi o tym w "Wyborach w TOK-u" wiceszef Kancelarii Premiera, Jakub Stefaniak.
"Niepokojące sygnały" ws. stałych baz USA w Polsce. "Powodem ma być kalendarz wyborczy"
Karol Nawrocki jest już w Nowym Jorku. Wizyta polskiego prezydenta w USA, która potrwa do środy, związana jest z 81. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Głównym tematem w rozmowach z amerykańską administracją ma być stała baza wojskowa USA w Polsce.
Przypomnijmy, w czwartek prezydent USA Donald Trump przekazał, że "czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce". Dodał przy tym, że dzieje się tak "dzięki odważnemu przywództwu jego przyjaciela, Karola Nawrockiego, prezydenta Polski". Trump stwierdził, że wkrótce może zostać ogłoszona lokalizacja bazy.
- Najważniejsze rzeczy już się dzieją i dziać się będą w perspektywie najbliższych dni. Wiemy doskonale, że przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej z gośćmi ze Stanów robili już tour po Polsce i oglądali potencjalne lokalizacje stałej bazy Amerykanów. To jest gigantyczne przedsięwzięcie - mówił Jakub Stefaniak z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Zastrzegł jednak, że istnieje duże niebezpieczeństwo. - Dochodzą do nas bardzo niepokojące sygnały, że prawica niestety wypuszcza emisariuszy, którzy będą chcieli z przedstawicielami Partii Republikańskiej rozmawiać o tym, żeby ten proces odkładać, opóźniać w czasie ze względu na kalendarz wyborczy. Po to, żeby rząd nie miał sukcesu - zwrócił uwagę w Wyborach w TOK-u". I podkreślił od razu: "Jeśli chodzi o kwestie związane z takimi z takimi właśnie próbami, to patrząc na kalendarz polityczny i na złośliwość części prawicy jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że może coś takiego mieć miejsce. Ale ostrzegam: to, co będzie się działo w przyszłym tygodniu w Stanach Zjednoczonych nie leży w interesie jednej, drugiej, trzeciej partii politycznej, tylko w interesie Polski".
Ministrowi odpowiada Mirosława Stachowiak-Różecka, Rozwój Plus. Jak przekonywała, nikomu nie zależy na godzeniu w bezpieczeństwo Polski. - Polacy oczekują od nas jednak jakiejś dojrzałości i powagi w rozmowach przynajmniej o bezpieczeństwie. Rozmowa o tym, co się panu wydaje, nie jest poważnym traktowaniem naszych partnerów - mówiła.
Quiz: Co się działo w mijającym tygodniu? Quiz TOK FM dla śledzących newsy na bieżąco
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
"Powinno być w porozumieniu również z prezydentem"
Inicjatywa dotycząca amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce była tematem spotkania prezydenta, szefa MON, przedstawicieli wojska i BBN. Po piątkowym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim padał deklaracja o zgodności w tej kwestii. Ale na rolę rządu zwraca uwagę poseł KO Adrian Witczak.
- Za dalsze etapy inwestycyjne, jak również zapotrzebowanie, jeśli idzie o środki, odpowiada rząd. Dlatego to powinno być w porozumieniu również z prezydentem. My taką otwartość jasno deklarowaliśmy i będziemy to konsekwentnie realizować. Tak, aby jak najszybciej żołnierze amerykańscy znaleźli się na terenie naszego kraju, dlatego że obecność bazy amerykańskiej na terenie naszego kraju to również nasze bezpieczeństwo - podkreślił.
O zwiększenie stałej obecności wojsk USA na swoim terytorium Polska zabiega od dłuższego czasu. Obecnie amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce głównie w formule rotacyjnej, w ramach której jednostki są okresowo zmieniane. Stała obecność oznaczałaby rozmieszczenie konkretnych jednostek USA w Polsce na dłuższy czas, wraz z infrastrukturą i zapleczem dla żołnierzy oraz ich rodzin.
Źródło: TOK FM, PAP