Sejm zdecydował ws. zatrzymania i aresztu Ziobry. Wiadomo, co z immunitetem
Sejm uchylił immunitet Zbigniewowi Ziobrze oraz wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie w związku z nadużyciami przy Funduszu Sprawiedliwości. Teraz posłowi PiS i byłemu ministrowi sprawiedliwości może grozić nawet 25 lat więzienia. Prokuratura zarzuca mu m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie stanowiska do działań o charakterze przestępczym.
Sejm zagłosował za uchyleniem immunitetu Ziobrze w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić Prokuratura Krajowa, w związku ze sprawą Funduszu Sprawiedliwości. W głosowaniach za uchyleniem immunitetu w odniesieniu do poszczególnych czynów opowiadało się od 248 do 261 posłów, a przeciw było od 184 do 197 posłów. Maksymalnie do kilkunastu posłów wstrzymywało się od głosu.
W odrębnym 27. głosowaniu Sejm wyraził zgodę na zatrzymanie i ewentualne tymczasowe aresztowanie posła. Głosowało za tym 244 posłów, przeciw było 198, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Wcześniej wnioskiem o uchylenie immunitetu zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła PiS i byłego szefa resortu sprawiedliwości zajmowała się sejmowa komisja regulaminowa. Sprawozdanie komisji w czwartek przed północą przedstawił przewodniczący Jarosław Urbaniak. Poseł KO zwrócił uwagę na to, że wniosek Prokuratury Krajowej stanowi szczególne wydarzenie w historii polskiego parlamentaryzmu. - Oto pierwszy raz, pierwszy zarzut, jaki jest postawiony w tym wniosku dotyczącym byłego ministra sprawiedliwości kraju Unii Europejskiej, Polski, dotyczy zorganizowania i kierowania grupą przestępczą. Tego jeszcze w historii nie było - podkreślił Urbaniak.
Zbigniewa Ziobry nie było w Sejmie. Wiadomo, że czwartkowe wydarzenia obserwował z Budapesztu. W rozmowie z Telewizją Republika nazwał obrady komisji "demagogią i manipulacją", mówił o "manipulacji zamiast faktów i prawa". Według Ziobry zarzuty, które postawiła mu prokuratura, są "wielkim bełkotem, absurdem". Czy polityk PiS zdecyduje się na azyl polityczny na Węgrzech? - Nie złożyłem wniosku o azyl polityczny na Węgrzech - zapewnił.
Przypomnijmy, że z azylu politycznego na Węgrzech skorzystał Marcin Romanowski. To były wiceminister sprawiedliwości, zastępca Zbigniewa Ziobry. W grudniu ubiegłego roku wydano wobec niego decyzję o aresztowaniu w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Jakie zarzuty prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze?
Prokuratura chce postawić Ziobrze m.in. zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Sprawa dotyczy nadużyć związanych z Funduszem Sprawiedliwości. Ziobro - według śledczych - miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Prokuratura zarzuca mu też niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień skutkujące stratami dla Skarbu Państwa. Zbigniewowi Ziobrze za to wszystko może grozić nawet 25 lat więzienia.
Źródło: PAP, tokfm.pl