Wojna w TVP. "Architekt hejtu na opozycję" kontra prezes telewizji. "Olechowski utrzyma się w siodle"
"Szef informacji w TVP Jarosław Olechowski wypowiedział posłuszeństwo prezesowi państwowej telewizji Mateuszowi Matyszkowiczowi – wynika z informacji Onetu. Wśród polityków PiS krąży sensacyjny list, którego autorstwo przypisywane jest właśnie Olechowskiemu. Autor listu, który trafił do władz Prawa i Sprawiedliwości, oskarża Matyszkowicza o polityczny sabotaż i chce udowodnić, że to on najlepiej służy władzy. Olechowski zaprzecza, że go napisał. Tyle że tylko do niego pasują wszystkie wydarzenia w liście opisane. Wydarzenia – jak ustalił Onet – prawdziwe" - informuje Onet.
Matyszkowicz objął prezesurę we wrześniu 2022 roku, po odejściu Jacka Kurskiego, a Olechowski to szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej (TAI). - Generalnie spór sprowadza się do tego, że Olechowski wychwala swoje zasługi, jako ten, który zapewnia PiS-owi wysokie notowania. Twierdzi, że Matyszkowicz chce pokrzyżować tę wspaniałą politykę, chce żeby w "Wiadomościach" mniej było polityki, a więcej lżejszych tematów. Ja to postrzegam jako kolejną wojnę w obozie Prawa i Sprawiedliwości - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" Dominika Wielowieyska.
Agata Kondzińska liczy na to, że z tej wojny "wyniknie przegrana obozu, który teraz rządzi". - A media publiczne znów staną się publicznymi i zaczną w nich pracować dziennikarze, a nie funkcjonariusze - mówiła dziennikarka "Gazety Wyborczej", podkreślając, że sprawa ujawniona przez Onet jest "skandaliczna i haniebna" dla dziennikarzy.
- Telewizyjna Agencja Informacyjna powinna się chyba nazywać Agencją Propagandy. Nie da się oglądać telewizji państwowej, która nie spełnia żadnej swojej roli, ani tej zapisanej ustawowo, ani tej wynikającej z naszego zawodu dziennikarskiego, czyli nie patrzy władzy na ręce. Stała się sługą wobec partii rządzącej . Nie wyobrażam sobie, żeby dziennikarz raportował partii władzy swoje sukcesy dla tej partii - stwierdziła.
"Architekt hejtu" kontra prezes TVP. Kto wygra?
Zdaniem Jacka Nizinkiewicza Jarosław Olechowski to 'architekt hejtu na opozycji w 'Wiadomościach''. - Pamiętacie słowa Stanisława Piotrowicza, byłego posła Prawa i Sprawiedliwości, który teraz występuje w roli sędziego Trybunału Konstytucyjnego? On mówił, że przekaz TVP może razić ludzi inteligentnych, ale jest partii potrzebny. I przekaz TVP - w mojej ocenie - dociera i wzmacnia wyborców PiS. Ale to nie jest żadna telewizja, to jest narzędzie - medialne ramię partii rządzącej - ocenił dziennikarz "Rzeczpospolitej".
Komentator przypomniał plany i zapowiedzi Matyszkowicza. Jak mówił, następca Kurskiego "miał ambicje, żeby trochę odpolitycznić telewizję państwowa, żeby nie była taka siermiężna". - Według mnie było to porywanie się z motyka na słońce, bo nikt szefowi TVP nie pozwoli złagodzić kursu i nagle robić telewizję cywilizowaną, pluralistyczną, bezstronną. To było i ma być medialne ramię PiS-u - powiedział.
Jaki będzie wynik wojny w TVP? - Nie wydaje mi się, żeby Matyszkowicz miał wygrać z Olechowskim. Raczej Olechowski utrzyma się w siodle. Do złego namawiam, bo rzeczywiście oglądanie TVP szkodzi zdrowiu, ale proszę zobaczyć, jak to wygląda. Żadna normalna telewizja nie wygląda w ten sposób, że tylko atakuje jedną ze stron, nie patrzy władzy na ręce. To się nie zmieni, bo ta taktyka Prawu i Sprawiedliwości przynosi frukta - argumentował.
Nizinkiewicz przypomniał, że telewizja publiczna dociera do rejonów, do których inne stacje nie docierają. - I ten hejt będzie się sączył do wyborów. Dlatego wszelkimi kanałami trzeba docierać do Polaków, żeby odkłamywać informacje, które codziennie sączą się do uszu. To machina propagandowa, która się sama nie zatrzyma - podsumował w "Poranku Radia TOK FM".
Czy 'Wiadomości' TVP pokazują prawdę o Polsce? [Sondaż dla TOK FM i OKO.press]
Posłuchaj: