Patryk Jaki nie wytrzymał w Sejmie. Zaczął krzyczeć
Politycy Suwerennej Polski podczas konferencji prasowej nawiązywali też do sprawy przeszukań u polityków tej formacji. We wtorek i środę u 25 osób w kilkudziesięciu miejscach w kraju, na polecenie prokuratorów prowadzących śledztwo ws. wykorzystania środków z Funduszu Sprawiedliwości, ABW wraz z prokuratorami prowadziła przeszukania i zatrzymania. Przeszukano m.in. domy b. ministra sprawiedliwości, posła PiS i polityka Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry oraz pokój b. wiceministra sprawiedliwości, posła klubu PiS Michał Wosia w hotelu sejmowym. Europoseł Patryk Jaki ocenił, że to co się dzieje od czasu kiedy premier Donald Tusk i minister sprawiedliwości Adam Bodnar 'przejęli władzę w Polsce, to jest coś niebywałego, niespotykanego w III RP'. - W tej chwili Tusk zrobił z Prokuratury swoje prywatne biuro Platformy Obywatelskiej do gangsterskich porachunków - ocenił Jaki.
Jaki się wściekł
Prokuratura ujawniła też, że w domu Zbigniewa Ziobry znaleziono akta sprawy dotyczącej jego ojca. I ta informacja wywołała awanturę na konferencji polityków Suwerennej Polski. - Widać po państwa pytaniach, że chcecie zrobić aferę z tego, że syn miał akta swojego zmarłego ojca w domu - zaczął grzmieć Jaki.
Przerwał mu jeden z dziennikarzy, co już kompletnie wyprowadziło Jakiego z równowagi. - Niech pan nie przeszkadza przez chwilę! - krzyknął oburzony Jaki. - Skąd w panu tyle agresji? - zapytał przedstawiciel mediów. Jaki stwierdził w odpowiedzi, że dziennikarze nie pozwalają mu udzielić odpowiedzi na pytanie.
Potem koledzy Jakiego wzięli go w obronę. - Najpierw w sposób gangsterski zajął pomieszczenia Prokuratury. W tej chwili Prokuratura działa bez legalnych upoważnień, ponieważ do odwołania Prokuratora Krajowego potrzebna była zgoda prezydenta. Oni nie mogli odwołać Prokuratora Krajowego, w związku z tym zajęli gabinety siłą, i wszystkie ich decyzje w związku z tym są nieważne" - dodał Jaki, nawiązując do niedawnych zmian kadrowych w Prokuraturze.
Zdaniem Jakiego, "awansowali grupkę prokuratorów do rzekomo rozliczania naszych afer". Polityk pytał jednocześnie, gdzie była ABW w sprawie b. posła Polski 2050 Adama Gomoły, czy b. marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (KO). - To jest upadek państwa, to co się w tej chwili dzieje. My to wszystko bardzo dobrze dokumentujemy i będą nasze bardzo konkretne działania w tej sprawie - oświadczył Jaki.