advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Zatrzymanie księdza. Jarosław Kaczyński miota oskarżeniami

PAP
3 min. czytania
02.07.2024 16:11
W Polsce zaczęto stosować tortury - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński, odnosząc się do okoliczności zatrzymania i przetrzymywania aresztowanego księdza. My tę sprawę będziemy prowadzili wszystkimi możliwymi metodami, począwszy od demonstracji ulicznych, a skończywszy na spotkaniu z RPO - zapowiedział.
|
|
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Tygodnik "Sieci" opublikował list przedstawiciela Fundacji Profeto, w którym ujawnił okoliczności swojego zatrzymania. Z relacji tej wynika, że był on poniżany, odmawiano mu wody oraz skorzystania z toalety. Duchowny jest jednym z dziesięciu podejrzanych w śledztwie Prokuratury Krajowej, które dotyczy wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Obecnie przebywa w areszcie.

"W Polsce zaczęto stosować tortury"

Do sytuacji odniósł się podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes PiS, oceniając, że "w Polsce zaczęto stosować tortury". - Czyli coś, co jest absolutnie niedopuszczalne dla każdego normalnego człowieka, ale jest też zakazane w konstytucji i aktach międzynarodowych. To jest po prostu akt bandytyzmu, który powinien zostać ukarany najsurowiej jak można. Głęboko wierzę w to, że przyjdzie taki czas, że zostanie ukarany mówił.

Plan Ziobry nie przejdzie? Poseł zdradzi, jak chce go przesłuchać

Zdaniem szefa PiS "władza próbuje uchylić się od odpowiedzialności, mówiąc o sprawdzeniu tej sprawy w Służbie Więziennej". - Ale to nie SW była odpowiedzialna za te działania. Odpowiedzialne było ABW - poinformował Kaczyński. Podkreślił, że "w każdym normalnym kraju kosztowałoby to posadę ministra spraw wewnętrznych". Jak przypomniał, urzędujący podczas zatrzymania duchownego szef MSWiA Marcin Kierwiński objął niedawno funkcję europosła. Prezes PiS zastrzegł jednak, że sprawa odpowiedzialności wciąż ciąży na MSWiA.

- My tę sprawę będziemy prowadzili wszystkimi możliwymi metodami, począwszy od demonstracji ulicznych, a skończywszy np. na spotkaniu, które mam nadzieję dojdzie do skutku, z Rzecznikiem Praw Obywatelskich - zapowiedział Kaczyński. Zaznaczył, że PiS chce też tę sprawę podjąć na forum międzynarodowym.

"To był już wtedy skandal"

Przypomniał, że szef resortu sprawiedliwości Adam Bodnar (były RPO), "kiedyś podnosił ostre zarzuty, że wobec mordercy 10-letniej dziewczynki użyto tzw. kajdanek zespolonych". - To był już wtedy skandal, ale nie słyszałem żadnych wypowiedzi ministra Bodnara w tych sprawach, które zostały przedstawione - zauważył.

Z kolei wiceprezes PiS, europoseł Joachim Brudziński poinformował, że w najbliższej kadencji PE rozpoczynającej się 16 lipca, europosłowie PiS złożą wniosek o przeprowadzenie debaty w sprawie przedstawiciela Fundacji Profeto, jak również złożą projekt rezolucji.

PiS straci miliony? Były szef PKW nie ma dobrych wieści. 'To aż śmieszne'

Ministerstwo Sprawiedliwości - w odpowiedzi na artykuł tygodnika "Sieci" - podkreśliło, że zatrzymanie podejrzanego przebiegło zgodnie z obowiązującymi przepisami. "Michał O. został pouczony o przysługujących mu prawach, nie składał skarg i bez zarzutów podpisał protokół z przeprowadzonych z jego udziałem czynności. Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, poza zatrzymaniem i przekazaniem podejrzanego w ręce policji 26 marca br. nie przeprowadzali z Michałem O. żadnych dodatkowych czynności" - podał resort.

MS przekazało, że osadzony nie zgłaszał żadnych skarg do Służby Więziennej na stosowanie środków zapewniających jego bezpieczeństwo osobiste. Ponadto - zaznaczono - podejrzany, jak i jego obrońca nie składali zażaleń na sposób i prawidłowość przeprowadzenia czynności jego zatrzymania.

Jak zapewniono, wszystkie podejmowane w stosunku do księdza działania charakteryzują się poszanowaniem przysługującej osadzonemu godności osobistej i pozostają w zgodzie ze standardami wynikającymi z kodeksu karnego wykonawczego.

Posłuchaj podcastu!