,
Obserwuj
Polityka

Tusk mocno o Romanowskim. "Co się odwlecze...."

PAP/tokfm.pl
3 min. czytania
17.07.2024 15:10
Donald Tusk skomentował sprawę Marcina Romanowskiego. - Co się odwlecze, to nie uciecze - napisał w mediach społecznościowych. O komentarz pokusił się też Roman Giertych, który żąda od Prokuratury krajowej "natychmiastowego przesłuchania" głównego świadka w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Nie milkną echa po decyzji sądu, który nie zgodził się na aresztowanie byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Do sprawy odniósł się nawet Donald Tusk.

"Sceny jak z gangsterskiego filmu. Podejrzany wychodzi z aresztu dzięki prawnym kruczkom, zasłaniając się wątpliwym immunitetem. Na stróży prawa spada lawina krytyki, publiczność jest rozczarowana" - napisał szef rządu.

- W walce z przestępczością zdarzają się i takie momenty. Ale 11 zarzutów, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, nie znikną. To nie jest koniec filmu. Państwo prawa ma same zalety, oprócz jednej: nie jest proste i tak jak w gangsterskich filmach, źli też potrafią to wykorzystać. Ale tylko na krótki czas. Prokuratura dobrze wykonała swoją robotę, gromadząc rzetelne dowody. A więc: co się odwlecze, to nie uciecze - dodał premier.

Sprawa Marcina Romanowskiego. Tusk i Giertych reagują

Sprawę Romanowskiego skomentował również Roman Giertych. Na brak tymczasowego aresztu dla Tomasza Mraza, głównego świadka prokuratury w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości oraz dawnego podwładnego Marcina Romanowskiego, poseł wnosi do Prokuratury Krajowej o "natychmiastowe przesłuchanie".

- W rozmowie z T. Mrazem w styczniu br. p. Romanowski mówił, że nie boi się zatrzymania, bo ma immunitet (informacja sprzed chwili)" - napisał Giertych na platformie X (Twitter). W związku z tym chce "natychmiastowego przesłuchania" byłego dyrektora w Ministerstwie Sprawiedliwości - dodał Giertych.

W jego ocenie relacja Tomasza Mraza ma świadczyć o tym, że starania Marcina Romanowskiego o bycie członkiem delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (ZPRE) "były częścią jego strategii procesowej mataczenia w tej sprawie".

Nie trzeba było też długo czekać, aby do wpisu szefa rządu odnieśli się prawicowi politycy. "Proszę nie robić z ludzi idiotów. Dobrze Pan wie, że nie pierwszy raz złamaliście prawo. Teraz szambo wybiło i stąd Pańska reakcja. Do dymisji i to natychmiast!" - stwierdził Konrad Berkowicz z Konfederacji.

"Na tym poziomie rozmawiacie z panem Bodnarem o polskim prawie? Oglądacie 'Gangsterów i filantropów' czy 'Vabank' i myślicie, że to filmy dokumentalne? Wszystko jasne" - podkreślił z kolei Tobiasz Bocheński z PiS.

Romanowski jednak się wywinie? Europoseł przypomina. 'Obrzydliwie kombinował'

Problematyczny immunitet Marcina Romanowskiego

Przypomnijmy, Marcin Romanowski został zatrzymany przez ABW w poniedziałek (15 lipca). Jeszcze tego samego dnia poseł Suwerennej Polski usłyszał w prokuraturze 11 zarzutów, m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i nieprawidłowego wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Polityk nie przyznał się do winy.

Jednocześnie jego adwokat utrzymywał, że zatrzymanie posła było bezprawnie, ponieważ polityk ma jeszcze jeden immunitet wynikający z członkostwa w delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Prokuratura twierdziła jednak, że immunitet ten nie obejmuje Marcina Romanowskiego w zakresie, w jakim usłyszał zarzuty. Złożyła więc wniosek do sądu o areszt tymczasowy dla posła Suwerennej Polski. Sąd wniosek odrzucił. Politycy PiS zapowiedzieli już, że o całej sytuacji powiadomią organizacje międzynarodowe.

Posłuchaj audycji

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>