advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe PiS za 2023 rok

2 min. czytania
18.11.2024 15:02
Państwowa Komisja Wyborcza zdecydowała o odrzuceniu sprawozdania finansowego Prawa i Sprawiedliwości za 2023 rok.
|
|
fot. Jacek Dominski/REPORTER / JACEK DOMINSKI/REPORTER

Zgodnie z ustawą o partiach politycznych, odrzucenie sprawozdania rocznego następuje w razie stwierdzenia wykorzystania przez partię polityczną środków z otrzymanej subwencji na cele niezwiązane z działalnością statutową.

Zerojedynkowa sytuacja

- W nawiązaniu do ustawy o partiach politycznych ta sytuacja jest zerojedynkowa. To sprawozdanie zostało odrzucone w oparciu o tę samą przesłankę, o którą odrzucono sprawozdanie komitetu wyborczego - powiedział rzecznik prasowy Krajowego Biura Wyborczego Marcin Chmielnicki.

Decyzja PKW oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość nie otrzyma subwencji w wysokości 75 mln zł - podaje tvn24.pl.

Dobre informacje dla PiS-u. 'Efekt Trumpa'. Jest nowy sondaż

Pod koniec sierpnia Państwowa Komisja Wyborcza zdecydowała o odrzuceniu sprawozdania finansowego PiS-u z zeszłorocznej kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu. Ta decyzja oznaczała wówczas, że partia Jarosława Kaczyńskiego straci miliony subwencji z budżetu państwa. We wrześniu partia zaskarżyła decyzję PKW do Sądu Najwyższego.

Formalnie Sąd Najwyższy nie rozpoznał jeszcze tej skargi ani nie ogłosił terminu, w jakim to zrobi. Ponadto status Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN - która jest właściwa do rozpatrywania skargi PiS - jest kwestionowany przez obecny rząd, a także część członków PKW.

Wybory prezydenckie nie będą uczciwe

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek skomentował sytuację w serwisie X. Jego zdaniem poniedziałkowa decyzja PKW "pokazuje, że planem obecnie rządzących jest eliminowanie jedynej realnej opozycji w Polsce poprzez bezprawne, administracyjne działania" - napisał. Jego zdaniem ta decyzja przygotowuje "do oszustwa w zbliżających wyborach prezydenckich".

:"Nie ma to nic wspólnego z demokracją i pluralizmem politycznym. To zaprzeczenie standardom jakie obowiązują w cywilizowanym świecie" - przekonywał.